Słodkawo-mdły zapach z ust lub skóry bywa powodem wstydu i podejrzeń o zaniedbaną higienę. Tymczasem w rzadkich, ale poważnych przypadkach może sygnalizować zaawansowaną chorobę wątroby. Sprawdź, kiedy zapach nie jest błahostką i co może oznaczać.
Zazwyczaj traktujemy nieprzyjemną woń z ust jako chwilowy dyskomfort wynikający z diety lub zaniedbań higienicznych. Choć najczęściej przyczyny są błahe, zdarza się, że ten wstydliwy problem stanowi subtelny sygnał wysyłany przez organizm. Warto zachować czujność, gdyż specyficzne zmiany w zapachu oddechu mogą zwiastować rozwój poważnych schorzeń, w tym chorób nowotworowych.
Budzisz się po prysznicu, a otoczenie wciąż czuje ostry, rybi odór. Dezodoranty, zmiany proszku do prania, nawet kilkukrotna kąpiel dziennie nie pomagają, bo źródło problemu kryje się nie w higienie, lecz w chemii Twojego organizmu.Zapach powoduje nagromadzenie jednej, bardzo lotnej substancji w potu, moczu i oddechuChoroba jest rzadka i najczęściej dziedziczona; dotyka maksymalnie 1 osoby na 40 000–1 000 000Złagodzenie objawów wymaga specjalnej diety, higieny o niskim pH i wsparcia psychicznego