Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Tak srogiej zimy nie było dawno. Czy to znaczy, że wiosną będzie mniej komarów i kleszczy?
Marta Uler
Marta Uler 25.02.2026 13:14

Tak srogiej zimy nie było dawno. Czy to znaczy, że wiosną będzie mniej komarów i kleszczy?

Tak srogiej zimy nie było dawno. Czy to znaczy, że wiosną będzie mniej komarów i kleszczy?
Czy zbliżająca się wiosna da nam spokój od uporczywych owadów? Fot. Canva

Mróz trzymał dwa miesiące, a większa część obszaru Polski do niedawna pokryta była grubą warstwą śniegu i lodu. To nieprzyjemne, ale wielu z nas daje nadzieję na spokojną wiosnę i lato - w kontekście owadów. Panuje przekonanie, że silny mróz naturalnie ograniczy liczbę kleszczy i komarów. Biologia pokazuje jednak, że zima, którą my uważamy za surową, dla przyrody jest jedynie powrotem do normy sprzed lat.

  • Ewolucyjne strategie przetrwania kleszczy
  • Wpływ pokrywy śnieżnej na rozwój owadów
  • Odporność gatunków inwazyjnych na mróz
  • Perspektywy na nadchodzący sezon wiosenny

Ewolucyjne strategie przetrwania kleszczy

Kleszcze to pajęczaki doskonale przystosowane do polskiego klimatu. Ich główną bronią jest diapauza, czyli stan życia utajonego. Pozwala ona przetrwać mrozy poprzez maksymalne spowolnienie procesów życiowych.

„To tak zwany stan życia utajonego. Przyjęło się mówić, że diapauza jest cechą organizmów bezkręgowych, ale tak naprawdę u wielu kręgowców takie zjawisko również obserwujemy. To nic innego jak stan, w którym organizm zawiesza swoją aktywność i rozwój, w dużym stopniu ogranicza swój metabolizm, oddychanie utrzymywane jest na niskim poziomie, następują też zmiany w poziomie hormonów” – wyjaśnia prof. Joanna Mąkol z Zakładu Biologii i Ekologii Zwierząt UPWr w wywiadzie opublikowanym na upwr.edu.pl.

Gdy tylko temperatura wzrośnie do około 5 stopni Celsjusza, kleszcze natychmiast wracają do poszukiwania żywicieli. Tegoroczna zima może jedynie nieznacznie opóźnić ich wiosenny start.

Wpływ pokrywy śnieżnej na rozwój owadów

Śnieg działa jak naturalna izolacja, która chroni glebę przed przemarzaniem. Dla komarów obfite opady to wręcz dobra wiadomość. Roztopy tworzą liczne rozlewiska, które są idealnym miejscem do składania jaj.

„Po pierwsze komary zimują w miejscach dla nich relatywnie bezpiecznych, o ograniczonej cyrkulacji powietrza i dość równomiernej temperaturze, np. piwnicach. I w tych miejscach „przeczekują cierpliwie” mrozy do czasu, aż temperatura w środowisku nie podniesie się do poziomu, który wprowadzi je w stan wyższej aktywności. A śnieżna zima, która będzie skutkowała w czasie roztopów dużą ilością zalegającej wody, na pewno stworzy im sprzyjające warunki dla rozwoju” – mówi prof. Mąkol.

Odporność gatunków inwazyjnych na mróz

Gatunki inwazyjne, jak biedronka azjatycka, radzą sobie z zimnem poprzez ucieczkę do naszych mieszkań lub wytwarzanie specjalnych substancji ochronnych w organizmie.

„W grupie gatunków inwazyjnych są takie, które wykazują odporność na niskie temperatury w środowisku, dzięki krioprotektantom (substancjom zapobiegającym zamarzaniu hemolimfy) obecnym w płynach ustrojowych lub poprzez stosowanie różnych strategii zimowania. Tak jest np. w przypadku biedronki azjatyckiej, która wraz ze spadkiem temperatur szuka sprzyjających miejsc do przezimowania, próbując przedostać się do domów i mieszkań” – mówi prof. Joanna Mąkol.

Wtyk amerykański również wybiera bezpieczne szczeliny w elewacjach. Tylko długotrwały, kilkumiesięczny mróz bez śniegu mógłby realnie zaszkodzić tym populacjom.

Perspektywy na nadchodzący sezon wiosenny

Zamiast liczyć na naturalną eliminację szkodników przez mróz, powinniśmy przygotować się na to, że, jak zwykle, pojawią się. Sroga zima w polskim wydaniu rzadko bywa na tyle ekstremalna, by trwale zredukować populację kleszczy czy komarów. Kluczowym czynnikiem decydującym o ich liczebności nie jest rekordowa temperatura minimalna w styczniu, lecz wilgotność gleby oraz tempo nadejścia wiosennego ocieplenia.

Aby mróz faktycznie zadziałał jako skuteczny regulator populacji, w przyrodzie musiałaby wystąpić rzadka kombinacja czynników:

  • Brak okrywy śnieżnej przy temperaturach poniżej -20°C przez wiele tygodni.
  • Nagłe, głębokie przymrozki po okresie wczesnowiosennej odwilży.
  • Brak dostępnych kryjówek w budynkach czy piwnicach dla gatunków inwazyjnych.

W obecnej sytuacji musimy założyć, że pasożyty jedynie nieco opóźnią swój start. Duża wilgotność po roztopach i liczne zastoiska wody ułatwią im szybką regenerację populacji, gdy tylko słońce mocniej przygrzeje. Zima jedynie uśpiła problem, ale go nie rozwiązała.

Źródło: https://upwr.edu.pl/aktualnosci/eksperci-upwr--mrozna-zima-nie-sprawi--ze-komarow-i-kleszczy-bedzie-mniej-4824.html

Wybór Redakcji
Pieniądze emeryt petycja
"Karta Małej Rodziny" dla samotnych seniorów. Na takie ulgi mogą liczyć, padła nowa propozycja
Wygląda jak zwykła wysypka, a może prowadzić do udaru. Tak możesz uchronić się przed półpaścem
Wygląda jak zwykła wysypka, a potrafi prowadzić do udaru. Tak możesz uchronić się przed półpaścem
Apteka
Dramat pacjentów. W aptekach brakuje popularnego leku
śmierć
Już tydzień przed śmiercią pojawiają się te sygnały. Tak rozpoznasz, że zbliża się koniec
wełna merino
Wełna merino to numer jeden na mrozy. W tym tkwi sekret jej ciepła
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: