Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > Groźny wirus atakuje płuca. Chorych przybywa w zastraszającym tempie
Maciej Jurczyk
Maciej Jurczyk 13.11.2025 13:03

Groźny wirus atakuje płuca. Chorych przybywa w zastraszającym tempie

Groźny wirus atakuje płuca. Chorych przybywa w zastraszającym tempie
Fot. Getty Images

Oddziały pediatryczne i pulmonologiczne w wielu miastach zapełniają się chorymi, choć jesień dopiero się zaczyna. Winny jest RSV – wirus, który w ciągu kilku godzin może zablokować drogi oddechowe i doprowadzić do niewydolności oddechowej. Lekarze alarmują: tegoroczna fala przyszła szybciej, uderza mocniej i dotyka nie tylko dzieci.

Fala RSV uderzyła wcześniej – brakuje łóżek

Pierwsze hospitalizacje z powodu RSV zaczęły się już we wrześniu – znacznie wcześniej niż zwykle. W wielu szpitalach brakuje wolnych łóżek, a personel tworzy miejsca dostawne, by przyjąć rosnącą liczbę pacjentów. Eksperci mówią o najszybszym wzroście zachorowań od dekady.

Statystyki nie pozostawiają złudzeń: od stycznia do połowy sierpnia 2025 roku liczba zakażeń RSV była ponad dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. Do 15 września potwierdzono już 92 tys. przypadków, z czego 33 tys. dotyczyło dzieci poniżej 2. roku życia.

RSV – mikroskopijny wróg układu oddechowego

Wirus RSV atakuje nabłonek dróg oddechowych, prowokując intensywną produkcję gęstego śluzu. Wydzielina blokuje oskrzeliki, utrudniając przepływ powietrza i prowadząc do gwałtownego spadku saturacji. U niemowląt – których drogi oddechowe są bardzo wąskie – duszność pojawia się błyskawicznie, a każdy oddech wymaga ogromnego wysiłku.

U dorosłych z chorobami przewlekłymi efekt bywa równie groźny – zatkane drogi oddechowe mogą prowadzić do niedotlenienia, zaostrzeń POChP i wtórnych infekcji płuc. Choć u zdrowych osób dorosłych RSV przypomina przeziębienie, dla seniorów może być śmiertelnie niebezpieczny.

Najbardziej zagrożeni: najmłodsi i najstarsi

Z RSV zetknie się niemal każde dziecko przed ukończeniem 2. roku życia. U jednego na 50 maluchów infekcja kończy się hospitalizacją. Wirus odpowiada za większość przypadków zapalenia oskrzelików u niemowląt – choroby, która często wymaga tlenoterapii, a czasem także wentylacji mechanicznej.

Seniorzy z kolei trafiają na oddziały z powodu zaostrzenia chorób płuc i serca. Zmęczenie oddechowe, wysoka gorączka i odwodnienie mogą doprowadzić do niewydolności krążenia w ciągu doby od wystąpienia objawów.

Co można zrobić – profilaktyka i nowa immunizacja

Nie istnieje skuteczne leczenie przyczynowe RSV, dlatego najważniejsza jest profilaktyka. Nowe przeciwciało monoklonalne – nirsewimab – podane raz na początku sezonu, może chronić dziecko nawet przez sześć miesięcy. Niestety, program immunizacji obejmuje dziś zaledwie 1,5 proc. niemowląt, a cena jednej dawki to ok. 2100 zł.

U dorosłych kluczowe pozostają proste środki ostrożności: częste mycie rąk, unikanie zatłoczonych miejsc i noszenie maseczek w sezonie infekcji. Kobiety w ciąży mogą skorzystać ze szczepionki, która przekazuje przeciwciała dziecku – zapewniając ochronę w pierwszych miesiącach życia.

Eksperci podkreślają, że tylko połączenie profilaktyki, szczepień i odpowiedzialnych zachowań może zatrzymać falę hospitalizacji i odciążyć przeciążone szpitale.

Wybór Redakcji
SOR
Lekarze ostrzegają, chorych wciąż przybywa. Statystyki są alarmujące
RTG płuc
Wraca zapomniana choroba. Na początku nie ma objawów, ale pacjent zaraża
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
Futuremed
Psychoterapia on-line? Dzięki Futuremed Polakom coraz łatwiej udać się do psychiatry
kleszcz
Uwaga na kleszcze – już żerują. Choroba może prowadzić do trwałych ubytków w mózgu
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: