Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > To jedna z najdziwniejszych chorób. Nieprzyjemny zapach dokucza chorym
Daria  Siemion
Daria Siemion 08.11.2025 09:13

To jedna z najdziwniejszych chorób. Nieprzyjemny zapach dokucza chorym

To jedna z najdziwniejszych chorób. Nieprzyjemny zapach dokucza chorym
Nikt nie chciałby na to chorować. Ta choroba sprawia, że ciało ma zapach nie do zniesienia Fot. Freepik

Budzisz się po prysznicu, a otoczenie wciąż czuje ostry, rybi odór. Dezodoranty, zmiany proszku do prania, nawet kilkukrotna kąpiel dziennie nie pomagają, bo źródło problemu kryje się nie w higienie, lecz w chemii Twojego organizmu.

  • Zapach powoduje nagromadzenie jednej, bardzo lotnej substancji w potu, moczu i oddechu
  • Choroba jest rzadka i najczęściej dziedziczona; dotyka maksymalnie 1 osoby na 40 000–1 000 000
  • Złagodzenie objawów wymaga specjalnej diety, higieny o niskim pH i wsparcia psychicznego

Trimetyloaminuria – choroba z piekła rodem

Mowa o trimetyloaminurii (TMAU), zwanej też „zespołem rybiego odoru”. To wrodzone zaburzenie metabolizmu, w którym wątroba nie potrafi sprawnie zamienić trimetyloaminy (TMA) – wyjątkowo wonnej cząsteczki powstającej z choliny i karnityny – w bezwonne TMAO. Przyczyną są mutacje w genie FMO3 kodującym kluczowy enzym w tym procesie. Choroba nie zagraża życiu, ale uderza w relacje społeczne: w ankiecie z 2024 r. aż 90% respondentów przyznało, że doświadczyło z tego powodu drwin lub izolacji.

To jedna z najdziwniejszych chorób. Nieprzyjemny zapach dokucza chorym
Choroba wpędza chorych w depresję Fot. Canva

Objawy

Objawy trimetyloaminurii są bardzo charakterystyczne i w większości przypadków prowadzą do rozpoznania. Najbardziej typowy jest intensywny, rybi zapach, który może przypominać woń zepsutej ryby, zgniłych jaj lub amoniaku. Zapach pochodzi z potu, moczu, śliny, a czasem nawet oddechu. Co istotne, jego natężenie zmienia się – może się nasilać po spożyciu niektórych produktów (ryb morskich, jaj, soi, wątróbki), w trakcie stresu, gorąca, wysiłku fizycznego lub w czasie miesiączki. 

Niektórzy chorzy zauważają, że zapach pojawia się falami: przez kilka dni jest wyraźny, po czym niemal znika, by potem wrócić bez wyraźnej przyczyny. W przeciwieństwie do zwykłego potu, zapach w TMAU nie ustępuje po kąpieli czy zmianie ubrań, bo substancja lotna wydziela się z całego organizmu. U wielu osób chorobie towarzyszą też objawy emocjonalne – lęk, unikanie kontaktów społecznych, poczucie wstydu i niska samoocena – które nierzadko wymagają terapii psychologicznej.

Jak wygląda leczenie?

Niestety, klasyczna trimetyloaminuria nie jest dziś w pełni uleczalna – defekt genu FMO3 pozostaje na całe życie. Dostępne metody, takie jak dieta uboga w prekursory TMA, krótkie kuracje antybiotykami czy stosowanie węgla aktywowanego, jedynie obniżają stężenie lotnej substancji i łagodzą zapach. 

Naukowcy badają terapię genową oraz preparaty modulujące mikrobiom jelit, jednak – jak wskazuje przegląd w „Metabolic Disorders” z 2024 r. – na skuteczne leczenie przyczynowe trzeba jeszcze poczekać, a kluczowe pozostaje wsparcie objawowe i psychologiczne.

Pocieszające jest to, że w tak zwanych postaciach wtórnych (np. po uszkodzeniu wątroby czy w okresach burzliwych zmian hormonalnych) objawy mogą częściowo ustąpić po opanowaniu choroby podstawowej.

Źródło: Metabolic Disorders

Czytaj także: Tak pachnie choroba. Lekarka wylicza groźne zapachy ciała

Wybór Redakcji
Stefan Krajewski
Rząd bada kolejny możliwy akt dywersji. Martwe zwierzę zarażone groźną chorobą
gorąca herbata
Ten zwyczaj przy śniadaniu może zwiększać ryzyko raka przełyku. Robi to większość z nas
Lekarz wizyta NFZ
Od 1 stycznia kolosalna zmiana u lekarza na NFZ. Dotyczy wszystkich pacjentów
dłonie
Masz ciągle zimne dłonie? To może być pierwszy sygnał poważnych niedoborów
kolacja/Fot. Canva/Vlada Karpowich/Pexels
Najgorszy błąd po kolacji. Przez to gorzej śpisz i tyjesz w okolicy brzucha
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Nie każdy bohater nosi pelerynę. Tak wygląda praca w LPR. Opowiada ratownik
ratownik LPR opowiada o swojej pracy
tak wygląda praca w lpr. opowiada ratownik Fot. East News / Pawel Wodzynski
Gdy w bazie w Bydgoszczy rozlega się sygnał alarmowy, załoga ma trzy minuty, by wzbić się w powietrze. Dla nich czas jest najcenniejszą walutą, bo od niego zależy życie pacjentów. Bartosz Rybszleger, ratownik medyczny, z którym rozmawiam, pracuje w zawodzie od ponad dwóch dekad, a od jedenastu lat jest częścią Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.– Pomysł pojawił się po dziesięciu latach pracy w karetkach naziemnych. Chciałem się rozwijać, widziałem jak pracują załogi LPR i stwierdziłem, że spróbuję. To było naturalne przedłużenie mojej drogi zawodowej – wspomina.Załoga po wezwaniu startuje w ciągu zaledwie trzech minut, a każdy lot to walka o życie i ogromna odpowiedzialnośćRatownicy LPR muszą łączyć umiejętności medyczne z obsługą śmigłowca, działać pod presją i zachować pełną koncentracjęNajtrudniejsze są loty do dzieci i wypadków masowych, a mimo stresu i ryzyka ratownicy nie rezygnują z misji ratowania życia
Czytaj dalej
Ponad 700 tysięcy nieodwołanych wizyt. Wystarczyłby jeden telefon, by ktoś inny skorzystał z pomocy
nieodwołane wizyty
pielęgniarka
Nieodwołane wizyty to cichy pożeracz zasobów ochrony zdrowia. NFZ szacuje, że tylko w pierwszym półroczu 2025 r. przepadło ponad 770 tys. terminów. Sprawdzamy, jak ma pomóc nowa odsłona kampanii „Odwołuję, nie blokuję” i problem nieodwołanych wizyt rozwiązano za granicą.773 tys. nieodwołanych wizyt w Polsce w I półroczu 2025 r.8 mln przepadłych wizyt ambulatoryjnych rocznie w Anglii – koszt 1,2 mld £Kara za „no-show” sięga 1612 NOK w Norwegii, a w Niderlandach obowiązuje „wegblijftarief”
Czytaj dalej
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: