Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdrowie > 75 proc. chorych żyje w niewiedzy. Ten wstydliwy problem to codzienność wielu Polaków
Anna Badurska
Anna Badurska 21.04.2026 09:44

75 proc. chorych żyje w niewiedzy. Ten wstydliwy problem to codzienność wielu Polaków

75 proc. chorych żyje w niewiedzy. Ten wstydliwy problem to codzienność wielu Polaków
Objawy IBS Fot. Canva

Nawracający ból brzucha i nagła potrzeba skorzystania z toalety to dla wielu Polaków wstydliwa codzienność, którą niesłusznie kładą na karb stresu. Najnowsze dane są jednak nieubłagane: choć na zespół jelita nadwrażliwego (IBS) cierpi od kilku do kilkunastu procent populacji, to aż 75 proc. chorych nigdy nie usłyszało właściwej diagnozy. Przez lata żyją w nieświadomości, ryzykując pogłębienie dolegliwości, które medycyna potrafi dziś skutecznie łagodzić.

  • Dowiesz się, dlaczego "zasada jednego dnia" jest kluczowa dla Twojego zdrowia
  • 3 konkretne objawy, które są podstawą do rozpoznania IBS
  • Co mówią najnowsze polskie badania o kondycji naszych jelit?

Skala problemu w Polsce

W Polsce temat problemów jelitowych wciąż bywa tabu, a to prosta droga do tragedii. Najnowsze dane pokazują porażającą skalę zjawiska – choć na IBS może cierpieć ogromna część populacji (badania z 2025 roku wskazują nawet na 21,1 proc. w niektórych regionach), to ogromna większość z nas żyje w całkowitej nieświadomości. Aż 75 proc. chorych nigdy nie trafiło do specjalisty, co oznacza, że miliony osób codziennie zmagają się z bólem, którego przyczynę można łatwo nazwać.

Zespół jelita nadwrażliwego (IBS) to nie jest zwykła niestrawność czy efekt zjedzenia czegoś nieświeżego. To poważna, przewlekła choroba układu pokarmowego, która według wytycznych Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej (NCEZ) z 2024 roku staje się jednym z najczęstszych powodów wizyt u gastrologa. Mimo to, większość z nas wciąż wierzy w mit, że "taka nasza uroda" lub "to tylko nerwy".

75 proc. chorych żyje w niewiedzy. Ten wstydliwy problem to codzienność wielu Polaków
Wzdęcia i bóle brzucha Fot. Canva

Pierwszy sygnał: Ból, który powraca jak bumerang

Pierwszym z trzech objawów, którego absolutnie nigdy nie wolno ignorować, jest ból brzucha o specyficznym charakterze. Nie mówimy o bólu, który pojawia się raz na miesiąc. Kluczowa jest tutaj systematyczność. Jeśli odczuwasz dyskomfort lub skurcze w dolnej części brzucha średnio co najmniej jeden dzień w tygodniu przez ostatnie trzy miesiące – to jest to alarm najwyższego stopnia.

Medycyna nazywa to Kryteriami Rzymskimi IV. To właśnie ten powtarzalny ból jest fundamentem IBS. Co najgorsze, pacjenci często przyzwyczajają się do niego, uznając go za stały element swojego dnia. To właśnie przez takie myślenie aż 75 proc. Polaków z tym schorzeniem nie wie, że ich problem można leczyć.

Zmiana rytmu, której nie wolno bagatelizować

Drugim objawem, który dopełnia obraz IBS, jest wyraźna zmiana częstości wypróżnień. Nasz organizm ma swój naturalny zegar biologiczny – dla jednych normą jest wizyta w toalecie raz dziennie, dla innych raz na dwa dni. W zespole jelita nadwrażliwego ten rytm zostaje brutalnie zaburzony.

Możesz zauważyć nagłe przyspieszenie (biegunki) lub przeciwnie – uciążliwe zaparcia, które trwają dniami. Często obie te formy występują naprzemiennie, co jest najbardziej mylące dla pacjentów. Jeśli Twoje wizyty w toalecie stały się nieprzewidywalne i odbiegają od tego, co znałeś przez lata, jest to jasny sygnał, że jelita pracują w trybie alarmowym. To właśnie ten brak stabilności sprawia, że 75 proc. osób wycofuje się z życia towarzyskiego, nie znając przyczyny problemu.

Zmiana wyglądu – lustro Twojego zdrowia

Trzecim sygnałem, o którym mówi się najmniej ze względu na wstyd, jest zmiana konsystencji stolca. Lekarze w diagnostyce korzystają z tzw. bristolskiej skali uformowania stolca. W IBS wygląd wypróżnienia drastycznie się zmienia – od bardzo twardych grudek po postać całkowicie płynną.

Ważne jest to, że ta zmiana idzie w parze z bólem brzucha opisanym w pierwszym punkcie. Jeśli zauważasz, że wygląd Twojego stolca zmienił się trwale na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy, nie szukaj winy tylko w diecie. To sygnał, że proces trawienia i wchłaniania w jelicie grubym został zakłócony. Połączenie tych trzech elementów: bólu, zmiany częstości i zmiany wyglądu, to medyczny fundament do postawienia diagnozy.

Dlaczego diagnoza trwa lata?

Problem z IBS polega na tym, że jest on "mistrzem kamuflażu". Podobne objawy mogą dawać inne, znacznie groźniejsze schorzenia, dlatego proces diagnostyczny bywa żmudny. Polskie Towarzystwo Gastroenterologii podkreśla, że IBS jest chorobą przewlekłą, która wymaga systematycznego podejścia, a nie doraźnego brania tabletek na wzdęcia.

Eksperci z PZH wskazują, że brak wiedzy o tym, iż IBS to realna jednostka chorobowa, a nie tylko "wrażliwość", prowadzi do niepotrzebnego stresu. Stres ten z kolei nasila objawy, tworząc błędne koło. Wyjście z niego zaczyna się od uświadomienia sobie, że nawracający ból brzucha raz w tygodniu to nie jest norma, do której należy się przyzwyczaić, lecz sygnał wymagający profesjonalnej weryfikacji.

Eksperci z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej (2024) ostrzegają: ignorowanie tego rytmu prowadzi do utrwalenia stanów zapalnych i nadwrażliwości trzewnej. W Polsce czas od pierwszych objawów do postawienia diagnozy wciąż wynosi średnio kilka lat. To lata stracone na bólu, którego można uniknąć dzięki odpowiedniej diecie Low FODMAP i opiece specjalisty.

Źródła:

  • Krynicka P. et al. (2025), "BMC Gastroenterology" 
  • Sperber A.D. et al. (2021), “Gastroenterology”
  • NCEZ / PZH (2024) – wytyczne żywieniowe w IBS.
  • Wytyczne Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii (2018).
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: