Przewlekłe wyczerpanie, bezsenność oraz trudności ze zrzuceniem wagi coraz częściej wynikają z rozregulowania układu nerwowego i zachwiania dobowego rytmu hormonalnego. – Mamy utrwalone mocne przekonanie, że kortyzol nam przeszkadza, dokucza i powoduje same problemy, czyli że jest „zły”. W moich oczach jest dokładnie odwrotnie: on potrafi być szkodliwy tylko wtedy, kiedy my sami źle z nim funkcjonujemy. Natomiast jest to hormon, który aktywizuje nas do życia – podkreśla w podcaście „Zdrowo przegadane” Anna Gniłka, znana w mediach społecznościowych jako Kobieta Orientu, autorka książki „Kortyzolowa Rewolucja” oraz specjalistka zajmująca się regulacją układu nerwowego.
Słynny brzuch kortyzolowi wrósł w naszą świadomość i o rosnący obwód w pasie obwiniamy hormon, który nie jest temu winien. Kobiety w przypadku odstającego brzucha często mają nawyk wciągania go, by wyglądać szczuplej. Psychodietetyczka Agata Ziemnicka w podcaście „Pacjent w centrum” przestrzega przed takim zachowaniem, bo ma ono odwrotny skutek.Tzw. brzuch kortyzolowy to mit. Za wypukłość często odpowiada nawyk wciągania brzucha, spięcie i płytki oddechCiągłe nawykowe wciąganie brzucha osłabia dolne partie mięśni, wypycha jelita na zewnątrz i utrudnia trawienieSpokojny, swobodny oddech obniża przeponę, która masuje jelita, daje im przestrzeń i usprawnia proces trawienia