Masz je w swojej łazience? Od 18 maja kosmetyki z tymi składnikami są nielegalne
Zrób szybki przegląd swojej kosmetyczki. Prawdopodobnie masz w niej produkty, które właśnie znikają ze sklepowych półek. Od 18 maja wchodzą w życie nowe, rygorystyczne przepisy unijne. Komisja Europejska mówi stanowcze „stop” substancjom ukrytym w popularnych perfumach, kremach i lakierach, które naukowcy wiążą z zaburzeniami hormonalnymi i ostrymi alergiami. Oto lista składników, na które musisz uważać podczas kolejnych zakupów.
Koniec z TPP. Dlaczego ten składnik musi zniknąć?
Jedną z najważniejszych zmian jest bezwzględny zakaz stosowania fosforanu trifenylu. Na etykietach znajdziesz go pod skrótem TPP lub jako Triphenyl Phosphate.
Gdzie się ukrywał? Głównie w lakierach do paznokci i kosmetykach do stylizacji włosów – to on odpowiadał za ich niezwykłą trwałość i elastyczność. Niestety, badania toksykologiczne nie pozostawiają złudzeń. TPP uwalnia się do naszego organizmu i działa jak „haker” układu hormonalnego. Może zaburzać jego pracę, wpływać na insulinooporność i wywoływać stres oksydacyjny. Unijni eksperci uznali, że ryzyko jest zbyt duże – kosmetyki z TPP nie mogą być już dłużej sprzedawane.

Piękny zapach, silna alergia. Czego unikać w perfumach?
Kolejny cios spada na producentów luksusowych perfum i pachnących balsamów. Choć nadają naszej skórze piękne aromaty, dermatolodzy biją na alarm – niektóre z nich to potężne alergeny. Nowe przepisy wprowadzają bardzo ścisłe limity dla konkretnych substancji. Na „czarnej liście” znalazły się m.in.:
- Citral, Geranial i Neral – to one odpowiadają za ten świeży, rześki, cytrusowy zapach, który tak lubimy latem. Niestety, są jednymi z najczęstszych winowajców kontaktowego zapalenia skóry.
- Benzyl Salicylate (salicylan benzylu) – niezwykle popularny składnik wód toaletowych. Badania kliniczne dowodzą, że ma on groźny potencjał do wywoływania trudnych do wyleczenia, barwnikowych zmian na skórze.
Złota porada: Zrób „audyt łazienkowy” Zanim spryskasz się perfumami kupionymi na zeszłorocznej wyprzedaży lub użyjesz ulubionego balsamu, przeczytaj skład (INCI) na odwrocie opakowania. Jeśli masz skłonności do wysypek, a na liście widzisz zakazane związki – zrezygnuj z używania tego kosmetyku. Alergie kontaktowe potrafią rozwijać się latami i zaatakować z zaskoczenia!
Filtry UV i sole metali pod lupą ekspertów
Wiosna to czas kupowania kremów z filtrem, ale tutaj też zaszły zmiany. Unia Europejska bierze pod lupę kosmetyki chroniące przed słońcem. Nowe regulacje nakładają ostre limity stężeń na DHHB (Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate) – jeden z najpopularniejszych filtrów chroniących przed promieniowaniem UVA.
Ograniczenia dotknęły również sole metali i konserwanty. Na listę restrykcyjną trafiła substancja o nazwie Ammonium Silver Zinc Aluminium Silicate, a także ograniczono stosowanie rozpuszczalnych w wodzie soli cynku. Powód? Chodzi o to, aby zapobiec kumulowaniu się metali ciężkich w naszej skórze.
Marki kosmetyczne miały czas do 18 maja. Te, które nie zdążyły zmodyfikować swoich receptur i usunąć niebezpiecznych stężeń, straciły prawo do sprzedaży tych produktów na terenie całej Unii Europejskiej.
Źródła naukowe:
- Kohrman, K.A., Booman, K.A. (1983). Benzyl salicylate: a survey of consumer patch-test sensitization. „Food and Chemical Toxicology”, 21(6), 741-744.
- Alagappan, U., Tay, Y.K. (2013). Pigmented contact dermatitis secondary to benzyl salicylate. „Acta Dermato-Venereologica”, 93(5), 590.
- Hagvall, L., Christensson, J.B. (2020). Contact allergy to citral and its constituents geranial and neral, coupled with reactions to the prehapten and prohapten geraniol. „Contact Dermatitis”, 82(1), 31-38.