Nowotwór, dzięki nowoczesnym terapiom w większości przypadków staje się chorobą przewlekłą. Pacjenci przychodzą na leczenie, które jest coraz wygodniejsze i obciążone mniejszą ilością działań niepożądanych. Jednak mimo tych napawających nadzieją wyników leczenia, nadal diagnoza i terapia mocno obciążają psychicznie. Słyszą diagnozę i czują paraliż. Ale życie mimo choroby toczy się dalej. Na kobiety, które dowiadują się, że chorują na raka czeka praca, dzieci potrzebują obiadu, a one same próbują realizować swoje potrzeby. Jak pogodzić walkę o życie z codziennością? Współczesna onkologia traktuje nowotwór coraz częściej jak chorobę przewlekłąCelem nowoczesnych terapii jest umożliwienie pacjentkom łączenia leczenia z pracą, opieką nad dziećmi i pasjami, by diagnoza nie oznaczała wykluczenia z życia społecznegoPrzełomem dla komfortu chorych są terapie podskórne i doustne, które skracają czas wizyty w szpitalu z wielu godzin do kilkunastu minutMimo dostępu do leków, Polska ma wciąż o 10 pkt proc. niższą przeżywalność 5-letnią niż średnia UE. Aby pomóc zagubionym w systemie pacjentkom, organizacje pacjenckie tworzą sieci wolontariuszy, którzy pełnią rolę przewodników po procesie leczenia
Słowa wsparcia, listy pełne nadziei i marzeń przez ostatni miesiąc wypełniały różowe skrzynki ustawione na terenie Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie. Pacjentki, ich bliscy, a także osoby odwiedzające ośrodek wrzucały do nich swoje życzenia i myśli, które stały się częścią niezwykłej instalacji.Od 5 grudnia przed Narodowym Instytutem Onkologii w Warszawie stoi „Drzewo Życzeń” – podświetlona na różowo instalacja, na której zawisły setki liścików ze słowami wsparcia od pacjentek i ich bliskichTreść życzeń pokazuje, o czym marzą kobiety. To marzenia o powrocie do zwykłej codzienności i pracy, a także potrzeba dostępu do nowoczesnych terapii, które skracają czas pobytu w szpitaluAkcja pomaga zdjąć z chorych ciężar wstydu, buduje poczucie wspólnoty oraz jest okazją do wyrażenia podziękowań dla personelu medycznego za empatię i profesjonalizm
Mamy świetne wieści od Marty Lech-Maciejewskiej. Prezenterka Polsatu podzieliła się z widzami efektem przebytej operacji. Chociaż wojna o pełnię zdrowia jeszcze nie jest skończona, rezultaty ostatniej bitwy napawają optymizmem.
Dr n. med. Katarzyna Pogoda onkolog kliniczna z Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie i przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej była gościem Anny Kalczyńskiej. W programie opowiedziała, jak wygląda nowoczesne leczenie raka piersi, czym są koniugaty oraz jakie wyróżniamy typy nowotworów piersi i co to jest rak HER2-low. Onkolog podkreśliła, że w ostatnich latach medycyna poszła niesamowicie na przód z korzyścią dla pacjentek, dając im dużo lepsze i większe możliwości leczenia.
Onkolodzy i pacjenci jednogłośnie przyznają - w raku piersi nastąpiły wielkie zmiany i wszystko wskazuje na to, że to nie koniec przełomów. Pacjentki chorujące na ten nowotwór przestały być anonimowe, dzielą się swoimi historiami i dodają nadziei dzięki grupom wsparcia. Każdego roku dowiadujemy się o nowych metodach diagnostyki czy leczenia tego nowotworu.
Rak piersi to najczęściej diagnozowany nowotwór u kobiet. Sprzyja mu wczesny wiek pierwszej miesiączki, predyspozycje genetyczne, nadwaga i otyłość. Wykrycie go na wczesnym etapie jest bardzo ważne, ponieważ zwiększa szanse przeżycia. Jak go rozpoznać i jak wykonać samobadanie piersi krok po kroku?Z tego tekstu dowiesz się, ile kobiet choruje na raka piersi, jak wygląda jego diagnostyka i jak zminimalizować ryzyko choroby.
Nie widmo śmierci i łysa głowa, wymioty po chemii (dziś już się nie wymotuje), ale czas przez rozpoczęciem leczenia – to w raku najgorsze – wspomina Jagna Kaczanowska, która zachorowała na nowotwór piersi.W poruszającej książce „Rak i dziewczyna" Jagna, dziennikarka i mama dzieli się swoim doświadczeniem życia z chorobą i daje innym kobietom nadzieję. Dla portalu Pacjenci.pl wraca do chwil, gdy zachorowała na nowotwór piersi:„Znajduję guzek w piersi na początku 2021 roku. Co to? Jest twarde i z całą pewnością wcześniej tego nie było. Umawiam się czym prędzej na usg, prywatnie – czym prędzej, czyli za jakieś dwa tygodnie. Przez ten czas nie panikuję, wcale, bo mój ginekolog twierdzi, że to jakiś stan zapalny. Oczywiście, że to stan zapalny – przecież, że nie rak! Pochodzę z długowiecznej rodziny. Przez ponad 15 lat byłam wegetarianką, od wielu lat uprawiam sport, mam swojego konia. Żyję zdrowo. Nie mam raka, no skąd!Niestety, lekarka, która robi mi usg, nie jest tego pewna. Podejrzanie długo trzyma głowicę w jednym miejscu. Potem sprawdza węzły chłonne: pod pachami, nadobojczykowe, pod żuchwą. Czysto. Poważnym głosem mówi, że powinnam wyrobić kartę DILO i zgłosić się do Narodowego Instytutu Onkologii. Zaczynam się bać. Mimo to – mam wrażenie, że to nie może być prawda. Przecież nie może mi się to stać, mam małe dzieci, własną firmę, ja… ja nie mogę mieć raka!