GIF pilnie wycofuje popularny lek. W środku fragmenty szkła
Główny Inspektorat Farmaceutyczny wycofał z obrotu na terenie całego kraju jedną partię leku Viantan. Przyczyną jest odnalezienie fragmentu szkła w fiolce preparatu. Producentem jest niemiecka firma B. Braun Melsungen AG.
- Decyzja organu nadzorczego ma rygor natychmiastowej wykonalności na terenie całego kraju.
- Sprawa ma swój początek w zgłoszeniu przekazanym bezpośrednio z apteki szpitalnej.
- Producent preparatu oraz instytucje kontrolne przedstawili odmienne stanowiska.
GIF natychmiast wycofał lek z obrotu
W dniu 24 września 2026 roku Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofał z obrotu na terenie całego kraju oraz zakazał wprowadzania do obrotu jednej konkretnej serii produktu leczniczego Viantan.
Decyzja dotyczy serii o numerze 82947TB24 z terminem ważności 05.2027 (GTIN: 05909991379858), której podmiotem odpowiedzialnym jest niemiecka spółka B. Braun Melsungen AG. Decyzji wycofania nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Zobacz też: ZUS dołoży ekstra 366 zł do emerytury. Ważny próg wiekowy
Viantan wycofany - co to za lek?
Viantan to wieloskładnikowy lek w formie proszku przeznaczonego do przygotowania roztworu do wlewu dożylnego. W jednym opakowaniu znajduje się 10 fiolek (każda mieści 932 mg produktu), w których skład wchodzi komplet 13 kluczowych witamin rozpuszczalnych zarówno w tłuszczach, jak i w wodzie.
Preparat aplikuje się dożylnie jako element klinicznego żywienia pozajelitowego. Stosuje się go u osób dorosłych, nastolatków oraz dzieci, które ukończyły 11 lat, w sytuacjach gdy podawanie pokarmu drogą doustną lub dojelitową nie przynosi efektów, jest niewykonalne bądź niewskazane ze względów medycznych.
Wskazaniem do jego użycia są m.in. stany po skomplikowanych operacjach, znaczne oparzenia i urazy, zaburzenia wchłaniania o ciężkim przebiegu czy głębokie niedożywienie towarzyszące chorobom nowotworowym.
Dystrybutor leku tłumaczy
Dystrybutor Aesculap Chifa sp. z o.o. wyjaśnił, że szklany odłamek trafił do fizycznie nienaruszonej fiolki najprawdopodobniej jeszcze przed produkcją i nie został usunięty podczas mycia. Wada umknęła automatycznej kontroli wizualnej, gdyż drobinę mogła maskować masa proszku – ujawniła się ona dopiero po rozpuszczeniu leku.
Analiza prób archiwalnych danej serii nie wykazała ciał obcych. Podmiot odpowiedzialny zaznaczył, że to pierwszy taki przypadek, a ryzyko dla pacjenta jest niskie z uwagi na wymóg sprawdzania przejrzystości roztworu przed podaniem.

Źródło: GIF