Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Żywienie > Budzisz się rano bez sił? Joanna Brzezińska: Sprawdź, czy nie popełniasz tych błędów żywieniowych wieczorem
Anna Badurska
Anna Badurska 11.06.2026 11:00

Budzisz się rano bez sił? Joanna Brzezińska: Sprawdź, czy nie popełniasz tych błędów żywieniowych wieczorem

Budzisz się rano bez sił? Joanna Brzezińska: Sprawdź, czy nie popełniasz tych błędów żywieniowych wieczorem
Wieczorne nawyki żywieniowe Fot. Canva

Każdego poranka miliony z nas budzą się z głębokim deficytem energetycznym, obwiniając za ten stan rzeczy zbyt krótki sen, przepracowanie lub wszechobecny stres. Prawdziwa przyczyna nierzadko leży jednak zupełnie gdzie indziej – w całkowicie błędnej strategii żywieniowej, którą nieświadomie przyjmujemy pod koniec dnia. Przesunięcie głównej podaży kalorycznej na godziny wieczorne, gdy organizm powinien przechodzić w tryb regeneracji, to poważny błąd w zarządzaniu własną witalnością. O tym, jak odzyskać energetyczną suwerenność i naprawić błędy systemowe, w rozmowie na łamach serwisu Pacjenci.pl opowiada Joanna Brzezińska, uznana ekspertka do spraw dietetyki i zdrowego stylu życia.

Poranny bilans zysków i optimum wydajności

Z punktu widzenia fizjologii, nasz układ pokarmowy dysponuje ściśle określonym harmonogramem pracy. Ignorowanie tego wewnętrznego zegara i omijanie pożywnych posiłków w pierwszej części dnia prowadzi do gwałtownych spadków koncentracji oraz narastającej irytacji. Właściwe paliwo dostarczone tuż po przebudzeniu pozwala na efektywną pracę przez wiele godzin, bez konieczności ratowania się w sytuacjach kryzysowych słodkimi przekąskami. To właśnie śniadanie powinno stanowić nasz najsolidniejszy fundament.

– Medycyna chińska mówi, że między godziną siódmą a dziewiątą rano przypada optimum naszego żołądka, a chwilę później optimum śledziony, czyli kluczowego elementu odpowiedzialnego za procesy trawienne – wyjaśnia Joanna Brzezińska w programie “Zdrowo Przegadane”.

Wieczorny populizm i tona gruzu

Powroty do domu po wyczerpującym dniu nierzadko kończą się żywieniową kapitulacją. Ulegamy chwilowym impulsom, rekompensując sobie całodzienny stres zbyt obfitą kolacją. To klasyczny przykład krótkowzrocznej polityki zdrowotnej, która przynosi opłakane skutki dla nocnej regeneracji. Zamiast się odbudowywać, organizm musi przekierować cenne zasoby na energochłonne procesy trawienne.

Dopada nas wilczy głód i często zjadamy wtedy potężny posiłek, który staje się ogromnym balastem dla naszego żołądka oraz jelit – diagnozuje rozmówczyni Pacjentów. Jak obrazowo tłumaczy, mechanizm ten jest wyjątkowo brutalny dla funkcjonowania całego ustroju. – Zjedzenie jednego, obfitego posiłku na noc to tak, jakby ktoś kazał nam przerzucić tonę gruzu z lewej na prawą stronę jednym ruchem. A my właśnie tym jednym, nieostrożnym ruchem wrzucamy w siebie taką tonę na koniec dnia.

Strukturalne reformy przed snem

Kiedy nasz układ pokarmowy zmuszony jest do pracy na najwyższych obrotach w godzinach nocnych, poranne rozbicie staje się nieuniknione. Brak odpowiednich reform żywieniowych prowadzi do niebezpiecznego utrwalenia się destrukcyjnych schematów.

– Idziemy z takim ciężarem spać - wyjaśnia ekspertka rozmawiając z Pacjenci.pl - zdecydowanie gorzej śpimy, wstajemy rano zmęczeni i błędne koło całkowicie się zamyka.

Rozwiązaniem tego przewlekłego kryzysu jest radykalna zmiana wieczornych nawyków. Zamiast ciężkostrawnych potraw, na naszych stołach powinien gościć posiłek, który ułatwi przygotowanie ciała do snu.

Kolacja powinna być jedynie elementem uzupełniającym i kojącym, ściśle sprzyjającym wydzielaniu hormonów, które będą odpowiedzialne za wyciszenie – dodaje.

Zdrowotna dyplomacja na talerzu

Ciekawym i często pomijanym aspektem wspierania naszego zdrowia jest świadomy dobór produktów pod kątem ich barwy. Koncepcja ta, mająca swoje silne korzenie w tradycyjnych systemach medycznych, zakłada, że każdy kolor pożywienia dostarcza innych, unikalnych składników odżywczych. Wprowadzenie odpowiedniej dyplomacji na talerzu pozwala selektywnie wspierać pracę najważniejszych narządów.

– Mówi się o tym, że poszczególne kolory produktów bezpośrednio odpowiadają za regenerację konkretnych narządów. Przykładowo, pokarmy białe bardzo mocno wspierają płuca, natomiast kolory czerwone wspomagają serce – podsumowuje na łamach programu “Zdrowo przegadane” Brzezińska.

Wprowadzenie tej różnorodności nie tylko cieszy oko, ale przede wszystkim gwarantuje szeroki wachlarz niezbędnych witamin i minerałów. Sezonowe odżywianie, w pełni zgodne z naturalnym rytmem przyrody, to najpewniejsza i najbezpieczniejsza strategia na zachowanie witalności i ustabilizowanie naszego energetycznego budżetu przez okrągły rok.

Źródło: Pacjenci

Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: