Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o jawności zarobków w ochronie zdrowia
Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy, która umożliwi gromadzenie bardziej szczegółowych informacji o wynagrodzeniach osób pracujących w ochronie zdrowia. Nowe przepisy mają zwiększyć możliwości kontroli systemu, jednocześnie wywołały one sprzeciw środowiska lekarskiego, które wskazuje na ryzyko naruszenia prawa do prywatności i ochrony danych osobowych.
- Dlaczego prezydent Karol Nawrocki zdecydował się podpisać nowelizację ustawy o jawności zarobków lekarzy mimo obaw o naruszenie prywatności?
- W jaki sposób nowe przepisy wykorzystają numery PESEL do monitorowania pełnych wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia?
- Jakie kroki prawne zapowiada Naczelna Rada Lekarska, aby zablokować ustawę i bronić danych osobowych personelu medycznego przed unijnymi trybunałami?
Zarobki lekarzy będą przypisane do konkretnej osoby. Co zmienia podpisana ustawa?
Karol Nawrocki poinformował w piątek 17 lipca o podpisaniu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej.
Przygotowane przez rząd przepisy rozszerzają uprawnienia Ministra Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) do pozyskiwania i przetwarzania danych dotyczących wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia.
Dane te będą mogły zostać powiązane z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ), co pozwoli na dokładniejszą analizę zarobków poszczególnych osób.
Nowelizacja obejmuje nie tylko lekarzy i pielęgniarki posiadających numer prawa wykonywania zawodu, ale również pozostały personel medyczny oraz pracowników administracyjnych zatrudnionych w podmiotach leczniczych.
Dotychczas AOTMiT otrzymywała informacje o wynagrodzeniach wyłącznie w formie zanonimizowanej. W praktyce oznaczało to brak możliwości ustalenia, jakie łączne dochody osiąga jedna osoba pracująca jednocześnie w kilku placówkach lub wykonująca pracę zarówno na etacie, jak i na kontrakcie.
Według założeń nowych przepisów identyfikacja pracowników ma umożliwić dokładniejszą ocenę kosztów funkcjonowania systemu ochrony zdrowia i analizę wynagrodzeń w skali całego sektora. Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia.
Prezydent wskazał powody swojej decyzji
Ogłaszając decyzję o podpisaniu ustawy, prezydent podkreślił, że kierował się przede wszystkim potrzebą zapewnienia równego dostępu do świadczeń zdrowotnych oraz wzmocnienia mechanizmów kontroli w publicznej ochronie zdrowia. W swoim wystąpieniu nawiązał również do medialnej dyskusji dotyczącej nieprawidłowości w Szpitalu Południowym oraz zarzutów o uprzywilejowane traktowanie części pacjentów.
Fundamentem normalnego państwa musi być zasada, że istnieje jedna Polska, bez obywateli kategorii lepszej i gorszej. Bez specjalnych pokojów, saloników VIP dla osób wpływowych i bez przywilejów zależnych od legitymacji partyjnej, stanowiska czy znajomości. Każdy obywatel ma takie samo prawo do godnej opieki zdrowotnej – mówił Karol Nawrocki.
Jednocześnie prezydent przyznał, że miał zastrzeżenia do sposobu przygotowania nowych przepisów. Jak ocenił, ustawa powstawała "w pośpiechu" i nie została poprzedzona odpowiednio szerokimi konsultacjami. Odniósł się także do uwag zgłaszanych przez Naczelną Radę Lekarską dotyczących ochrony danych osobowych pracowników ochrony zdrowia.
Nie można tych zastrzeżeń lekceważyć. Przejrzystość nie może oznaczać naruszania prywatności ani narażania lekarzy i innych pracowników ochrony zdrowia na nieuzasadnione ryzyko – dodał prezydent.
Mimo tych wątpliwości prezydent zdecydował się podpisać ustawę.
Podpisałem jednak tę ustawę, ponieważ w obecnej sytuacji większym zagrożeniem jest pozostawienie systemu bez dostatecznych mechanizmów kontroli. Równocześnie konieczne będzie monitorowanie skutków przepisów i tam, gdzie to potrzebne, wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń chroniących dane osobowe personelu – oznajmił Karol Nawrocki.
Zobacz także: "Są cierpienia, które nie pozwalają żyć". Francja dołącza do państw z legalną pomocą w umieraniu
Samorząd lekarski zapowiada działania. Spór dotyczy ochrony danych osobowych
Nowelizacja od początku budziła sprzeciw środowiska lekarskiego. Naczelna Izba Lekarska oraz Naczelna Rada Lekarska apelowały do prezydenta o zawetowanie przepisów, argumentując, że możliwość łączenia informacji o wynagrodzeniach z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu może prowadzić do naruszenia konstytucyjnego prawa do prywatności oraz przepisów o ochronie danych osobowych.
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski zapowiedział, że po podpisaniu ustawy samorząd lekarski skieruje skargę do Trybunału Konstytucyjnego, kwestionując zgodność nowych regulacji z Konstytucją RP.
Jednocześnie zapowiedział zwrócenie się do właściwych trybunałów unijnych o ocenę zgodności przepisów z rozporządzeniem RODO. W ocenie przedstawicieli środowiska lekarskiego nowe rozwiązania wykraczają poza zakres danych niezbędnych do realizacji celu ustawy.
Warto podkreślić, że podpisane przepisy nie oznaczają publicznego ujawniania wynagrodzeń lekarzy ani innych pracowników ochrony zdrowia. Nowelizacja rozszerza jedynie zakres danych, które będą mogły pozyskiwać i analizować uprawnione instytucje państwowe.
Rząd argumentuje, że rozwiązanie pozwoli lepiej monitorować przepływ środków publicznych i analizować wynagrodzenia w systemie ochrony zdrowia, natomiast przedstawiciele samorządu lekarskiego zapowiadają dalszą walkę o zmianę lub uchylenie nowych regulacji na drodze prawnej.
