Głośne medialnie przypadki zakażeń na luksusowych statkach wycieczkowych obnażają słabe punkty globalnego bezpieczeństwa sanitarnego. Zamknięte, klimatyzowane środowiska tworzą wręcz idealne warunki do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się niebezpiecznych patogenów, takich jak hantawirusy. O tym, jak przebiega infekcja i od czego zależą ostateczne szanse na przetrwanie pacjenta, mówi w rozmowie z Pacjentami wirusolog prof. Tomasz Dzieciątkowski.
Mimo dramatycznych relacji płynących ze świata, egzotyczne wirusy i krwotoczne gorączki rzadko stanowią bezpośrednie zagrożenie dla naszego kraju. Znacznie ważniejsze z punktu widzenia zdrowia publicznego okazują się sprawdzone, odwieczne metody zapobiegania infekcjom - wyjaśnia w wywiadzie w serwisie Pacjenci.pl prof. dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski, wybitny wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Niestety, w dobie strachu przed globalnymi plagami, jako społeczeństwo masowo zapominamy o podstawowych nawykach higienicznych.
Badanie przeprowadzone przez agencje federalne potwierdziło obecność rzadkiej ameby Naegleria fowleri, nazywanej potocznie amebą zjadającą mózg, w wodach termalnych parków narodowych na zachodzie Stanów Zjednoczonych, w tym w Lake Mead, Yellowstone i Grand Teton. Patogen, zdolny do wywołania ostrego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, został wykryty w ponad jednej trzeciej pobranych próbek.Patogen wykryto w 34% badanych próbek pobranych z obszarów rekreacyjnychWskaźnik śmiertelności w przypadku zakażenia wywołanego przez amebę wynosi 98%Do infekcji dochodzi wyłącznie poprzez przedostanie się skażonej wody do jamy nosowej, nie przez jej połknięcie
Jesień i zima to okres wzmożonych infekcji u dzieci, a katar jest jednym z najczęstszych objawów. Budzi dylematy zarówno rodziców, jak i pracowników przedszkola. Ale czy lekki katar to powód, aby zostawiać dziecko w domu? Co powinno niepokoić rodziców i czy zakatarzone dziecko w przedszkolu to dobry pomysł – eksperci przestrzegają przed ignorowaniem objawów, ale też zalecają, aby nie wpadać w panikę.
Mimo że lato nadal trwa, a temperatury pozostają wysokie, w gabinetach pediatrycznych już widać zwiększony ruch. Przybywa małych pacjentów z podobnymi objawami. Na co teraz chorują dzieci?Niestety, najwięcej zakażeń dotyczy krztuśca, który szerzy się w niepokojącym tempie i, co gorsza, czasami daje niespecyficzne objawy. Jest również wiele zachorowań na COVID-19. Pediatra Monika Działowska wymienia, na co i w jaki sposób chorują teraz dzieci. Prawdopodobnie to pod znakiem tych właśnie chorób upłynie nam jesień.