Ten typ grilla zwiększa ryzyko raka 130 razy. Ostrzeżenie przed majówką
Zespół naukowców z Politechniki Warszawskiej oraz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dowiódł, że wdychanie dymu z tradycyjnego grilla węglowego generuje nieakceptowalne, rakotwórcze ryzyko dla organizmu. Większość dotychczasowych analiz skupiała się wyłącznie na szkodliwości spożywania przypalonego mięsa, ignorując proces inhalacji toksyn.
- Który rodzaj paliwa emituje największe ilości substancji smolistych?
- Jakie są dopuszczalne normy zdrowotne i o ile są one przekraczane?
- Jaki sprzęt gwarantuje bezpieczeństwo dla układu oddechowego?
Niewidoczne zagrożenie z dymu
Z wynikami badań opublikowanymi w „American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine” powinna zapoznać się każda osoba spędzająca czas przy ruszcie. Zespół pod kierownictwem prof. Artura Badydy wziął pod lupę stężenie wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (PAHs) oraz związków BTEX (benzen, toluen, etylobenzen, ksyleny) w bezpośredniej strefie oddychania.
Dane wskazują jednoznacznie, że przebywanie w oparach dymu jest równie niebezpieczne, co wchłanianie zanieczyszczeń drogą pokarmową. Benzen i benzo[a]piren, uwalniane podczas spalania, to substancje o udowodnionym, silnym działaniu mutagennym i rakotwórczym, celujące przede wszystkim w płuca.

Twarde liczby i przekroczone normy WHO
Szczegółowe pomiary stężeń w powietrzu ujawniły gigantyczne różnice w zależności od zastosowanego rozwiązania technologicznego. Wyniki klasyfikują popularne metody przygotowywania posiłków od skrajnie szkodliwych do w pełni bezpiecznych.
- Brykiet węglowy (Charcoal Briquettes):
Stanowi największe zagrożenie. Suma 15 badanych kongenerów PAHs wokół takiego grilla wyniosła aż 382 020 ng/m³.
- Węgiel drzewny kawałkowy (Lump Charcoal):
Emisje niezwykle toksycznych związków BTEX z tego paliwa okazały się 130 razy wyższe niż w przypadku zasilania gazowego.
- Grill gazowy:
Emisja PAHs spadła do poziomu zaledwie 1 442 ng/m³.
Według wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz amerykańskiej agencji US EPA, akceptowalne przyrostowe ryzyko nowotworowe (ILCR) w ciągu życia wynosi od 1 na milion do maksymalnie 1 na 10 000 osób. W przypadku tradycyjnych węgli i brykietów parametry te zostały radykalnie przekroczone. U osób sporadycznie narażonych na dym wskaźniki zbliżały się do wartości granicznych. Z kolei u profesjonalnych kucharzy i pracowników gastronomii ryzyko osiągało katastrofalny poziom 3,5–3,9 na 1000 badanych.
Jak zminimalizować ryzyko inhalacji toksyn?
Zabezpieczenie układu oddechowego przed węglowodorami aromatycznymi wymaga zmiany nawyków oraz odpowiedniego doboru sprzętu. Naukowcy jednoznacznie wskazują, które rozwiązania minimalizują ryzyko.
- Rezygnacja z węgla i brykietu: Zastąpienie klasycznego paleniska nowoczesnymi metodami. Badania potwierdzają, że najbezpieczniejsze dla zdrowia są grille elektryczne (ryzyko rzędu 1,6 na milion) oraz gazowe.
- Bezwzględna wentylacja: Urządzenia węglowe nie powinny być używane w miejscach półzamkniętych, pod wiatami czy w gęstej zabudowie. Dym musi mieć przestrzeń do szybkiego rozproszenia.
- Ograniczenie czasu w strefie dymu: Osoby nieodpowiadające za przygotowanie posiłku powinny przebywać z dala od linii przemieszczania się spalin. Największe stężenie trucizn występuje w promieniu kilkudziesięciu centymetrów od rusztu.
Źródło: Badanie Inhalation Exposure to PAHs and BTEX Emissions from Grills and Their Influence on Cancer Risk (maj 2025).