Cicha rewolucja w składkach pielęgniarskich. Tyle zabiorą z pensji w 2026 roku
Podczas gdy oczy całego środowiska medycznego zwrócone są na walkę o systemowe podwyżki, wewnątrz samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych doszło do zmian, które uderzą po kieszeni tysiące pracowników. Nowy mechanizm naliczania składek sprawia, że opłaty będą rosły automatycznie, niemal co roku. Sprawdziliśmy, ile pielęgniarki zapłacą w 2026 roku i kto na tym nowym układzie zyskał najwięcej.
- Składka powiązana z GUS – pułapka automatyzmu
- Nadzwyczajny zjazd i kontrowersyjne decyzje
- Pielęgniarki z 6. grupy stracą, działacze zyskają
- Pensja prezes Izby: 38 tysięcy złotych? Wyliczenia szokują
Składka powiązana z GUS – pułapka automatyzmu
Do tej pory system składek był przewidywalny, ale Nadzwyczajny Krajowy Zjazd w 2024 roku wywrócił go do góry nogami. Przyjęto uchwałę, według której miesięczna składka wynosi 1% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za poprzedni rok.
To "sprytny" mechanizm – Izba nie musi już uchwalać podwyżek, one "robią się same" wraz ze wzrostem płac w Polsce. Od 1 kwietnia 2025 roku składka wynosi 82 zł. Jednak to dopiero początek. Według założeń budżetowych, średnia płaca w 2025 roku wzrośnie o około 8,2%. Oznacza to, że w 2026 roku każda pielęgniarka odda Izbie aż 89 zł miesięcznie.
Przeczytaj też: Nawet 39 dni urlopu i ładna suma. Tyle dostanie pielęgniarka
Nadzwyczajny zjazd i kontrowersyjne decyzje
Środowisko pyta retorycznie: dlaczego zmiany wprowadzono w trybie nadzwyczajnym? Zorganizowanie takiego zjazdu to koszt setek tysięcy, jeśli nie milionów złotych pochodzących bezpośrednio z kieszeni członków samorządu.
Wielu pracowników zarzuca Izbie brak szerokich konsultacji. Zamiast debaty o tym, jak realnie pomóc pielęgniarkom na oddziałach, skupiono się na zabetonowaniu stałego dopływu gotówki do budżetu Izby poprzez nową uchwałę o składkach.
Pielęgniarki z 6. grupy stracą, działacze zyskają
Analiza nowych przepisów ujawnia uderzający paradoks. Najmocniej po kieszeni dostaną pielęgniarki z grupy 6. (bez wyższego wykształcenia i specjalizacji), dla których wzrost składki jest najbardziej odczuwalny w stosunku do zarobków.
Tymczasem osoby na szczycie drabiny samorządowej mogą otwierać szampana. Dzięki przejściu na system ryczałtowy, najlepiej zarabiający liderzy Izby będą teraz płacić ułamek tego, co wcześniej. W ich przypadku realne obciążenie portfela spadło drastycznie – od 54% do nawet 74%. Oznacza to, że działacz, który wcześniej wpłacał kilkaset złotych, teraz – dzięki nowej uchwale – zaoszczędzi miesięcznie pokaźną sumę, płacąc tyle samo, co pielęgniarka na najniższym szczeblu.
Pensja prezes Izby: 38 tysięcy złotych? Wyliczenia szokują
Największe oburzenie budzi właśnie dysproporcja między zarobkami szeregowych pracowników a liderów Izby. Wynagrodzenia działaczy są powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw.
Biorąc pod uwagę dane GUS za grudzień 2025 roku (9583,31 zł), kalkulacje są bezlitosne. Szacuje się, że wynagrodzenie Prezes Marioli Łodzińskiej za styczeń 2026 roku mogło osiągnąć poziom 38 333,24 zł. To kwota, która dla większości pielęgniarek i położnych w Polsce pozostaje w sferze marzeń, mimo ciężkiej, odpowiedzialnej pracy przy łóżku pacjenta.
Źródła: https://biznes.pap.pl/wiadomosci/gospodarka/sredni-wzrost-wynagrodzen-w-polsce-w-25-przebije-poziom-8-proc-w-26-ok-6-7, https://zjazd.nipip.pl/, https://www.pielegniarki.info.pl/aktualnosci/izba-pielegniarek-uchwala-o-zarobkach-dzialaczy, https://woipip.pl/finanse/skladki/