W 2024 roku polskie szpitale przeżyły dramatyczne oblężenie – odnotowano aż 2719 przypadków zatruć dopalaczami i nowymi substancjami psychoaktywnymi, co oznacza wstrząsający wzrost o 40% w stosunku do roku ubiegłego. Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) bije na alarm, widząc, że statystyki niebezpiecznie zbliżają się do ponurych rekordów z 2019 roku. Oddziały ratunkowe na Śląsku, w Małopolsce i Wielkopolsce pękają w szwach, a największe obawy budzi fakt, że ofiarami nieprzewidywalnej chemii padają coraz młodsze dzieci, których organizmy nie mają szans w starciu z syntetycznymi toksynami.