Nowe limity w ochronie zdrowia: maksymalnie 2 etaty i 240 zł za godzinę
W czwartek, 22 października 2026 r., Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą ograniczenia w wynagrodzeniach oraz czasie pracy personelu medycznego. Przepisy, będące elementem reformy zapowiedzianej przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę, obejmą blisko pół miliona pracowników ochrony zdrowia, w tym lekarzy, pielęgniarki, położne, fizjoterapeutów oraz ratowników medycznych. Za przyjęciem ustawy w całości głosowało 229 posłów, 144 było przeciw, a 67 wstrzymało się od głosu. Ustawa trafi teraz pod obrady Senatu.
- Sejm ograniczył zarobki medyków do 240 zł/h brutto i czas pracy do maksymalnie dwóch etatów
- Wprowadzono wymóg pracy na minimum pół etatu oraz obowiązek zgody na dodatkowe zatrudnienie
- Za oszustwa finansowe grozi wpis do jawnego rejestru i dożywotni zakaz leczenia na NFZ
Maksymalne stawki i limity czasu pracy
Zgodnie z nowymi przepisami, maksymalna stawka godzinowa dla medyków wyniesie równowartość jednej dwudziestej minimalnego wynagrodzenia brutto, czyli kwotę około 240 zł. Całkowity czas pracy w sektorze ochrony zdrowia został ograniczony do wymiaru odpowiadającego dwóm pełnym etatom, czyli maksymalnie 320 godzin miesięcznie.
Przy maksymalnym dopuszczalnym obciążeniu pracą, miesięczne wynagrodzenie pracownika medycznego nie będzie mogło przekroczyć szesnastokrotności minimalnej płacy krajowej (ok. 76 900 zł brutto). Limit ten nie obejmuje jednak świadczeń dodatkowych, takich jak nagrody jubileuszowe, dodatkowe wynagrodzenie roczne czy odprawy związane z rozwiązaniem stosunku pracy.
Ustawa wprowadza również wymóg minimalnego zaangażowania u jednego pracodawcy – medycy będą musieli pracować na co najmniej pół etatu, co odpowiada 80 godzinom miesięcznie. Podjęcie dodatkowego zatrudnienia w innej placówce będzie uwarunkowane uzyskaniem oficjalnej zgody od dotychczasowego głównego pracodawcy.
Od ustawy będą wyjątki
Parlamentarzyści przewidzieli odrębne regulacje dla osób zajmujących stanowiska kierownicze w podmiotach medycznych. Bazowy miesięczny limit wynagrodzenia wyniesie w ich przypadku dwunastokrotność płacy minimalnej, przy czym w sytuacji łączenia funkcji (do dwóch etatów) utrzymana zostaje górna granica szesnastokrotności płacy minimalnej.
Do limitu dwóch etatów nie będzie wliczany czas pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń (np. dyżur domowy), pod warunkiem że medyk przebywa poza terenem szpitala. Obowiązek zatrudnienia na co najmniej 0,5 etatu nie będzie dotyczył natomiast lekarzy pełniących w szpitalach wyłącznie funkcje konsultacyjne (np. psychiatrów, geriatrów czy patomorfologów). Usunięto też kontrowersyjne przepisy pozwalające na zrywanie umów z pominięciem ochrony z Kodeksu pracy.
Kierownicy placówek medycznych otrzymali sześć miesięcy na dostosowanie obowiązujących kontraktów do nowych przepisów.
"Lex Kacprzyk" i surowe kary za oszustwa
Jednym z kluczowych elementów nowelizacji są poprawki oparte na wnioskach mniejszości, określane mianem "lex K." lub "lex Kacprzyk". Ich inicjatorem był poseł Janusz Cieszyński (Rozwój Plus), a nazwa nawiązuje do sprawy lekarza Dawida Kacprzyka z Warszawskiego Szpitala Południowego, któremu na początku października postawiono zarzut wyłudzenia ponad 583 tys. zł poprzez wystawianie nierzetelnych faktur.
Nowe przepisy mają ukrócić wyłudzanie publicznych pieniędzy. Jeśli pracownik medyczny (np. lekarz) skłamie w dokumentach – na przykład wpisze zabiegi, których w rzeczywistości nie wykonał, albo zawyży czas swojej pracy – straci możliwość leczenia pacjentów w ramach kontraktów z NFZ.
W zależności od powagi sytuacji czekają go następujące kary:
- zawieszenie – szef NFZ może zakazać takiemu medykowi pracy "na fundusz" na okres od 1 miesiąca do nawet 8 lat,
- dożywotni zakaz – jeśli ktoś został już wcześniej ukarany za takie oszustwo, a potem zrobi to ponownie, automatycznie i bezpowrotnie traci prawo do zarabiania na leczeniu z NFZ.
Co więcej, powstanie ogólnodostępna, internetowa "czarna lista". Każdy będzie mógł na niej sprawdzić imię, nazwisko i numer prawa wykonywania zawodu ukaranego medyka, a także przeczytać, za co dokładnie dostał zakaz.
Warto też pamiętać, że kara nałożona przez NFZ (odcięcie od publicznych pieniędzy) to nie wszystko – niezależnie od niej, nieuczciwy pracownik medyczny i tak może stanąć przed sądem i ponieść odpowiedzialność karną (np. dostać grzywnę lub wyrok).
Ten element ustawy spotkał się z wyjątkową zgodnością na sali plenarnej – głosowało za nim 416 posłów, przy 20 głosach przeciw i braku wstrzymujących się.
Zobacz także: Zmiany w rencie wdowiej na przełomie 2026/2027. Zobacz, o ile wzrosną wypłaty dla seniorów