Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > Nowy rok, nowe spojrzenie na świat
Artykuł sponsorowany
Artykuł sponsorowany 30.01.2026 14:01

Nowy rok, nowe spojrzenie na świat

Nowy rok, nowe spojrzenie na świat
Fot: dr Aleksandrą Wlaź

Czy laserowa korekcja wzroku zimą to dobry moment na zmianę? Rozmowa z dr Aleksandrą Wlaź, chirurgiem refrakcyjnym, Kierownikiem Medycznym Optegra Warszawa Centrum i Ochota. Nowy rok to dla wielu osób moment podejmowania decyzji dotyczących zdrowia i komfortu życia. Jedną z nich bywa laserowa korekcja wzroku — zabieg, który wciąż budzi emocje, pytania i obawy. O tym, od czego zacząć, kto może z niego skorzystać i czy naprawdę można pożegnać się z okularami na dobre, rozmawiamy z dr Aleksandrą Wlaź.

Jaki czas jest dobry?

Pacjenci.pl: Nowy rok często traktujemy jako moment zmian. Czy Pani zdaniem to dobry czas, by pomyśleć o laserowej korekcji wzroku?

dr Aleksandra Wlaź: Zdecydowanie tak. Początek roku to moment, w którym wiele osób robi podsumowania i myśli o poprawie jakości codziennego życia. A komfort widzenia ma na nią ogromny wpływ. Często zgłaszają się do nas Pacjenci, którzy mówią: „Dość okularów”, „Nie chcę już walczyć z zaparowanymi szkłami zimą” albo „Chcę swobodnie uprawiać sport”. Laserowa korekcja wzroku bardzo często jest odpowiedzią na te potrzeby.

Pacjenci.pl: Zima szczególnie daje się we znaki osobom noszącym okulary. Z jakimi problemami Pacjenci zgłaszają się najczęściej?

dr Aleksandra Wlaź: Zimą okulary potrafią być naprawdę uciążliwe — parują przy wejściu do ciepłych pomieszczeń, zsuwają się pod czapką, uciskają skronie, a przy aktywnościach na świeżym powietrzu ograniczają pole widzenia. Do tego dochodzą sporty zimowe — narty czy snowboard w okularach korekcyjnych bywają po prostu niewygodne. Dla wielu Pacjentów to właśnie sezon zimowy staje się impulsem do rozważenia trwałego rozwiązania problemu.

Rozwiewamy wszelkie obawy

Pacjenci.pl: Mimo to wiele osób wciąż się waha. Jakie obawy słyszy Pani najczęściej?

dr Aleksandra Wlaź: Najczęściej Pacjenci boją się samego zabiegu — bólu, bezpieczeństwa, trwałości efektu. Często słyszę też pytania: „Czy to na pewno dla mnie?”, „Czy nie jestem za młody albo za stary?”, „Czy wzrok się nie pogorszy?”. To zupełnie naturalne wątpliwości. Dlatego tak duże znaczenie ma kwalifikacja do zabiegu i spokojna rozmowa z lekarzem, który wszystko wyjaśni.

Pacjenci.pl: Od czego właściwie zacząć, jeśli ktoś myśli o laserowej korekcji wzroku, ale nie wie, czy się kwalifikuje?

dr Aleksandra Wlaź: Pierwszym krokiem zawsze jest wizyta kwalifikacyjna. To ponad 23 bardzo dokładnych badań wzroku i ocena stanu oczu, podczas których sprawdzamy m.in. grubość i kształt rogówki, stabilność wady wzroku oraz ogólny stan zdrowia oczu. Dopiero na tej podstawie możemy powiedzieć, czy laserowa korekcja jest możliwa i jaka metoda będzie najlepsza dla konkretnego Pacjenta.
 

Koniec z okularami

Pacjenci.pl: Czy laserowa korekcja wzroku oznacza, że na zawsze żegnamy się z okularami?

dr Aleksandra Wlaź: W przypadku korekcji krótkowzroczności, nadwzroczności czy astygmatyzmu celem zabiegu jest uzyskanie jak najlepszego widzenia bez okularów czy soczewek kontaktowych — i bardzo często ten cel udaje się osiągnąć. Trzeba jednak pamiętać, że naturalne procesy starzenia, takie jak prezbiopia, mogą w przyszłości sprawić, że np. do czytania potrzebne będą okulary. Zawsze uczciwie o tym rozmawiamy z pacjentami.

Pacjenci.pl: Jak wygląda sam zabieg z perspektywy Pacjenta? Czy rzeczywiście jest się czego bać?

dr Aleksandra Wlaź: Zabieg laserowej korekcji wzroku jest krótki — trwa zwykle kilka–kilkanaście minut. Jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym, przy użyciu kropli, więc Pacjent nie odczuwa bólu. Najczęściej towarzyszy temu stres przed zabiegiem, ale po wszystkim Pacjenci są zaskoczeni, jak szybko to minęło. Już po kilku godzinach lub dniach zaczynają zauważać znaczną poprawę widzenia.

Pacjenci.pl: Komu szczególnie poleciłaby Pani rozważenie laserowej korekcji wzroku?

dr Aleksandra Wlaź: Osobom aktywnym, uprawiającym sport, pracującym przy komputerze, często podróżującym — ale też tym, którzy po prostu mają dość codziennych niedogodności związanych z okularami czy soczewkami. Jeśli ktoś marzy o tym, by wstać rano i widzieć wyraźnie bez sięgania po okulary, to zdecydowanie warto przynajmniej sprawdzić, czy jest kandydatem do zabiegu.

Pacjenci.pl: Jaką jedną radę dałaby Pani osobom, które wahają się z podjęciem decyzji?

dr Aleksandra Wlaź: Nie warto opierać się wyłącznie na obawach czy zasłyszanych opiniach. Najlepiej przyjść na konsultację, zadać wszystkie pytania i spokojnie porozmawiać z lekarzem. Nawet jeśli ktoś ostatecznie nie zdecyduje się na zabieg, zyska rzetelną wiedzę o stanie swoich oczu. A bardzo często po takiej rozmowie strach po prostu znika.

Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: