Groźna choroba w natarciu. Do tej pory atakowała tylko zwierzęta
Do niedawna podręczniki medyczne klasyfikowały tę bakterię jako patogen zagrażający wyłącznie dzikim zwierzętom. Dziś amerykańscy epidemiolodzy biją na alarm – Rickettsia lanei, wywołująca jedną z postaci ciężkiej gorączki plamistej, oficjalnie przekroczyła barierę gatunkową i uderza w ludzi. Zgłaszane przypadki udowadniają, że niepozorne ukąszenie kleszcza może błyskawicznie przerodzić się w infekcję o dramatycznym przebiegu, prowadzącą do hospitalizacji, ostrego majaczenia, a w skrajnych przypadkach – niewydolności oddechowej. Medycyna kliniczna właśnie staje w obliczu nowego, nie w pełni jeszcze poznanego wroga z grupy chorób odkleszczowych.
Przełamanie bariery gatunkowej
Za zakażenia odpowiadają głównie kleszcze królika (Haemaphysalis leporispalustris) oraz pajęczaki z gatunku Dermatocentor occidentalis, powszechnie bytujące na zachodnim wybrzeżu Ameryki Północnej. Przez całe dekady środowisko naukowe zakładało, że krążąca w ich organizmach Rickettsia lanei nie posiada mechanizmów molekularnych zdolnych do infekowania ludzkich komórek. Sytuacja zmieniła się radykalnie, gdy na oddziały ratunkowe zaczęli trafiać pacjenci w stanie ciężkim, a nowoczesne testy genetyczne PCR potwierdziły obecność tego właśnie patogenu. Oznacza to, że bakteria przystosowała się do ludzkiego układu immunologicznego.

Kliniczny obraz zakażenia
Infekcje z grupy gorączek plamistych wywoływane przez riketsje wyróżniają się wyjątkowo gwałtownym i ostrym przebiegiem. W początkowej fazie choroba bywa łudząco podobna do silnej grypy lub innej, powszechniej występującej gorączki plamistej Gór Skalistych (RMSF). Jeśli patogen zacznie namnażać się w śródbłonku naczyń krwionośnych, wywołuje ogólnoustrojowe zapalenie naczyń.
Do najgroźniejszych objawów zakażenia Rickettsia lanei zaliczamy:
- Wysoką gorączkę, która nie reaguje na popularne leki z grupy NLPZ.
- Rozdzierające bóle głowy oraz silną mialgię (bóle mięśniowe).
- Wysypkę plamisto-grudkową, która wraz z postępującą toksemią przekształca się w ciemne wybroczyny, świadczące o mikrouszkodzeniach naczyń.
- Zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego, w tym utratę świadomości, majaczenie i stany splątania.
Ważne dla postępowania klinicznego: W przypadku ostrych chorób rickettsiozowych (z grupy gorączek plamistych) złotym standardem ratującym życie jest czas. Terapię antybiotykiem pierwszego rzutu – doksycykliną – należy wdrożyć empirycznie w ciągu pierwszych 5 dni od wystąpienia gorączki, bez czekania na finalne potwierdzenie laboratoryjne. Jakiekolwiek opóźnienie w leczeniu drastycznie zwiększa ryzyko zgonu pacjenta.
Znaczenie dla europejskiej wakcynologii
Obecnie Rickettsia lanei stanowi ognisko epidemiczne na terytorium USA, a izolacji tego patogenu nie odnotowano jeszcze w wektorach europejskich. Sytuacja ta nie zwalnia jednak z czujności. Globalizacja, turystyka oraz postępujące zmiany klimatyczne drastycznie przyspieszają migrację wektorów chorób zakaźnych. Polskie kleszcze z rodzajów Ixodesoraz Dermacentor (np. kleszcz łąkowy) wykazują ogromny potencjał wektorowy i już dziś przenoszą inne niebezpieczne gatunki riketsji, krętki z rodzaju Borrelia oraz wirusa kleszczowego zapalenia mózgu (KZM). Obserwacje nowych patogenów odkleszczowych w USA są dla europejskich epidemiologów wskaźnikiem tego, w jakim kierunku ewoluują choroby zakaźne o podłożu wektorowym.
Bibliografia:
- Biggs, H. M., Behravesh, C. B. (2016). Diagnosis and Management of Tickborne Rickettsial Diseases: Rocky Mountain Spotted Fever and Other Spotted Fever Group Rickettsioses, Ehrlichioses, and Anaplasmosis — United States. „MMWR Recommendations and Reports”, 65(2), 1-44. Link
- Parola, P., Paddock, C. D. (2013). Update on tick-borne rickettsioses around the world: a geographic approach. „Clinical Microbiology Reviews”, 26(4), 657-702. Link
- Blanton, L. S., Walker, D. H. (2017). The Rickettsioses: A Practical Update. „Infectious Disease Clinics of North America”, 31(1), 213-229. Link