Większość z nas po całym dniu pracy zdejmuje skarpetki i widzi na kostkach charakterystyczne wgłębienia. Często zrzucamy to na karb zbyt mocnego ściągacza lub niewłaściwego rozmiaru bielizny. Jeśli jednak ślady zostają na skórze przez wiele godzin lub pojawiają się nawet przy luźnych skarpetkach, może to być sygnał, że w ciele dzieje się coś niepokojącego. Organizm w ten sposób komunikuje nam problemy z krążeniem lub gospodarką wodną, których nie wolno lekceważyć.Wyraźne i długotrwałe rowki na skórze mogą świadczyć o zaleganiu płynu w tkankach i obrzęku obwodowymObrzęki nasilające się wieczorem lub po długim staniu są częstym objawem rozwijającej się niewydolności żylnejJeśli po uciśnięciu palcem w miejscu śladu zostaje dołek, warto skonsultować się z lekarzem w celu oceny układu krążeniaNagły i jednostronny obrzęk nogi wymaga pilnej interwencji medycznej, ponieważ może sugerować niebezpieczną zakrzepicęZmiana nawyków żywieniowych i ograniczenie soli pomagają zmniejszyć zatrzymywanie wody w organizmie
Owrzodzenia kończyn dolnych będące skutkiem przewlekłej niewydolności żylnej, dotykają nie tylko osoby starsze. Coraz częściej problem ten pojawia się u pacjentów młodszych, dla których siedzący tryb życia, praca wymagająca stania lub siedzenia oraz otyłość stają się istotnymi czynnikami ryzyka.Lek. Magdalena Antoszewska, rezydentka w trakcie specjalizacji z dermatologii i wenerologii w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii w Gdańsku, doktorantka i popularyzatorka wiedzy medycznej na Instagramie jako @dr_antoszewska, dzieli się swoim doświadczeniem - od rozpoznania wczesnych objawów, przez leczenie miejscowe i kompresjoterapię, aż po kluczową rolę edukacji pacjenta.
Coraz więcej osób cierpi z powodu przewlekłej niewydolności żylnej. Jedną z przyczyn choroby jest dysfunkcja żył, które transportują krew z nóg do serca. Dawniej była to dolegliwość przede wszystkim seniorów. Obecnie do grupy chorych zaliczają się również osoby młode, głównie kobiety. Na temat nietypowych objawów choroby wypowiedział się prof. Łukasz Paluch, flebolog.