Wiele z nas każdego ranka toczy tę samą walkę. Budzik dzwoni bezlitośnie, a głos w głowie przypomina: „Musisz zjeść śniadanie, żeby rozkręcić metabolizm!”. Tymczasem żołądek jest ściśnięty, kawa wydaje się jedynym ratunkiem, a myśl o jajecznicy budzi niemal fizyczny opór. Czy jeśli nie zjesz przed wyjściem z domu, skazujesz się na porażkę w walce o wymarzoną sylwetkę? A może te magiczne godziny, o których tyle słyszymy w kontekście insuliny i spalania tłuszczu, to tylko zasłona dymna, która odciąga naszą uwagę od znacznie głębszych problemów? Razem z dietetyk Małgorzatą Jezierską zaglądamy za kulisy ludzkiej fizjologii, by sprawdzić, co tak naprawdę dzieje się w Twoim ciele, gdy przesuwasz posiłek o trzy godziny.
Długie godziny spędzane przy biurku to plaga współczesności, która rujnuje nasze zdrowie niezależnie od wieku czy kondycji fizycznej. Naukowcy z Birmingham wzięli pod lupę popularny, kojarzony z zimą napój, aby sprawdzić, czy zawarte w nim związki mogą stanowić tarczę dla naszego układu krążenia. Wyniki eksperymentu rzucają nowe światło na to, jak proste decyzje żywieniowe mogą chronić nasze naczynia krwionośne przed zgubnymi skutkami bezruchu.Długotrwałe siedzenie pogarsza funkcje naczyń krwionośnych nawet u młodych i wysportowanych osób.W badaniu wzięło udział 40 mężczyzn, którzy spożywali kakao o różnej zawartości flawonoli przed dwugodzinnym okresem siedzenia.Wysoka dawka flawonoli (695 mg) skutecznie ochroniła badanych przed negatywnymi zmianami w układzie krążenia.Samo jedzenie to nie wszystko – naukowcy zalecają łączenie diety z regularnymi przerwami na ruch.
Między dorastającymi dziećmi a starzejącymi się rodzicami – to codzienność tysięcy osób z tzw. pokolenia kanapkowego. Żyją w ciągłej gotowości, rozdarte między miłością a frustracją, często zapominając o własnym zdrowiu i potrzebach. O tym, z czym się mierzą nieformalni opiekunowie rozmawiamy z Ewą Niewolą, psycholożką i psychoonkolożką z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia oraz autorką podcastu psychologicznego „Harmonia –Twoja Bezpieczna Przystań”.Pokolenie kanapkowe to osoby w wieku 35–60 lat, które równocześnie wspierają swoje dzieci i opiekują się starzejącymi się rodzicami.Największe obciążenie spada na kobiety, które często rezygnują z własnych potrzeb zdrowotnych i emocjonalnych, by sprostać oczekiwaniom rodziny.Wsparcie i dbanie o siebie są kluczowe – warto korzystać z pomocy bliskich, specjalistów. Pozwolić sobie na regenerację i wyznaczanie granic swoich możliwości.