Top 3 pomadek na spierzchnięte usta. Numer 2 Cię zaskoczy
Zima to czas, w którym nasza cera, a szczególnie usta, wystawione są na ciężką próbę. Mróz, porywisty wiatr i suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach sprawiają, że wargi błyskawicznie tracą wilgoć, stają się szorstkie, a w skrajnych przypadkach boleśnie pękają. Aby przetrwać ten trudny okres i uniknąć dyskomfortu, kluczowa jest intensywna regeneracja oraz regularne natłuszczanie naskórka. Przedstawiamy zestawienie trzech najlepszych preparatów, które przywrócą Twoim ustom miękkość i zdrowy wygląd.
- Nasze usta nie lubią zimy
- Budżetowy ratunek z drogerii – Isana Intensiv
- Apteczny hit do zadań specjalnych – Maść z witaminą A
- Zaawansowana ochrona norweska – Neutrogena SPF 20
Nasze usta nie lubią zimy
Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego to właśnie usta jako pierwsze reagują na spadek temperatury? Odpowiedź tkwi w ich budowie. Skóra warg jest niezwykle cienka i, w przeciwieństwie do reszty ciała, niemal całkowicie pozbawiona gruczołów łojowych oraz potowych. Oznacza to, że nie posiada naturalnej bariery lipidowej, która mogłaby ją chronić przed odparowywaniem wody.
Zimą proces ten przyspieszają dwa główne czynniki. Po pierwsze – skrajne zmiany temperatur. Wychodząc z ciepłego mieszkania na mróz, narażamy usta na szok termiczny. Po drugie – niskie nawilżenie powietrza. Kaloryfery wysuszają atmosferę w naszych domach, co prowadzi do błyskawicznego pierzchnięcia naskórka. Dodatkowo często popełnianym błędem jest oblizywanie ust na wietrze – ślina szybko paruje, zabierając ze sobą resztki wilgoci i pozostawiając skórę jeszcze bardziej bezbronną. Dlatego zimą codzienna pielęgnacja to konieczność, a nie tylko kosmetyczny dodatek.
Przeczytaj też: Chcesz wyglądać promiennie? Nałóż tę maść z apteki na noc, efekt jak po kremach Diora
Budżetowy ratunek z drogerii – Isana Intensiv
Pierwszą propozycją jest klasyk dostępny w sieci Rossmann – pomadka Isana Lippenpflege Intensiv. To produkt, który udowadnia, że skuteczna pielęgnacja nie musi być droga. Jej formuła została opracowana z myślą o natychmiastowym ukojeniu szorstkich warg.

Głównymi składnikami aktywnymi są tutaj masło shea oraz olej z pestek winogron, które intensywnie natłuszczają i tworzą na powierzchni ust film ochronny. Dodatek pantenolu i bisabololu pomaga wyciszyć stany zapalne i przyspiesza gojenie drobnych ranek. Pomadka zawiera również filtr SPF 12, co jest istotne nawet zimą, gdyż słońce odbijające się od śniegu może podrażniać skórę. Producent zapewnia, że kosmetyk jest przebadany dermatologicznie i nie zawiera mikroplastiku.
Cena: ok. 3 zł
Apteczny hit do zadań specjalnych – maść z witaminą A
To właśnie nasze największe zaskoczenie! Choć w tytule mowa o pomadkach, to klasyczna maść ochronna z witaminą A (dostępna w aptekach) jest absolutnym „game changerem” dla spękanych ust. Jej działanie przewyższa większość drogeryjnych produktów.

Jej bazę stanowi wazelina, która działa okluzyjnie, czyli „zamyka” wilgoć wewnątrz skóry. Kluczowa jest jednak witamina A (palmitynian retinolu). Jest ona niezbędna do regeneracji naskórka, stymuluje produkcję kolagenu i sprawia, że skóra staje się elastyczna oraz odporna na pękanie. To idealny preparat do nałożenia grubszą warstwą na noc – rano usta są zregenerowane i miękkie jak aksamit.
Za tubkę o pojemności 25 g zapłacimy w aptece ok. 5-6 zł.
Zaawansowana ochrona norweska – Neutrogena SPF 20
Zestawienie zamyka pomadka Neutrogena Formuła Norweska. Jest to produkt dedykowany osobom, które potrzebują mocnej, niemal „technicznej” ochrony w ekstremalnych warunkach pogodowych.

Jej skład opiera się na bogatej, wazelinowej formule, która przynosi natychmiastową ulgę nawet bardzo spierzchniętym wargom. To, co wyróżnia Neutrogenę, to wyjątkowa trwałość – produkt długo utrzymuje się na ustach, nie wymagając ciągłej reaplikacji. Zawiera filtr SPF 20, który zapewnia solidną ochronę przed promieniowaniem UV, co docenią zwłaszcza fani sportów zimowych. Pomadka nie posiada intensywnego zapachu ani smaku, co czyni ją produktem uniwersalnym.
Cena w drogeriach Hebe to 14,99 zł