Żłobek: 2-latka wyrzucona z powodu choorby
Autor Karol Zaborowski - 6 Października 2019

2-latka została wyrzucona ze żłobka przez swoją chorobę. "Odstraszyłaby inne dzieci"

Żłobek może stanowić doskonałe wsparcie dla rodziców, którzy nie mogą opiekować się swoim dzieckiem przez cały dzień. Co więcej, jest to wspaniałe wprowadzenie dziecka do nauczania przedszkolnego. Niestety ze względu na swoją chorobę i wygląd 2-letnia Zofia została wyrzucona ze żłobka przez przedszkolanki.

Żłobek dla 2-letniej dziewczynki może stanowić wspaniałą przygodę, gdzie będzie mogła bawić się ze swoimi rówieśnikami pod czujnym okiem opiekunek. Niestety 2-letnia Zofia ze względu na swój wygląd wywołany chorobą została całkowicie pozbawiona takiej szansy. Przedszkolanki wprost powiedziały mamie dziewczynki, że jej córka nie może chodzić do żłobka, ponieważ odstraszałaby inne dzieci.

Ciężko uwierzyć, że przedszkolanka ze żłobka mogła powiedzieć coś takiego do matki chorego dziecka. Co więcej, to nie jedyne przerażające słowa, które usłyszała mama 2-latki. Kiedy Zofia przyszła na świat, to lekarze zasugerowali jej rodzicom, aby porzucili maleństwo w szpitalu. Oni jednak od razu pokochali swoje dziecko i nie zamierzają się poddawać.

Żłobek odmówił przyjęcia dziecka ze względu na chorobę

2-letnia Zofia Zacharowa pochodzi z miejscowości Altana w rosyjskiej republice Baszkirii i urodziła się z zespołem Aperta. Jest to choroba, która znacząco wpływa na wygląd chorego. Dziewczynka ma zdeformowaną czaszkę, a także zrośnięte palce u rąk i nóg.

Jak podaje portal Onet.pl, dziewczynka ma orzeczoną niepełnosprawność, a mimo to jej rodzice nie otrzymują żadnej pomocy z tego tytułu. Doszło nawet do tego, że dziewczynki nie chciano przyjąć do żłobka, ponieważ mogłaby odstraszać inne dzieci. Przedszkolanki zasugerowały, że 2-latka, zanim zostanie przyjęta do grupy, powinna przejść operację.

Problem w tym, że dziewczynka może zostać zoperowana jedynie w Moskwie, a jej rodzice zwyczajnie nie mogą tam zabrać Zofii. Z tego też względu utknęli w martwym punkcie, z którego wydaje się, że nie ma wyjścia. Na szczęście sprawą 2-latki zainteresowała się fundacja Rainbow of Good, która uruchomiła specjalną zbiórkę, która ma na celu zebranie środków niezbędnych do zoperowania dziewczynki.

Następny artykuł