Dziś obchodzimy światowy dzień poświęcony budowaniu świadomości na temat jednego z najbardziej zagadkowych mechanizmów ludzkiej psychiki. Kto widział film „Split” z brawurową rolą Jamesa McAvoya, którego bohater ma aż 23 osobowości, ten wie, jak bardzo jest to fascynujące. Oczywiście to kino i fabuła jest przerysowana, jednak sam mechanizm powstawania odrębnych tożsamości jest klinicznym faktem. O tym, jak umysł potrafi „odłączyć” ciało od bólu i dlaczego tak niewielu pacjentów trafia pod właściwą opiekę, opowiada w rozmowie z Pacjenci.pl psychiatra, dr n. med. Sławomir Murawiec.Dysocjacja to mechanizm obronny polegający na braku integracji między pamięcią, tożsamością a kontrolą ruchów ciałaZaburzenia te najczęściej mają swoje źródło w głębokich traumach doświadczanych w okresie dzieciństwaObjawy mogą przybierać formę fizyczną, taką jak nagła ślepota, głuchota lub paraliż, mimo braku uszkodzeń neurologicznychW skrajnych przypadkach dochodzi do wytworzenia kilku odrębnych tożsamości funkcjonujących w jednym organizmiePrawidłową diagnozę otrzymuje zaledwie 1-2% chorych, co wynika z częstego mylenia dysocjacji ze schizofrenią lub depresją
Słowa, których używamy na co dzień, nie są jedynie nośnikiem informacji. Psychologowie od dawna podejrzewali, że język zdradza sposób, w jaki przeżywamy emocje, budujemy relacje i postrzegamy samych siebie. Najnowsze badania pokazują, że w mowie i piśmie można dostrzec także trwałe wzorce charakterystyczne dla zaburzeń osobowości. Chodzi o subtelne sygnały, które — powtarzając się — tworzą spójny obraz psychicznego funkcjonowania.• Osobowość jako spektrum, a nie prosta diagnoza• Emocje zapisane w zdaniach i zaimkach• Co mówią prywatne teksty i rozmowy twarzą w twarz• Media społecznościowe jako lustro psychiki
Zoraya Ter Beek poddała się eutanazji - zmarła 24 maja 2024 roku. Wszystkie przebiegło zgodnie z jej planem i, jak podaje portal AD.nl zmarła na oczach swojego chłopaka we własnym domu.
Osobowość borderline określa się mianem osobowości naszych czasów. Choruje na nią ok. 1-3% populacji. Jej objawami są m.in. nadmiar uczuć negatywnych i lęk przed odrzuceniem lub rozczarowaniem. Co jednak powoduje, że taka osobowość powstaje? Traumatyczne doświadczenia? A może geny? Artykuł powstał na podstawie rozmowy ze specjalistą psychiatrą Adamem Bełdą.