Karol Nawrocki podjął ważną decyzję. Te osoby będą leczyć się w Polsce za darmo
Wkrótce każda osoba w Polsce zakażona HIV – nawet ta bez ubezpieczenia zdrowotnego – będzie miała prawną gwarancję bezpłatnego leczenia. Zmiany obejmą również więźniów chorych na wirusowe zapalenie wątroby typu C (HCV). Projekty ustaw są już procedowane w Sejmie.
- Głównym celem nowych przepisów jest usunięcie przeszkód w dostępie do leczenia HIV i HCV
- Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że planowane zmiany nie obciążą dodatkowo budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia
- Zarówno rządowy, jak i prezydencki projekt ustawy pomyślnie przeszły pierwsze czytanie w sejmowej Komisji Zdrowia
- Oba dokumenty będą od teraz procedowane łącznie, z uwzględnieniem inicjatywy rządowej jako projektu wiodącego
Niepokojące statystyki. System musi działać bez luk
Szacuje się, że w Polsce z wirusem HIV żyje obecnie około 30–35 tysięcy osób, z czego nawet połowa może nie mieć świadomości, że jest nosicielem. Co więcej, liczba przypadków ciągle wzrasta.
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że w minionym roku pod opieką i z rozpoznaniem HIV znajdowało się ponad 31 700 pacjentów. To ogromny skok w porównaniu do początku dekady, kiedy liczba ta oscylowała wokół 20 tysięcy.
Od wdrożenia badań w 1985 roku do końca grudnia 2024 roku zakażenie HIV stwierdzono łącznie u 32 935 obywateli Polski oraz cudzoziemców przebywających w naszym kraju. W tym czasie odnotowano 4194 zachorowania na AIDS, a 1496 chorych zmarło.
Prezydent zdecydował. Leczenie HIV dla nieubezpieczonych
Dotychczas osoby bez ubezpieczenia zdrowotnego nie miały dostępu do darmowej terapii finansowanej przez NFZ. Nowy projekt wszystko zmienia i gwarantuje bezpłatne świadczenia w ramach programu leczenia HIV dla każdego zakażonego, bez względu na status ubezpieczeniowy.
– Proponowane regulacje poprawiają dostępność świadczeń, co w konsekwencji przyczynia się do ograniczenia rozprzestrzeniania chorób zakaźnych – mówiła w Sejmie wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Dziś leczenie antyretrowirusowe (ARV) w Polsce jest całkowicie bezpłatne dla pacjenta i w 100 proc. refundowane przez państwo. Realizowane jest w wyspecjalizowanych ośrodkach referencyjnych (szpitalach zakaźnych). Realny rynkowy koszt tych leków wynosi około 3 100 – 3 200 zł miesięcznie na jednego chorego, jednak pacjent nie ponosi z tego tytułu żadnych wydatków.
Diagnostyka HCV w zakładach karnych na koszt NFZ
Drugim istotnym obszarem zmian procedowanych w Sejmie jest leczenie przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C u osób pozbawionych wolności.
Do tej pory system obciążała luka prawna: Narodowy Fundusz Zdrowia miał zabezpieczone środki w budżecie, ale przepisy pozwalały na pokrywanie z nich wyłącznie kosztów samych leków i wyrobów medycznych. Świadczenia towarzyszące, takie jak niezbędne badania diagnostyczne, musiały być pokrywane z budżetu ministra zdrowia. Zgodnie z nową ustawą NFZ sfinansuje pełną ścieżkę leczenia więźniów.
W 2026 roku planowane jest objęcie terapią około 700 osadzonych. Koszty samych badań diagnostycznych w tej grupie oszacowano na ponad 440 tys. zł. Co ważne, zmiana ta pozwoli jedynie na odblokowanie już zabezpieczonych funduszy i nie wygeneruje nowych obciążeń dla budżetu państwa.
Dlaczego prezydent wcześniej zablokował ustawę?
Obecna zgoda na linii rząd-prezydent jest pokłosiem niedawnego kryzysu wokół ustawy. Zbigniew Bogucki, reprezentujący Kancelarię Prezydenta RP przypomniał, że projekt prezydencki jest bezpośrednią odpowiedzią na weto Karola Nawrockiego wobec wcześniejszej próby uregulowania tych samych przepisów.
Decyzja głowy państwa nie wynikała jednak z obiekcji wobec leczenia osób z HIV czy HCV. Powodem weta była wprowadzona na etapie prac parlamentarnych poprawka, która nie dotyczyła głównego tematu ustawy. Przewidywała ona wydłużenie o kolejny rok terminu dla zagranicznych medyków na przedstawienie dokumentu potwierdzającego znajomość języka polskiego.
– Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której do ustawy dotyczącej walki z ciężkimi chorobami zostają dopisane przepisy budzące poważne wątpliwości i dotyczące bezpieczeństwa pacjentów. To kolejny raz, gdy rządzący stosują metodę na brzydką wrzutkę – argumentował prezydent.
