Wątroba to jeden z najbardziej pracowitych narządów w naszym ciele, pełniący rolę filtra, magazynu energii i centrum detoksykacji. Niestety, w dzisiejszych czasach jej największym wrogiem nie jest już tylko alkohol, ale nadmiar cukru w codziennej diecie. Rosnąca skala problemu niealkoholowego stłuszczenia wątroby (NAFLD) bezpośrednio wiąże się z tym, co ląduje na naszych talerzach w formie "niewinnych" przekąsek. Wielu pacjentów staje przed dylematem: jak pogodzić miłość do słodkiego smaku z troską o zdrowie?Okazuje się, że całkowita rezygnacja z deserów nie zawsze jest konieczna, o ile zrozumiemy mechanizmy, jakimi rządzi się metabolizm cukrów, i nauczymy się wybierać mądrzejsze alternatywy. Materiał ten powstał na bazie wywiadu dla Pacjenci.pl z dietetyczką kliniczną Małgorzatą Rosłon.Ekspert wyjaśnia jaki słodzik jest najlepszyKompromis dla osób kochających słodyczeWątroba pod ostrzałem cukru
W Wielkiej Brytanii właśnie wprowadzono nowe, szeroko zakrojone ograniczenia dotyczące reklam niezdrowej żywności. Zmiany obejmują zarówno telewizję, jak i internet i mają jeden cel: ograniczyć kontakt dzieci z marketingiem produktów bogatych w cukier, sól i tłuszcze. Rząd przekonuje, że to ważny krok w walce z narastającym problemem nadwagi i otyłości wśród najmłodszych. Decyzja Londynu ponownie uruchomiła pytanie, czy podobne rozwiązania mogłyby zostać wprowadzone także w Polsce.• Jakie reklamy zostały objęte ograniczeniami?• Rząd uznał reklamę za realny problem• Co na to producenci i czy podobne prawo możliwe jest w Polsce?
Słodycze kuszą na każdym kroku — kolorowe żelki, miękkie karmelki, batoniki obiecujące szybkie szczęście. Ich smak to natychmiastowa przyjemność, ale organizm prędzej czy później wystawia za nią rachunek: wahania glukozy, zmęczenie, większy apetyt, podjadanie, a z czasem problemy z wagą i metabolizmem. Dlatego coraz częściej szukamy zamienników, które zaspokoją ochotę na coś słodkiego, ale nie rozregulują całego dnia. I tu pojawia się przekąska, która wygląda niepozornie, smakuje jak naturalne żelki, a jednocześnie oferuje zdrowotny pakiet bonusów.Naturalna słodycz tego produktu nie wywołuje gwałtownych skoków glukozyDostarczają błonnika, potasu, wapnia, żelaza i antyoksydantówKażda odmiana ma inny smak i właściwości — można je idealnie dopasować do swoich potrzebSprawdzają się jako szybka przekąska, ale też dodatek do zdrowych posiłkówAle uwaga - wybieraj te bez siarczynów i zbędnych dodatków
Kiedy stoję przed półką ze „zdrowymi przekąskami”, mam czasem wrażenie, że świat fitnessu próbuje mnie przekonać, iż baton proteinowy jest rozwiązaniem na wszystko: głód, energię, regenerację, a może nawet lepsze samopoczucie. Ale kiedy rozbieram te produkty na czynniki pierwsze, entuzjazm szybko zmienia się w ostrożność. Bo owszem – białko jest, ale koszt tych dodatkowych gramów bywa zaskakująco wysoki.Batony proteinowe faktycznie mają więcej białka niż klasyczne słodyczeIch składy są z reguły dłuższe, a składniki bardziej przetworzoneKaloryczność wielu batonów „fit” dorównuje tradycyjnym słodyczom, a czasem je przewyższaW batonach proteinowych często dominują tłuszcze nasyconeW sytuacji spontanicznego głodu klasyczny baton z krótkim składem bywa… uczciwszym wyborem
Czekolada – słowo, które już samo w sobie wywołuje uśmiech. Ta mleczna – rozkosznie słodka, deserowa – delikatnie cierpka. Rozpuszczająca się w ustach lub chrupiąca, z orzechami – każdy ma swoją ulubioną. Trudno wyobrazić sobie świat bez czekolady, a przecież kiedyś w ogóle nie istniała w takiej formie, jaką znamy dzisiaj. 12 kwietnia obchodzimy Dzień Czekolady i jest to idealna okazja, by przyjrzeć się jej historii, różnorodności, a także… właściwościom zdrowotnym.
Czekolada dubajska podbija media społecznościowe i serca miłośników słodkości. Smakuje i wygląda obłędnie, a do tego niesamowicie chrupie. Oryginalna czekolada z Dubaju jest zdrowa m.in. dzięki temu, że nie ma w niej cukru, a wszystkie składniki są naturalne. I choć większość prostych przepisów z sieci pozwala uzyskać zbliżony smak, niestety skład pozostawia wiele do życzenia.Czekolada z Dubaju to luksusowy deser – nie tylko dzięki zdobieniu jadalnym złotem. Orientalne słodycze w wersji rzemieślniczej to prawdziwa odżywcza bomba.