Od 1 stycznia 2026 r. pewne grupy osób czekają kolejne zmiany w zasadach opłacania składki zdrowotnej. Choć część regulacji oznacza wyższe obciążenia, dla niektórych podatników pojawia się dobra wiadomość — wzrasta limit ulgi na składkę zdrowotną dla osób rozliczających się podatkiem liniowym. Co istotne, planowane i wetowane zmiany dotyczyły przebudowy oraz obniżenia zasad naliczania składki, a nie likwidacji samej ulgi, która funkcjonuje odrębnie i jest corocznie limitowana w obwieszczeniu Ministra Finansów.Skąd biorą się zmiany w składce zdrowotnej?Jak działa ulga zdrowotna w różnych formach opodatkowania?Co zmienia się od 2026 r. i co to oznacza dla firm?
Dyskusja o kosztach leczenia Ukraińców w Polsce zwykle budzi emocje, ale najnowsze dane z NFZ, ZUS i Ministerstwa Zdrowia pozwalają zobaczyć sytuację w pełniejszym, bardziej rzetelnym świetle. Zestawienie kosztów i wpływów pokazuje, że bilans finansowy nie tylko nie obciąża systemu, ale wręcz jest dla niego korzystny.• W 2024 r. koszty leczenia Ukraińców wyniosły ok. 2,2 mld zł• 747 mln zł kosztowało leczenie uchodźców objętych specustawą• Ukraińscy pracownicy wpłacili do systemu 3,8 mld zł składki zdrowotnej• System odnotował nadwyżkę – wpływy przewyższyły koszty leczenia o ponad 1,5 mld zł• W latach 2022–2024 ewakuowano do Polski 297 rannych z Ukrainy• Po 30 września nieubezpieczeni dorośli obywatele Ukrainy mają ograniczony katalog świadczeń
Nowa Lewica zapowiada prawdziwą rewolucję w finansowaniu ochrony zdrowia. Zamiast obecnej składki zdrowotnej chce wprowadzić jeden, wspólny podatek zdrowotny obejmujący wszystkich podatników PIT i CIT. Propozycja pojawia się w momencie, gdy kondycja finansowa NFZ jest wyjątkowo trudna, a napięcia między rządem a środowiskiem medycznym sięgają zenitu. Czy systemową przebudową da się odwrócić kryzys w polskiej służbie zdrowia?Lewica przygotowuje kompleksową reformę finansowania ochrony zdrowiaGłównym elementem projektu jest likwidacja składki zdrowotnej i powołanie jednego podatku zdrowotnegoReforma ma uprościć system, złagodzić obciążenia i zwiększyć przewidywalność finansowaniaSzczegóły konstrukcji podatku nie są jeszcze znanePropozycja pojawia się w czasie ostrego konfliktu między Ministerstwem Zdrowia a środowiskiem medycznym
Rok 2025 był tylko krótkim oddechem dla firm: preferencyjne zasady liczenia minimalnej składki zdrowotnej obowiązywały zaledwie 12 miesięcy. Rząd nie planuje ich przedłużać, dlatego od lutego 2026 r. rachunek za obowiązkową daninę znacznie skoczy. Kto zapłaci więcej i o ile?Składka zdrowotna w górę. Podwyżka będzie widocznaWyższe kwoty obejmą przedsiębiorców rozliczających się na skali, liniowo i karcie podatkowejResorty zdrowia i finansów nie pracują nad kolejnym okresem ulg
Od 2026 roku składka zdrowotna dla przedsiębiorców ma wynosić stałe 342 zł miesięcznie, ale to tylko część zmian. Likwidacja możliwości odliczenia składki od podatku i powrót do części procentowej przy wyższych dochodach oznaczają, że nowy system wcale nie musi być korzystniejszy.Składka zdrowotna 2026 dla przedsiębiorców będzie miała formę stałej kwoty 342 zł miesięcznie, z dodatkową częścią procentową po przekroczeniu określonych progów dochodów lub przychodówLikwidacja możliwości odliczenia składki od podatku oznacza realny wzrost obciążeń, zwłaszcza dla osób rozliczających się liniowoNowe zasady najbardziej opłacalne będą dla osób z niskimi dochodami, a dla dobrze zarabiających mogą oznaczać wyższe daniny – warto już teraz przeanalizować formę opodatkowania
Składka zdrowotna co roku budzi emocje, a ostatnie sugestie o jej podwyżce wywołały lawinę pytań o domowe budżety i kondycję NFZ. Premier Donald Tusk zabrał głos na piątkowej konferencji. Premier ujawnił zaskakujące szczegóły, jednocześnie ucinając wszelkie spekulacje ws. składki zdrowotnej.Donald Tusk wyjaśnił, co dalej z budzącą emocje składką zdrowotną NFZ zakłada w 2025 r. wpływy ze składki na poziomie 173 mld zł, co daje ok. 87,5 proc. wszystkich przychodów Funduszu Plan B rządu: zapowiedziany audyt wydatków ochrony zdrowia i rozmowy NFZ–MF–MZ mają wskazać oszczędności zamiast sięgać do kieszeni ubezpieczonych
Nie ustaje burza po głosowaniu w Sejmie i uchwaleniu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz innych ustaw. Obniżenie składki zdrowotnej wywołało lawinę komentarzy.
Od 1 stycznia 2025 roku w Polsce obowiązują nowe przepisy dotyczące składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Ograniczono podstawę naliczania składki do 75 proc. minimalnego wynagrodzenia oraz zrezygnowano z naliczania składki od środków trwałych. Zmiany te mają na celu, m.in., zmniejszenie obciążeń finansowych dla osób o najniższych dochodach.
O zmianach w składkach zdrowotnych mówiło się już od jakiegoś czasu. Teraz prace rządu nad nowelizacją przepisów, które zmienią zasady naliczenia składki zdrowotnej są już na finiszu. Do procedowania powinny wejść w drugim kwartale bieżącego roku, natomiast w styczniu 2025 r. wejdą w życie.Nowelizacja ustawy ma nie tylko obniżyć wysokie koszty składek, ale odciążyć też budżety i dobrze wpłynąć na rentowność rodzimych biznesów. Będzie też zmiana sposobu rozliczania składek z miesięcznych na roczne.
Projekt zmiany składki zdrowotnej dla przedsiębiorców budzi dużo emocji. Minister finansów Andrzej Domański zaprezentował propozycje zmian. Od początku 2025 r. ma wynosić w podstawowej wysokości 9 proc. liczonych od 75 proc. płacy minimalnej. Adrian Zandberg współprzewodniczący Lewicy Razem nie gryzie się w język i uważa, że “biedni będą dopłacać do bogatych”, dodając, że przywilej ma dostać tylko i wyłącznie grupa przedsiębiorców, w związku z czym “pracownicy najemni mają płacić za przedsiębiorców".