Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Dlaczego szczepionka na HPV jest podawana dzieciom? Prof. Tomasz Dzieciątkowski obala mity
Anna Badurska
Anna Badurska 04.06.2026 15:13

Dlaczego szczepionka na HPV jest podawana dzieciom? Prof. Tomasz Dzieciątkowski obala mity

Dlaczego szczepionka na HPV jest podawana dzieciom? Prof. Tomasz Dzieciątkowski obala mity
Szczepienie przeciw HPV Fot. Canva

Wprowadzenie powszechnych programów szczepień przeciwko wirusowi HPV wywołało w Polsce ożywioną debatę, w której naukowe fakty zbyt często ustępują miejsca wykreowanym obawom. Decyzje z zakresu polityki zdrowotnej spotykają się z oporem części rodziców, podsycanym przez systematyczną dezinformację. Z mitami narosłymi wokół profilaktyki mierzy się prof. dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski, uznany wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w wywiadzie przeprowadzonym dla serwisu Pacjenci.pl. Dowody badawcze są bezlitosne dla sceptyków: wiek podania preparatu podyktowany jest czystą biologią, a sama szczepionka to bezpieczny triumf nowoczesnej inżynierii medycznej.

Koniec mitu o wczesnej inicjacji

Jedną z najczęstszych przyczyn odrzucania szczepień profilaktycznych przez opiekunów jest głęboko zakorzeniony strach przed rzekomym zachęcaniem nastolatków do wczesnego współżycia. To klasyczny przykład zjawiska, w którym internetowe emocje całkowicie dominują nad merytorycznym dyskursem. Niezależne badania naukowe prowadzone na całym świecie kategorycznie obalają ten szkodliwy dogmat. Analizy jednoznacznie dowodzą, że w grupach zaszczepionych świadomość własnego zdrowia kształtuje się na znacznie wyższym poziomie.

– To jeden z bardzo wielu fake newsów krążących na ten temat. Zbadano wiek inicjacji seksualnej osób zaszczepionych przeciwko HPV i niezaszczepionych. Okazało się, że jest dokładnie odwrotnie – tłumaczy w programie “Pacjent w centrum” prof. Tomasz Dzieciątkowski. – Szczepienie wiąże się z odpowiednim poziomem edukacji seksualnej, a to z kolei przekłada się na późniejszy wiek inicjacji.

Pragmatyzm biologiczny

Wybór wieku, w którym optymalnie jest podać pierwszą dawkę preparatu, to nie wynik biurokratycznego kompromisu, lecz chłodna medyczna kalkulacja. Młody organizm charakteryzuje się wówczas najwyższą reaktywnością na wprowadzony antygen, co z definicji gwarantuje długotrwałą i niezwykle silną ochronę w dorosłym życiu. Przedział wiekowy, ujęty w państwowych programach zdrowotnych, absolutnie nie został narzucony w sposób przypadkowy.

– U dziewięciolatków ta odpowiedź immunologiczna jest po prostu najsilniejsza – podkreśla warszawski wirusolog na łamach serwisu Pacjenci.

Tak wczesne podanie szczepionki to w polityce prewencyjnej swoisty ruch wyprzedzający. Daje on pewność, że układ odpornościowy w pełni wykształci odpowiedni arsenał przeciwciał na długo przed pierwszym potencjalnym narażeniem na kontakt z onkogennym wirusem.

Bezpieczeństwo ponad dezinformacją

W dobie informacyjnego chaosu kluczowe staje się zrozumienie fundamentalnych mechanizmów działania samej szczepionki. Współczesne preparaty zapobiegające zakażeniom HPV to w pełni bezpieczne, zaawansowane szczepionki rekombinowane. Z naukowego punktu widzenia nie zawierają one żywego wirusa i są fizycznie niezdolne do wywołania jakiejkolwiek infekcji. W laboratoriach wykorzystuje się komórki drożdży lub owadów do produkcji wyspecjalizowanych powłok białkowych (cząstek wirusopodobnych), które jedynie idealnie naśladują prawdziwy patogen.

– Panuje przekonanie, że szczepienie to podanie wirusa. Otóż nie, preparaty przeciwko HPV to szczepionki rekombinowane – wyjaśnia stanowczo prof. Dzieciątkowski. – Tworzą one swoiste wydmuszki niezawierające materiału genetycznego wirusa. Nie możemy więc wywołać choroby - jak tłumaczy rozmówca Pacjentów - ale wywołujemy pożądaną reakcję układu odpornościowego. Dodajemy do tego adiuwant, czyli substancję, która dodatkowo podkręca naszą odporność do działania.

Powszechne szczepienia to dziś nie tylko sprawa indywidualnego bezpieczeństwa – to wręcz racja stanu w dziedzinie zdrowia publicznego. Medycyna dostarczyła nam potężną broń do walki z nowotworami. Tylko od społecznej odpowiedzialności i edukacji zależy, czy zdołamy z niej mądrze skorzystać.

Źródło: Pacjenci

Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: