Polacy kochają bimber i domowe wino. Skutki zatrucia mogą być dramatyczne
Kupowany „spod lady”, przywożony z zagranicy lub rozlewany w domowych warunkach? Alkohol niewiadomego pochodzenia wciąż trafia na polskie stoły. Choć dla wielu to sposób na oszczędność, konsekwencje jego spożycia mogą być dramatyczne i nieodwracalne.
Czym grozi wypicie alkoholu, który nie spełnia norm jakościowych?
Gdy kupujemy napój alkoholowy, zwykle zakładamy, że jego jakość została
potwierdzona odpowiednimi badaniami i że jest bezpieczny do spożycia. Tymczasem alkohol pochodzący z nielegalnych źródeł - czasem określany jako „odkażanka” - często nie przechodzi żadnej kontroli jakości.
Zamiast etanolu, jego bazą bywa alkohol techniczny albo mieszanka z domieszkami chemicznymi, które mogą być silnie toksyczne i bezpośrednio zagrażać zdrowiu. Kontrola nad tym rynkiem jest trudna, a produkty sprzedawane na bazarach czy w internecie często omijają wszelkie normy sanitarne i jakościowe.
Najgroźniejszym składnikiem takiego alkoholu jest metanol - substancja chemiczna, która metabolizowana przez organizm wytwarza formaldehyd i kwas mrówkowy, prowadząc do kwasicy i uszkodzeń układu nerwowego.
Alkohol z czarnego rynku – skala problemu w Polsce
Co więcej, metanol jest bezbarwny i bezwonny, trudno więc odróżnić go od etanolu „gołym okiem”. Problemy z jego wykrywaniem i późne pojawianie się objawów sprawiają, że zatrucia są często diagnozowane dopiero wtedy, gdy jest już za późno na skuteczną interwencję.

Nielegalny alkohol to nie marginalne zjawisko - dane Krajowej Administracji
Skarbowej pokazują, że tylko w ostatnich latach służby ujawniły setki przypadków obrotu nielegalnym alkoholem: w 2023 roku było to 484 ujawnienia i prawie 19 tys. litrów skonfiskowanego spirytusu, a w 2024 roku 296 ujawnień i ponad 32 tys. litrów. W pierwszych trzech kwartałach 2025 r. odnotowano kolejne 193 ujawnienia i niemal 9 tys. litrów takich produktów.
Szacunki branżowe wskazują, że nawet 20 % rynku alkoholi mocnych w Polsce może mieć związek z tzw. czarnym rynkiem, a znaczna część tej ilości to alkohol skażony lub wytwarzany bez nadzoru.
Skutki zdrowotne spożycia niskiej jakości alkoholu
Spożycie alkoholu niespełniającego norm jakościowych to nie tylko kwestia
„gorszego kaca” następnego dnia. Nawet legalny alkohol niesie ze sobą ryzyko dla zdrowia - epidemiologiczne badania WHO pokazują, że alkohol przyczynia się do wielu nowotworów, chorób wątroby, układu krążenia oraz zaburzeń psychicznych - problem ten dotyczy milionów ludzi na świecie.
Badania WHO wykazują m.in., że alkohol odpowiada za znaczną część zgonów związanych z chorobami przewlekłymi i urazami. Zagrożeniem dla życia może być już niewielka dawka alkoholu nieznanego pochodzenia - nawet 30 ml metanolu wystarczy, by doprowadzić do śmierci, a około połowa tej ilości może prowadzić do trwałej ślepoty.
Najnowsze doniesienia medialne potwierdzają, że problem nie ominął Polski także w ostatnich tygodniach - w kilku przypadkach w różnych regionach kraju odnotowano zatrucia metanolem, które doprowadziły do ciężkiego stanu zdrowia, a w niektórych przypadkach do zgonów.
Społeczne i publiczne implikacje problemu
Problem alkoholu z czarnego rynku to nie tylko ryzyko toksycznego zatrucia - ma on także głębsze konsekwencje zdrowotne i społeczne. Nadużywanie alkoholu, legalnego czy nielegalnego, jest jednym z głównych czynników obciążających system opieki zdrowotnej.
Według szacunków WHO alkohol odpowiada m.in. za znaczną część zgonów związanych z chorobami niezakaźnymi - w tym raka czy chorób sercowo-naczyniowych - w krajach europejskich. Z publicznego punktu widzenia konieczne jest nie tylko skuteczne przeciwdziałanie czarnemu rynkowi, ale też edukacja społeczna i działania profilaktyczne - od uświadamiania ryzyka zatrucia do wspierania osób z problemami uzależnienia.
Włączenie obszarów medycznych, prawnych i edukacyjnych w działania państwa może pomóc zmniejszyć liczbę tragicznych przypadków i ograniczyć skalę strat zdrowotnych oraz społecznych.
Źródła:
Pubmed
WHO
Dane Krajowej Administracji
Skarbowej