Nigdy nie kupuj gotowego mięsa na grilla z tym składnikiem. Ryzykujesz własnym zdrowiem
Sezon grillowy możemy uznać za otwarty, a półki sklepowe uginają się pod ciężarem gotowych mięs w marynatach, które obiecują oszczędność czasu i wyjątkowy smak. Niestety, wygoda często idzie w parze ze składem, który z żywnością ma niewiele wspólnego. Jak Polacy powinni przygotować się na nadchodzącą majówkę?
- Na jakie dodatki chemiczne uważać przy zakupie mięsa?
- Jak czytać etykiety, aby wybrać najzdrowszy produkt?
- Dlaczego samodzielne marynowanie jest lepsze dla Twojego organizmu?
Ukryte pułapki w składzie - na co zwrócić uwagę?
Gotowe mięso na grilla kusi wygodą, ale często zawiera dużą ilość soli, wzmacniaczy smaku i dodatków technologicznych. Szczególnie niepokojące są fosforany – związki stosowane, by mięso było bardziej soczyste i wyglądało świeżo.
Ich nadmiar w diecie może obciążać nerki i zaburzać gospodarkę mineralną organizmu, zwłaszcza u osób starszych lub z chorobami przewlekłymi. Problem polega na tym, że w gotowych produktach trudno kontrolować ich ilość.
Do tego dochodzą:
- duże ilości soli (często przekraczające dzienne zalecenia w jednej porcji),
- wzmacniacze smaku (np. glutaminian sodu),
- konserwanty wydłużające trwałość produktu.

Kto jest najbardziej narażony i dlaczego?
Oczywiście dotyczy to głównie osób, które często sięgają po gotowe produkty grillowe zamiast świeżego mięsa. Problem narasta szczególnie w sezonie grillowym, gdy takie produkty trafiają do koszyka „dla wygody”. Jednak szczególnie narażone są osoby z chorobami przewlekłymi, m.in. nadciśnienie, miażdżyca, choroby układu krążenia.
Regularne spożywanie dużej ilości soli i dodatków może:
- podnosić ciśnienie tętnicze,
- zwiększać ryzyko chorób serca,
- obciążać nerki,
- sprzyjać zatrzymywaniu wody w organizmie.
Warto pamiętać, że smak gotowego mięsa często wynika bardziej z dodatków niż z jakości samego surowca.
Jak wybierać mięso na grilla?
Bezpieczniejszym wyborem jest świeże mięso i samodzielne przygotowanie marynaty. Jeśli jednak sięga się po gotowe produkty, warto sprawdzić kilka rzeczy:
- Czy skład jest krótki – im mniej składników, tym lepiej,
- Czy nie ma fosforanów (oznaczenia E338–E341, E450–E452),
- Ile jest soli – najlepiej jak najmniej,
- Czy mięso nie zawiera wielu „E-dodatków”,
- Czy kolor i zapach wyglądają naturalnie.
Najprostsza zasada: jeśli skład przypomina listę chemiczną, lepiej odłożyć produkt na półkę.
Najlepsza alternatywa: własna marynata
Samodzielne przygotowanie mięsa daje pełną kontrolę nad składem. Wystarczy:
- olej,
- czosnek,
- zioła (np. majeranek, tymianek),
- przyprawy według własnych preferencji bez dodatku soli lub z niewielką jej ilością.
Taka marynata nie tylko jest zdrowsza, ale często też smaczniejsza i lepiej podkreśla naturalny smak mięsa.
Źródło: WHO, EFSA