Z tym nigdy nie łącz pączków. Fermentują w jelitach i powodują ból brzucha
Tłusty Czwartek to dla wielu z nas kulinarny szczyt roku, ale radość z lukrowanego przysmaku może szybko zmienić się w żołądkowy koszmar. Choć pączek sam w sobie jest bombą kaloryczną, to jednak niefortunne dodatki do niego często odpowiadają za ból brzucha i uczucie ciężkości. Dowiedz się, czego unikać, aby Twoje trawienie nie zamieniło się w proces bolesnej fermentacji.
- Lodowate napoje i soki owocowe
- Kawa z dużą ilością mleka i cukru
- Świeże owoce jako dodatek do deseru
- Mechanizm fermentacji i jej wpływ na jelita
Lodowate napoje i soki owocowe
Popijanie ciepłego, smażonego pączka szklanką lodowatej coli lub soku prosto z lodówki to najkrótsza droga do problemów trawiennych. Niska temperatura płynu powoduje, że tłuszcz zawarty w cieście pączka (często jest to smalec lub frytura) natychmiast tężeje w żołądku. Zamiast płynnej masy, powstaje zbita, trudna do strawienia grudka, która zalega w układzie pokarmowym przez wiele godzin.
Dodatkowo soki owocowe dostarczają ogromnej porcji fruktozy. W połączeniu z sacharozą z lukru i mąką pszenną powstaje mieszanka, która w temperaturze ciała zaczyna gwałtownie "pracować". Efektem jest bolesne rozciąganie ścian jelit przez gazy, co potocznie opisujemy jako wrażenie, że brzuch zaraz pęknie.
Przeczytaj też: Po czym poznać dobrego pączka? Dietetyczka ujawnia, na co koniecznie zwrócić uwagę
Kawa z dużą ilością mleka i cukru
To najczęstsze połączenie, które paradoksalnie najbardziej nam szkodzi. Kawa z mlekiem (szczególnie w wersji latte czy cappuccino) jest dla żołądka wyjątkowo ciężkostrawna. Zawarta w kawie kofeina pobudza wydzielanie kwasu żołądkowego, a białka mleka wchodzą w reakcję z garbnikami kawy, tworząc trudne do rozłożenia kompleksy. Gdy dodamy do tego cukier z pączka, tworzymy idealne pożywkę dla bakterii beztlenowych.
- Nadmiar laktozy i sacharozy: Jeśli masz choćby lekką nietolerancję laktozy, połączenie jej z drożdżowym ciastem wywoła natychmiastowe wzdęcia.
- Spowolniona praca żołądka: Tłuszcz z mleka i pączka spowalnia opróżnianie żołądka, sprawiając, że cukry proste mają więcej czasu na fermentację.
Świeże owoce jako dodatek do deseru
Często próbujemy "odczarować" niezdrowego pączka, zagryzając go jabłkiem lub bananem w nadziei na dostarczenie błonnika. To duży błąd. Owoce trawią się bardzo szybko, zazwyczaj opuszczając żołądek po kilkunastu minutach. Jednak gdy na ich drodze stanie ciężkie, tłuste ciasto drożdżowe, zostają one "uwięzione" nad pączkiem.
W ciepłym i wilgotnym środowisku żołądka owoce zaczynają fermentować, zanim w ogóle trafią do jelit. Powstający w tym procesie alkohol i dwutlenek węgla prowadzą do zgagi, odbijania oraz charakterystycznego kłucia w boku. Jeśli chcesz zjeść owoc, zrób to co najmniej godzinę przed lub dwie godziny po pączkowej uczcie.
Mechanizm fermentacji i jej wpływ na jelita
Kiedy łączymy węglowodany proste (cukier, biała mąka) z tłuszczem i niewłaściwymi napojami, dochodzi do zaburzenia równowagi mikrobioty jelitowej. Bakterie w jelicie grubym, zamiast spokojnie przetwarzać resztki pokarmowe, otrzymują potężny zastrzyk "paliwa" do fermentacji. Proces ten zachodzi gwałtownie, a jego produktami ubocznymi są gazy, które napierają na ścianki jelit.
Długofalowo takie błędy dietetyczne mogą prowadzić do rozszczelnienia bariery jelitowej i przewlekłych stanów zapalnych. Nagłe skoki glukozy i insuliny, połączone z gniciem treści pokarmowej, obciążają nie tylko jelita, ale i wątrobę. Aby zminimalizować te skutki, najlepiej popijać pączki wyłącznie ciepłą, gorzką herbatą lub naparami ziołowymi z mięty i kopru włoskiego.