To dlatego może cię boleć głowa. Emituje toksyny, wyrzuć to z domu
Wiele osób marzy o tym, by ich dom pachniał świeżym praniem, egzotycznymi kwiatami czy morską bryzą. Aby osiągnąć ten efekt, sięgamy po szeroką gamę odświeżaczy powietrza – od popularnych sprayów, przez elektryczne dyfuzory, aż po aromatyczne świece i kadzidełka. Niestety, to, co dla naszych nosów jest przyjemnym aromatem, dla organizmu może być dawką toksycznych substancji.
Często nie łączymy nawracających bólów głowy, problemów z koncentracją czy podrażnienia dróg oddechowych z niepozornym urządzeniem wpiętym do kontaktu. Bagatelizujemy te sygnały, szukając przyczyn w stresie lub pogodzie, podczas gdy źródło problemu ukryte jest w chemicznym składzie „zapachu świeżości”, który w rzeczywistości drastycznie pogarsza jakość powietrza w naszym najbliższym otoczeniu.
- Odświeżacze powietrza to koktajl substancji chemicznych wpływających na nasze zdrowie
- Zawarte w zapachach lotne związki organiczne mogą powodować szereg dolegliwości
- Niektóre formy aromatyzacji wnętrz są znacznie groźniejsze od innych
- Wyeliminowanie toksycznych emiterów to pierwszy krok do poprawy samopoczucia
Odświeżacze powietrza to koktajl substancji chemicznych wpływających na nasze zdrowie
Współczesne odświeżacze powietrza rzadko mają cokolwiek wspólnego z naturalnymi ekstraktami. W rzeczywistości są to zaawansowane produkty przemysłu chemicznego, zaprojektowane tak, by maskować nieprzyjemne zapachy lub dominować w przestrzeni domowej. Badania środowiskowe dowodzą, że powietrze wewnątrz domów, w których regularnie stosuje się syntetyczne aromaty, może być kilkukrotnie bardziej zanieczyszczone niż powietrze na zewnątrz. Wynika to z faktu, że producenci pod ogólnym terminem „kompozycja zapachowa” mogą ukrywać setki niesprawdzonych związków, w tym ftalany, które negatywnie wpływają na gospodarkę hormonalną.
Skala ekspozycji na te substancje jest ogromna. Jak wskazują badania dr Anne Steinemann, aż 98,3% populacji jest narażone na produkty zapachowe przynajmniej raz w tygodniu, a blisko 73% osób deklaruje bezpośrednie używanie odświeżaczy powietrza i dezodorantów do wnętrz.
Tak powszechne stosowanie chemii zapachowej w zamkniętych pomieszczeniach prowadzi do kumulacji toksyn. W efekcie mieszkańcy często odczuwają przewlekłe zmęczenie, złe samopoczucie, których przyczyny medyczne są trudne do ustalenia bez eliminacji źródeł skażenia powietrza.
Zawarte w zapachach lotne związki organiczne mogą powodować szereg dolegliwości
Głównym winowajcą są lotne związki organiczne (LZO), które uwalniają się z odświeżaczy już w temperaturze pokojowej. Ich negatywny wpływ na organizm objawia się zazwyczaj poprzez:
- Uporczywe bóle głowy i migreny: Niektóre składniki, jak limonen, wchodzą w reakcję z ozonem zawartym w powietrzu, tworząc formaldehyd – silnie drażniącą substancję, która u wielu osób wywołuje natychmiastowy ucisk w skroniach.
- Podrażnienie dróg oddechowych: Opary chemiczne drażnią błony śluzowe nosa i gardła, powodując suchy kaszel, drapanie oraz pieczenie oczu.
- Zaostrzenie objawów astmy i alergii: Syntetyczne piżma i utrwalacze zapachu są silnymi alergenami, które mogą powodować duszności i przewlekły nieżyt nosa.
- Problemy z koncentracją: Toksyny wdychane wraz z „odświeżonym” powietrzem przedostają się do krwiobiegu, co u osób wrażliwych wywołuje uczucie otępienia i tzw. mgły mózgowej.
Działanie tych substancji jest podstępne, ponieważ ich stężenie w domu rośnie powoli, a objawy neurologiczne mogą pojawić się dopiero po kilku godzinach przebywania w aromatyzowanym salonie.
Niektóre formy aromatyzacji wnętrz są znacznie groźniejsze od innych
Nie każdy odświeżacz jest tak samo toksyczny, jednak te najpopularniejsze zazwyczaj niosą ze sobą największe ryzyko. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki zapach jest dystrybuowany:
- Elektryczne wtyczki i dyfuzory: Są najbardziej ryzykowne, ponieważ działają w sposób ciągły. Stałe podgrzewanie chemicznego wkładu powoduje nieustanną emisję oparów do strefy, w której śpimy i odpoczywamy.
- Świece parafinowe i kadzidełka: Podczas ich spalania do powietrza trafia nie tylko aromat, ale też sadza, benzen oraz toluen – związki o udowodnionym działaniu rakotwórczym.
- Automatyczne aerozole: Rozpylają drobne cząsteczki, które osiadają na meblach i są wdychane bezpośrednio do płuc, co sprzyja stanom zapalnym układu oddechowego.
Szczególnie niebezpieczne jest łączenie kilku różnych źródeł zapachu w jednym pomieszczeniu, co tworzy nieprzewidywalną mieszankę chemiczną, z którą musi radzić sobie nasz układ odpornościowy.
Wyeliminowanie toksycznych emiterów to pierwszy krok do poprawy samopoczucia
Jeśli cierpisz na nawracające bóle głowy, wykonaj prosty test: usuń z domu wszystkie syntetyczne odświeżacze na okres dwóch tygodni. Większość osób odczuwa znaczną poprawę już po kilku dniach. Aby cieszyć się czystym i zdrowym domem, wybierz bezpieczne alternatywy:
- Wietrzenie na oścież: To jedyny skuteczny sposób na faktyczne odświeżenie powietrza i usunięcie zanieczyszczeń gazowych.
- Naturalne pochłaniacze zapachów: Soda oczyszczona lub węgiel aktywny skutecznie neutralizują nieprzyjemne wonie, zamiast jedynie je maskować.
- Rośliny doniczkowe: Gatunki takie jak skrzydłokwiat czy sansewieria działają jak naturalne filtry, wychwytując część szkodliwych substancji z otoczenia.
- Czyste olejki eteryczne: Jeśli potrzebujesz zapachu, stosuj wyłącznie naturalne olejki w dyfuzorach ultradźwiękowych, unikając ich podgrzewania.
Pamiętaj, że zapach „morskiej bryzy” z butelki to tylko złudzenie czystości. Najzdrowsze powietrze to takie, które nie pachnie niczym. Jeśli po usunięciu chemicznych aromatów Twoje dolegliwości nie ustąpią, koniecznie skonsultuj się z neurologiem.
Źródła:
https://www.fda.gov/cosmetics/cosmetic-ingredients/phthalates-cosmetics
National Resources Defense Council (NRDC) - Raport o ftalanach, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3404651/,
https://www.bbc.com/future/article/20200909-why-indoor-air-pollution-is-an-overlooked-problem