Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdaniem ekspertów > Infekcje dróg moczowych to kobieca zmora. Czy wiesz, jak uniknąć nawrotów i kiedy problem leży w mięśniach?
Artykuł sponsorowany
Artykuł sponsorowany 19.05.2026 10:57

Infekcje dróg moczowych to kobieca zmora. Czy wiesz, jak uniknąć nawrotów i kiedy problem leży w mięśniach?

Infekcje dróg moczowych to kobieca zmora. Czy wiesz, jak uniknąć nawrotów i kiedy problem leży w mięśniach?
Zapalenie dróg moczowych/Fot. Canva/Africa Images

Blisko połowa, a według niektórych statystyk nawet 60% kobiet, doświadczyła w swoim życiu choć jednego epizodu zapalenia dróg moczowych (ZDM). Ból, pieczenie, parcie na pęcherz – to uciążliwe objawy, które potrafią wykluczyć z normalnego funkcjonowania. Dlaczego kobiety cierpią na ZDM nawet trzydziestokrotnie częściej niż mężczyźni? Jak się ustrzec przed nawracającymi infekcjami i czy powodem pieczenia zawsze muszą być bakterie? Poznaj wskazówki i opinie fizjoterapeutki uroginekologicznej!

Krótka droga to szybki problem. Dlaczego to kobiety cierpią częściej?

Anatomia w przypadku dróg moczowych niestety nie jest sprzymierzeńcem  kobiet. Wynika to z faktu, że żeńska cewka moczowa jest znacznie krótsza niż męska i znajduje się blisko odbytu, co ułatwia bakteriom (najczęściej pałeczkom okrężnicy – Escherichia coli) migrację z zewnątrz prosto do pęcherza.

- To jest kwestia w dużej mierze naszej budowy anatomicznej, ponieważ nasza cewka jest krótsza niż cewka u mężczyzn, w związku z czym bakterie mają dużo krótszą drogę do przebycia – wyjaśnia w podcaście "Pacjent w Centrum" Kamila Grabek, fizjoterapeutka uroginekologiczna

Zapalenie objawia się najczęściej jako bardzo silne i częste parcie na pęcherz, ból, ciągnięcie, pieczenie podczas oddawania moczu, a czasem trudności z rozpoczęciem samej mikcji (oddawanie moczu – przyp. red.). Nie bez powodu urologiczne poczekalnie zapełniają się szczególnie latem. Aktywność seksualna, zmiany flory bakteryjnej, a także noszenie mokrych kostiumów kąpielowych czy nieoddychającej bielizny – to główne czynniki zwiększające ryzyko infekcji. Dlatego jednym z najważniejszych nawyków profilaktycznych jest dbanie o higienę okolic intymnych. 

Kamila Grabek zdecydowanie odradza np. sztuczną bieliznę.

- Zawsze zwracam pacjentkom uwagę na to, żeby wybierały bieliznę z naturalnych materiałów. Czyli żeby to nie były jakieś podrażniające koronki czy poliestrowe majtki, bo wtedy narządy nie oddychają. Nie ma cyrkulacji powietrza, robi się duszno i wilgotnie, co sprzyja rozwojowi infekcji – przestrzega ekspertka.

Infekcje dróg moczowych to kobieca zmora. Czy wiesz, jak uniknąć nawrotów i kiedy problem leży w mięśniach?
Bielizna z naturalnych materiałów Fot. Canva

Najczęstszy błąd? Zbyt długie powstrzymywanie i przetrzymywanie moczu

Oprócz kwestii higienicznych i odpowiedniego ubioru eksperci za niezwykle ważny uznają tzw. trening pęcherza i właściwe nawyki toaletowe. Choć wszyscy wiemy, że powinniśmy wypijać średnio 2-3 litry wody dziennie, to bardzo rzadko pilnujemy tego, by odpowiednio często opróżniać pęcherz. Praca, obowiązki i pośpiech sprawiają, że kobiety powstrzymują się przed oddaniem moczu.

- Są pacjentki, które w wywiadzie mówią mi, że piją około dwóch litrów dziennie, ale do toalety chodzą trzy, cztery razy. Bardzo często ten mocz przetrzymują, w związku z czym jest to świetna pożywka dla bakterii, świetne środowisko do ich rozwoju. I takie długie przetrzymywanie na siłę może prowadzić do rozwoju różnych infekcji - ostrzega fizjoterapeutka.

Jeśli pacjentka ma problemy z infekcjami i nie potrafi opisać u lekarza swoich nawyków, z pomocą przychodzą specjalne "dzienniczki mikcji". Taki formularz (dostępny często za darmo w internecie) pozwala krok po kroku przez cały dzień notować ilość wypijanych płynów oraz częstotliwość i objętość oddawanego moczu. To kluczowe narzędzie diagnostyczne dla lekarzy i fizjoterapeutów, aby ustalić plan ewentualnej terapii.

Prosta zasada intymności, która chroni pęcherz

Trzeba to powiedzieć głośno: aktywność seksualna jest u kobiet jednym z najczęstszych wyzwalaczy zapalenia dróg moczowych. Mechaniczne drażnienie w okolicy cewki oraz naturalne przemieszczanie się bakterii potrafią szybko doprowadzić do infekcji i bardzo nieprzyjemnych dolegliwości. W środowisku medycznym zjawisko to bywa nieoficjalnie nazywane "zapaleniem pęcherza miodowego miesiąca". Aby chronić układ moczowy, należy przestrzegać zasad higieny u obojga partnerów i pamiętać o jednej zasadzie, którą polecają fizjoterapeuci.

- Zawsze po współżyciu należy oddać mocz. I to jest taka jedyna sytuacja, w której możemy nawet trochę zmusić się do tego oddania moczu. Nawet jeśli nie czujemy dużego parcia, to po współżyciu zawsze warto iść do toalety po to, żeby przepłukać cewkę i zmniejszyć ryzyko ewentualnych infekcji – dodaje Kamila Grabek.

Istotne, by zrobić to od razu po zbliżeniu, a nie dopiero po np. godzinie.

Kiedy bakterii nie ma, a pęcherz wciąż boli

Sytuacja robi się skomplikowana, gdy u pacjentki objawy, świadczące o infekcji pęcherza regularnie wracają lub stale się utrzymują, pomimo leczenia i wyników z laboratorium wskazujących na brak zakażenia. Okazuje się, że bardzo często ból zlokalizowany w okolicach miednicy i pęcherza wcale nie musi mieć podłoża bakteryjnego. Kamila Grabek w takiej sytuacji zachęca do pogłębionej diagnostyki, np. u fizjoterapeuty uroginekologicznego.

- Zaobserwowałam, że czasem nadmiernie napięte dno miednicy może dawać objawy podobne do infekcji, natomiast pacjentka robiąc posiew moczu, otrzymuje wynik prawidłowy. Rzeczywiście pojawia się pieczenie, ciągnięcie podbrzusza i częste chodzenie do toalety, ale po pracy z dnem miednicy i rozluźnieniu mięśni, te objawy po prostu mijają – tłumaczy ekspertka.

Warto o tym pamiętać, by latami nie obciążać organizmu bezskuteczną i niepotrzebną antybiotykoterapią! Co więcej, pierwszym i bardzo nieoczywistym sygnałem ukrytej, bezbólowej infekcji wcale nie musi być pieczenie, a np. niespodziewane, kłopotliwe nietrzymanie moczu. Każdą infekcję pęcherza należy bezzwłocznie leczyć u specjalisty. Zaniedbania mogą prowadzić do niebezpiecznego przedostania się bakterii do wyższych partii dróg moczowych, z nerkami włącznie.

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
Suszone śliwki na jelita fot. Canva Pro
Ten domowy trik na wzdęcia to hit internetu. Działa jeszcze tego samego dnia
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Herbata
Domowa herbata z pietruszki, cytryny i imbiru na spuchnięte nogi. Prosty przepis
wzdęcia brzucha
Taki rodzaj bólu brzucha powoduje zespół SIBO. Gastroenterolog wyjaśnia
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: