Medycyna estetyczna w Polsce to obecnie prawdziwy „Dziki Zachód”. Tysiące Polek każdego dnia oddaje swoje twarze i zdrowie w ręce osób, które nie mają żadnego wykształcenia medycznego. Skuszone niską ceną, darmowym szampanem w poczekalni i pięknymi zdjęciami na Instagramie, zapominają o jednym: igła w ręku amatora to broń. Jednak największy dramat zaczyna się wtedy, gdy zabieg kończy się martwicą, ślepotą lub trwałym oszpeceniem. Właściciele gabinetów wyciągają wtedy „oświadczenie o zrzeczeniu się roszczeń”. Czy kawałek papieru naprawdę zamyka drogę do sprawiedliwości? Prawda jest brutalna dla nieuczciwych zabiegowców, a prawo stoi po stronie ofiar.Branża Beauty bez uprawnień?Podpisanie oświadczenia przed zabiegiem nie oznacza bezkarności salonuJak walczyć o swoje prawa i nie dać się nabrać?
Masz wątpliwości, czy zostałeś właściwie potraktowany w przychodni lub szpitalu? Nie musisz od razu kierować sprawy do sądu. Rzecznik Praw Pacjenta (RPP) udziela bezpłatnej pomocy i może interweniować w Twoim imieniu. Obecnie jest nim Bartłomiej Chmielowiec. Sprawdź, w jakich sytuacjach warto skorzystać z tej formy wsparcia i jak wygląda procedura zgłoszenia.
Sepsa powoduje więcej zgonów niż zawał serca czy nowotwory. Na świecie każdego roku diagnozuje się około 50 milionów przypadków, z czego 11 milionów kończy się śmiercią pacjenta. A jak wygląda sytuacja w Polsce? Nie wiadomo, ponieważ nie ma krajowego rejestru przypadków sepsy.Sepsa nie jest zakaźną chorobą, tylko zespołem objawów spowodowanym gwałtowną reakcją organizmu na zakażenie, która może spowodować postępującą niewydolność narządów, wstrząs i śmierćSepsa może zabić nawet w ciągu kilku godzin, dlatego tak ważne jest szybkie jej rozpoznanie i specjalistyczne leczenie– Najcięższą postacią sepsy jest wstrząs septyczny. Ma dramatyczny przebieg, a śmiertelność z tego powodu, nawet na oddziałach intensywnej, terapii jest ogromna. Dochodzi aż do 70 proc. – alarmuje prof. Waldemar Goździk, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii