Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Krem z filtrem po pilingu. Dr Wasiluk: To jak sypanie chemii na otwartą ranę
Ewa Basińska
Ewa Basińska 19.07.2026 09:20

Krem z filtrem po pilingu. Dr Wasiluk: To jak sypanie chemii na otwartą ranę

Krem z filtrem po pilingu. Dr Wasiluk: To jak sypanie chemii na otwartą ranę
Po zabiegu medycyny estetycznej ostrożnie z ochroną przeciw UV Fot. Canva/@yevhen

Większość osób po zabiegach estetycznych lub leczniczych u lekarza lub kosmetyczki, np. po pilingu otrzymuje zalecenie, by chronić się przed słońcem, np. stosując filtr UV o wartości co najmniej SPF50. Czy jednak na pewno postępujemy słusznie? Dr Marek Wasiluk z kliniki L’ Experta w podcaście “Pacjent w centrum” mówi, że to błąd, wyjaśniając, dlaczego bezrefleksyjne stosowanie chemicznych filtrów na świeżo podrażnioną tkankę może przynieść opłakane skutki.

  • Całoroczne stosowanie filtrów w biurze obciąża cerę chemią, wywołuje mikrostres i paradoksalnie tworzy przebarwienia
  • Filtr na uszkodzoną zabiegiem skórę działa jak chemia na ranę: przenika w głąb tkanek i wywołuje groźne infekcje
  • Zamiast filtrów chemicznych wybierz mineralne, a tuż po zabiegu chroń twarz wyłącznie fizycznie, np. kapeluszem

Mit całorocznej ochrony przed słońcem

W mediach społecznościowych promuje się stosowanie wysokich filtrów przeciwsłonecznych przez cały rok, nawet jeśli na słońcu przebywamy kilka-kilkanaście minut, a resztę dnia w biurze przy oknie. Nakładamy więc zgodnie z zaleceniem podkłady z SPF 30 lub 50 o różnych konsystencjach, wierząc, że w ten sposób powstrzymamy procesy starzenia. Zdaniem dr. Marka Wasiluka takie postępowanie wprowadza skórę w stan permanentnego obciążenia. Długotrwałe blokowanie skóry grubą warstwą kosmetyków, w środowisku wolnym od bezpośredniego, silnego promieniowania, mija się z celem. Organizm ludzki i nasza skóra ewolucyjnie nie są przystosowane do ciągłego kontaktu z tak intensywną chemią, co w rezultacie może paradoksalnie wywołać skutek odwrotny do zamierzonego.

- W naszych polskich warunkach bardzo często przesadzamy z aplikacją tych preparatów. Jeśli spędzamy osiem czy dziesięć godzin w zamkniętym biurze, jest to całkowicie bezcelowe. Skóra zostaje zablokowana grubą warstwą makijażowej chemii, do czego ewolucyjnie nie jest w żaden sposób przystosowana, przez co stale funkcjonuje w warunkach mikrostresu - mówi dr Marek Wasiluk. 

- Przewlekłe stosowanie mocno kryjących i koloryzujących kosmetyków ochronnych to paradoksalnie jedna z głównych przyczyn powstawania głębokich przebarwień oraz silnego zatykania porów. Co gorsza, kobiety bardzo często nie zmywają tych warstw wystarczająco dokładnie podczas wieczornej pielęgnacji. Resztki podkładu gromadzą się w załamaniach skóry i zakamarkach, systematycznie pogarszając ogólną kondycję cery – ostrzega dr Wasiluk.

Co dzieje się ze skórą po intensywnym pilingu?

Poważny problem pojawia się jednak wtedy, gdy krem z filtrem aplikujemy na skórę, której ciągłość została celowo naruszona w gabinecie lekarskim. Takie celowe uszkodzenie skóry, by ją pobudzić do regeneracji wywołują m.in. głębokie peelingi chemiczne, mezoterapia czy frakcyjne zabiegi laserowe. Celowo niszczą wierzchnie warstwy naskórka, by sprowokować organizm do intensywnej regeneracji i produkcji nowego kolagenu. W tym okresie skóra staje się skrajnie przepuszczalna i bezbronna. Jak podkreśla ekspert, nałożenie na taką „surową” tkankę tradycyjnego kremu ochronnego to prosta droga do powikłań. Składniki kosmetyków, które normalnie powinny pozostać na powierzchni zdrowego naskórka, bez trudu penetrują głębokie warstwy skóry właściwej.

- Stosowanie filtrów na świeżo uszkodzoną skórę można porównać do wsypywania soli czy silnej chemii bezpośrednio na otwartą ranę – obrazowo opisuje dr Wasiluk.. - Skóra po intensywnym zabiegu pozbawiona jest naskórka, jest podrażniona i skrajnie przepuszczalna. Pozbawiona naturalnej bariery ochronnej, bez oporu chłonie składniki filtrów chemicznych w głąb tkanek. Kiedy te substancje wnikną w skórę, zaburzają długofalowy proces regeneracji, wywołują infekcje, reakcje alergiczne oraz drastycznie zwiększają ryzyko powstania przebarwień, co całkowicie niszczy oczekiwany efekt estetyczny – dodaje ekspert.

Mineralna tarcza zamiast chemicznej

Jeśli po zabiegu ekspozycja na światło dzienne jest absolutnie nieunikniona, to najważniejszy staje się świadomy i precyzyjny wybór rodzaju ochrony. Filtry chemiczne opierają swoje działanie na zaawansowanych reakcjach zachodzących wewnątrz skóry, co dodatkowo ją obciąża. Bezpieczniejszą zewnętrzną ochronę tworzą filtry mineralne.

- Filtrów chemicznych powinniśmy używać jak najrzadziej. Preparaty mineralne działają jak fizyczna tarcza – pozostają na powierzchni naskórka, a ich nanocząsteczki nie przenikają do wnętrza organizmu. Z kolei filtry chemiczne bez trudu pokonują barierę skórną, a ich śladowe ilości są później wykrywane w badaniach krwi czy moczu – mówi dr Marek Wasiluk.

Związki mineralne, takie jak tlenek cynku, wykazują wprawdzie delikatne właściwości przeciwzapalne, jednak w okresie rekonwalescencji nawet z nimi należy uważać, by nadmiernie nie przesuszyć i tak już podrażnionej cery.

Jak bezpiecznie chronić skórę w fazie regeneracji?

Co zatem powinien zrobić pacjent, który tuż po inwazyjnym zabiegu estetycznym musi wrócić z kliniki do domu lub udać się do pracy? Lepszą ochronę dla skóry po zabiegach medycyny estetycznej dr Wasiluk upatruje w tradycyjnych metodach ochrony przed słońcem, które jego zdaniem są skuteczniejsze, gdy wystawianie się na słońce jest konieczne.

- Profilak Krótkie, pięciominutowe przejście z samochodu do biura wyrządzi jej znacznie mniej szkody niż utrzymywanie agresywnego kosmetyku chemicznego na „surowej”, gojącej się tkance przez cały dzień – zapewnia ekspert.

Wszelkie niepożądane powikłania, takie jak infekcje, uporczywy świąd, alergie kontaktowe czy nieestetyczne plamy pigmentacyjne, są bardzo często bezpośrednim skutkiem zbyt szybkiego powrotu do agresywnych kosmetyków ochronnych.

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
None
Borelioza. Kiedy trzeba iść do laboratorium, by się zbadać, a kiedy po antybiotyk
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
płukanie ust
Jak dbać o zęby, by naprawdę były zdrowe? Dentysta: "Nie chodzi tylko o szczoteczkę i pastę"
mezoterapia skóry głowy
Mezoterapia na wypadanie włosów? Trycholog mówi, kto skorzysta, a kto straci pieniądze
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: