Gwiazda "Złotopolskich" wyznała prawdę. Dwa razy otarła się o śmierć

Złotopolscy - wstrząsające wyznanie Renaty Gabryjelskiej
East News/PHOTO: TRICOLORS/EAST NEWS 01.03.2004 Pokaz strojow kapielowych firmy - Gottex - N/Z:Renata Gabryjelska
Autor Barbara Bujar07.11.2020

Gwiazda serialu „Złotopolscy” przyznała się do poważnych problemów zdrowotnych. W najnowszym wywiadzie Renata Gabryjelska, która przez sześć lat wcielała się w postać Ewy Kowalskiej, zdradziła, że od lat zmaga się z wadą serca. Podczas wyprawy w Himalaje jej organizm dwa razy odmówił posłuszeństwa. Aktorka i modelka wiedziała, że zaraz może umrzeć.

„Złotopolscy” to jeden z legendarnych polskich seriali, który przez 13 lat gościł na antenie TVP2. Widzowie z zainteresowaniem śledzili losy bohaterów, w których wcielali się najsłynniejsi aktorzy. Jedna z gwiazd dopiero niedawno zdradziła, że cierpi z powodu poważnej wady serca. Renata Gabryjelska opowiedziała o swoim zdrowiu w wywiadzie dla Vivy.

Zaczęło się, minister zdrowia potwierdza. W poniedziałek do części Polaków zostaną dostarczone przesyłkiZaczęło się, minister zdrowia potwierdza. W poniedziałek do części Polaków zostaną dostarczone przesyłkiCzytaj dalej

Gwiazda „Złotopolskich” opowiedziała o problemach z sercem. Podczas wyprawy w Himalaje była bliska śmierci

Jak donosi Plejada, Renata Gabryjelska jest aktorką, która od 1997 do 2003 roku odgrywała rolę Ewy Kowalskiej w serialu „Złotopolscy”. Na swoim koncie ma także tytuł I wicemiss Polonia z 1993 roku oraz kontrakty i sesje w branży modelingu. Mimo rosnącej popularności kobieta szybko zniknęła z show-biznesu. Dziś twierdzi, że takie życie nie było dla niej.

- Uświadomiłam sobie, że życie na świeczniku bardzo dużo mi zabiera. Straciłam pierwszą miłość, bo oboje nie unieśliśmy ciężaru życia na oczach milionowej publiczności. (...) Czułam się zmęczona, nie na swoim miejscu. Miałam wrażenie, że tracę kontrolę nad własnym życiem, chciałam być bardziej sprawcza – powiedziała w wywiadzie dla Vivy.

Gabryjelska ukończyła studia na Wydziale Reżyserii Warszawskiej Szkoły Filmowej, została również absolwentką Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy. Gdy zbliżała się premiera jej debiutanckiego projektu „Safe Inside”, zgodziła się na udzielenie wywiadu. Oprócz tematu zawodowego poruszyła w nim także ten dotyczący zdrowia.

O problemach z sercem aktorka opowiedziała przy okazji swojej historii z 2016 roku, kiedy zdecydowała się na podróż w Himalaje. Wiedziała, że jest chora, dlatego wyprawę skonsultowała ze swoim lekarzem. Wszystko miało odbyć się bez komplikacji.

- Wylądowałam na prawie sześciu tysiącach metrów pod Everest Base Campem, z którego alpiniści wspinają się na sam szczyt. Przeszłam niesamowitą drogą, nawet ją udokumentowałam, udowodniłam sobie, że mogę. Mam dość poważną wadę serca, moi bliscy pytali zdumieni: "Gdzie ty leziesz?!". A ja wiedziałam, że jak teraz się poddam, to już nigdy tego nie zrobię. Skonsultowałam się bardzo dokładnie z lekarzami, dostałam lekarstwa i… polazłam – wyznała.

Z ustaleń Plejady wynika, że w wyprawie Renacie Gabryjelskiej towarzyszyła przyjaciółka oraz doświadczony przewodnik. Niestety, mimo że kobieta dbała o siebie, w pewnym momencie źle się poczuła. Sytuacja powtórzyła się dwukrotnie. Aktorka dostała bardzo silnych ataków.

- Mierzyłam się z lękiem, że jeśli w tych górach stanie mi się coś złego, nikt mi nie pomoże, żaden lekarz do mnie nie dojedzie. Miałam dwa ataki. Pierwszy przy bardzo ostrym podejściu do Tengboche na wysokości czterech tysięcy metrów – zdradziła.

Dzisiaj grzeje: 1.Jak będzie wyglądało Boże Narodzenie i Sylwester? Premier Morawiecki rozwiewa wszelkie wątpliwości
2.Obudził się i prawie dostał zawału. W jego salonie był obcy pies
3. "Kiedy Polacy mogą spodziewać się szczytu zachorowań? Eksperci przedstawili prognozy, padła konkretna

Narodowa kwarantanna oznaczałaby ogromny chaos? Ekspert zwraca uwagę na poważny problemNarodowa kwarantanna oznaczałaby ogromny chaos? Ekspert zwraca uwagę na poważny problemCzytaj dalej

W trudnych chwilach Gabryjelskiej nie opuścili towarzysze. Aktorka miała świadomość, że takie ataki nie wróżą niczego dobrego. Jak przyznała, przestała się bać, dopiero gdy zobaczyła, w jak pięknym miejscu się znajduje. Na szczęście wszystko wróciło do normy i ekipa bezpiecznie wróciła do bazy.

- Złapałam silną arytmię, musiałam zejść ze szlaku, położyłam się na trawie, widziałam ścianę Himalajów, mój wspaniały przewodnik, buddysta, trzymał mnie za rękę i uspokajał: "Gabi, teraz oddychaj". Wzięłam lekarstwo, wdech, wydech… Pamiętam, jak pomyślałam sobie, że nawet jeśli teraz zejdę z tego świata, to w przepięknym miejscu. I przestałam się bać – dodała.

Ministerstwo Zdrowia zwołało pilną konferencję w sobotę. Nie mogli dłużej czekać, wydano stanowcze oświadczenieMinisterstwo Zdrowia zwołało pilną konferencję w sobotę. Nie mogli dłużej czekać, wydano stanowcze oświadczenieCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Emerytura z limitami, są konkretne liczby. Przekroczysz jedną z nich i mogą nawet zabrać pieniądze
  2. Naukowcy chcą dokonać czegoś niezwykłego. Legendarny Titanic wkrótce otworzy się na zwiedzanie
  3. Eksperci podkreślają: w walce z epidemią kluczowy jest jeden główny czynnik. Jego brak może być fatalny w skutkach
  4. Koronawirus mutuje, czy jest teraz groźniejszy dla zdrowia? Ekspert wyjaśnia, na co należy się przygotować
  5. Naukowcy zidentyfikowali nowy objaw koronawirusa. Niepokojący symptom może pojawić się już na początku infekcji
  6. Ile zarabia Jan Bednarek? Polak ma mieć w kontrakcie bardzo ciekawą klauzulę
  7. Nocą przed sklep przyjechała kolumna z Andrzejem Dudą. Prezydent został przyłapany, wiemy co miał w koszyku

Następny artykuł