Moja córka jest zdrowym, aktywnym dzieckiem. Zdarzają jej się wypadki, ale niespodziewane siniaki lub zadrapania ujawniające się po powrocie z przedszkola to już co innego. Zwłaszcza gdy nikt nie informuje mnie, że doszło do jakiegoś niepokojącego zdarzenia. Zatajanie takich informacji w polskich przedszkolach jest na porządku dziennym.W końcu zrobiło się ciepło. Na wiosnę czekaliśmy wszyscy, ale chyba najbardziej nauczycielki w przedszkolach. Jak tylko stało się możliwe wychodzenie z dziećmi na przedszkolne place zabaw, korzystają z tego bez umiaru. I nie ma w tym nic złego, o ile rodzice dowiadują się o wszystkim, co się tam działo.
Rekrutacja do przedszkoli właśnie się rozpoczęła. Na razie placówki są na etapie zbierania wniosków wraz z dokumentami dostarczonymi przez rodziców. Za kilka tygodni zostaną ogłoszone listy przyjętych.A wraz z nimi pewnie rozczarowania. Bo chociaż dotknął nas niż demograficzny i maluchów jest mniej niż w poprzednich latach, w wielu miastach i gminach zabraknie miejsc dla przedszkolaków. Na szczęście od negatywnej decyzji można się odwołać.
Rekrutacja do przedszkoli na rok 2024/2025 trwa, w niektórych miastach już się nawet kończy, i wkrótce komisje rekrutacyjne i dyrektorzy poszczególnych placówek będą analizować wnioski, które do nich wpłynęły. Rodzice z niecierpliwością oczekują na ten moment, kiedy okaże się, czy ich dziecko zostało przyjęte do wybranego przedszkola. Niektóre placówki są bardziej popularne niż inne, cieszą się świetną opinią, więc i są bardziej oblegane. By do nich się dostać, trzeba zdobyć odpowiednią liczbę punktów. A za co i ile można ich dostać?
Każda mama chciałaby, by jej dziecko zdrowo się rozwijało, prawidłowo przybierało na wadze i zgodnie z "planem” osiągało kolejne umiejętności. Gdy w wieku 3 miesięcy niemowlę nie próbuje jeszcze przekręcać się na boczki, mama zaczyna się niepokoić. A kiedy ma 6 miesięcy i siedzi – jest nieprawdopodobnie z niego dumna.Bywa, że rodzice zachęcają dzieci do robienia czegoś, na co te w gruncie rzeczy są jeszcze za małe. Tak może być w przypadku wspomnianego siadania. Zbyt wczesne usadawianie maluszka, nawet z podparciem, może mu nie posłużyć. Fizjoterapeuci podkreślają, że rozwoju nie należy przyspieszać.
Publiczne przedszkola wcale nie są darmowe, wie to każdy rodzic. Płacić trzeba nie tylko za posiłki, ale także ponadprogramowe godziny spędzone w placówce. A do tego dochodzą jeszcze składki na przedszkolną radę rodziców, które w różnych placówkach wynoszą od 20 do nawet 60 zł miesięcznie. Czy trzeba je płacić?Nie trzeba, bo składki są dobrowolne. Jedni rodzice płacą, bo chcą lub wypada. Inni nie płacą, bo przecież nie muszą. Tutaj pojawia się spory zgrzyt, bo z tego, co finansuje rada rodziców, korzystają po równo wszystkie dzieci. Nic dziwnego, że raz na jakiś czas w przedszkolach wybuchają spory, podczas których rodzice mówią jasno, że nie chcą płacić na cudze dziecko.
Rekrutacja do przedszkoli publicznych na rok 2024/2025 już się rozpoczyna. Dla wielu rodziców to dość stresujący moment. Co roku były problemy z dostępnością miejsc w przedszkolach. A czesne w placówkach prywatnych jest po prostu bardzo wysokie.Dlatego wiele rodzin stara się, by dostać miejsce w przedszkolu publicznym. Dla każdej rodziny to bardzo duża oszczędność.
Rekrutacja do przedszkola 2024 rusza pod koniec lutego. Zapisać można każde dziecko, które w dniu rozpoczęcia rekrutacji ukończyło 2,5 roku. Dzieci sześcioletnie mają obowiązek uczęszczania do placówki, która zapewnia przygotowanie zerówkowe. Jeżeli chcesz mieć pewność, że twoje dziecko dostanie się do wymarzonego przedszkola, zacznij działać już teraz, ponieważ aby przystąpić do rekrutacji, nie wystarczy tylko złożenie wniosku.Miejsce w przedszkolu przysługuje każdemu dziecku, ale nie wszystkie placówki cieszą się takim samym zainteresowaniem. Kiedy chętnych jest więcej niż miejsc, pierwszeństwo mają kandydaci z większą liczbą punktów. Pozostali muszą zadowolić się inną placówką. Warto wcześniej skompletować wszystkie potrzebne dokumenty, których może być naprawdę dużo.
“Skąd ja teraz wezmę strój?” Przedszkola prześcigają się w pomysłach na bale przebierańców. Niektóre z nich rozkładają rodziców na łopatki. Bo jak przebrać malucha za emocję? Albo mu wytłumaczyć, że nie będzie mógł założyć swojego stroju Spidermen’a?Moja córka od tygodni mówi tylko o nadchodzącym balu. Będzie mogła założyć swoją wymarzoną sukienkę księżniczki, bo nasz bal nie ma określonej tematyki. Niestety nie wszystkie dzieci mają tyle szczęścia.
Leżakowanie w przedszkolu wiele dorosłych osób wspomina jako coś bardzo przykrego. Opowiadają, że nie chciało im się spać, ale byli do tego zmuszani. Przez bardzo długi czas musieli leżeć w ciszy. Dla dziecka pełnego energii to prawdziwe katusze.Choć prawo w żaden sposób nie reguluje kwestii leżakowania, ten zwyczaj panuje we wszystkich placówkach, obowiązkowo w najmłodszych grupach. Dzieci mają prawo do odpoczynku – to jedna strona medalu. A druga jest taka, że wiele dzieci się do tego zwyczajnie zmusza.
Jak sprzedać laptop czwartoklasisty? W mediach społecznościowych coraz więcej pojawia się takich wątków. Niektórzy rodzice upatrzyli sobie sposób na biznes. W ramach programu Ministerstwa Cyfryzacji do wszystkich czwartoklasistów trafią w tym roku nowe laptopy. Część uczniów już je dostała, ale... nie każdy z nich tak naprawdę potrzebuje nowy sprzęt.
Punktualność to cnota. Wiemy o tym doskonale, że nie można się spóźniać do pracy, bo szef się wkurzy. Ani do lekarza – bo przepadnie nam kolejka. A nawet na przyjęcie urodzinowe przyjaciółki – bo to tak, jak byśmy nie miały do niej szacunku. Ale te dwie minutki spóźnienia do przedszkola to jest przecież nic.Rodzice robią to nagminnie. Przyprowadzają dzieci po czasie, w trakcie śniadania, albo pierwszych zajęć i jakby nigdy nic wpuszczają pociechy do sali. A potem biegiem do wyjścia, szybko do swoich spraw – trzeba przecież zdążyć. Nawet nie pomyślą, że komuś właśnie zrujnowali to, co udało mu się zbudować.
Decyzja o zamknięciu przedszkoli i żłobków dla większości dzieci spotkała się z widocznym sprzeciwem ze strony rodziców. Wynika to z faktu, że obostrzenie nie dotyczy niektórych grup zawodowych, przez co część rodziców czuje się pominięta. Dla przykładu dziecko policjanta lub lekarza może korzystać wciąż ze żłobka, lub przedszkola, jeżeli rodzicem dziecka jest np. sprzedawca w sklepie, to już takiej możliwości nie ma.Według rządu ich decyzja o podziale dzieci na te, które mogą i nie mogą chodzić do przedszkoli i żłobków, podyktowana była tym, aby ich rodzice nie musieli w dobie pandemii rezygnować ze swojej pracy. Problem w tym, że wiele grup zawodowych, które również muszą pracować mimo panującej pandemii, nie została ujęta w tych przepisach, przez co pojawiły się kolejne podziały w naszym społeczeństwie.Jednak rodzice, którzy w myśl obostrzeń powinni sami opiekować się dziećmi, mimo obowiązków w pracy, znaleźli sposób, na obejście wprowadzonych ograniczeń. Co ciekawe, wystarczy do tego zaledwie jeden dokument wypełniony w przedszkolu lub żłobku.
W przypadku starszych dzieci wiele problemów, które mogą się pojawić w czasie kąpieli, same się rozwiązują. W końcu dziecko nie wymaga już ciągłej kontroli i podtrzymywania, kiedy sadzamy je w wannie. Co innego w przypadku noworodka.Zwłaszcza świeżo upieczeni rodzice mają wiele obaw i wątpliwości dotyczących tego, jak opiekować się dzieckiem. Pierwsze karmienie czy też przewijanie może być stresujące, ponieważ młodym rodzicom wciąż brakuje obycia z czynnościami, które już za chwilę będą dla nich prawdziwą rutyną. To samo tyczy się kąpieli.
W pierwszych miesiącach życia dziecka jego zmysły wciąż się rozwijają. Warto zadbać o ich odpowiednią stymulację, aby maluch mógł zaspokajać, a także pogłębiać swoją fascynację otaczającym go światem.Doskonale sprawdzają się w tym wypadku zabawki edukacyjne, które już od pierwszych miesięcy dostarczają dziecku odpowiednie bodźce. Ważne też, aby wraz ze swoim rozwojem, maluch mógł poznawać kolejne elementy zabawki, które będą go fascynować.
Niezwykle ciężko jest przewidzieć, kiedy naszemu dziecku wyjdą pierwsze ząbki. Jest to sprawa niezwykle indywidualna. Przyjmuje się, że pierwsze zęby u malucha powinny się pojawić do momentu ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia. Może się jednak zdarzyć, że ząbkowanie rozpocznie się już np. pięć miesięcy po narodzinach dziecka.Większość osób zna te najbardziej typowe objawy ząbkowania w postaci większego rozdrażnienia u dziecka, gorączki i bólu sygnalizowanego przez płacz. Większość dzieci w tym okresie zaczyna też wkładać do buzi rączki oraz zabawki, aby zmniejszyć nieprzyjemne dolegliwości. Są jednak o wiele mniej oczywiste objawy wyrzynania się pierwszych zębów u malca.