Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > Obywatel Polski pod nadzorem sanitarnym. Możliwy kontakt z zakażonym hantawirusem
Damian Popilowski
Damian Popilowski 11.05.2026 15:39

Obywatel Polski pod nadzorem sanitarnym. Możliwy kontakt z zakażonym hantawirusem

Obywatel Polski pod nadzorem sanitarnym. Możliwy kontakt z zakażonym hantawirusem
Obywatel Polski pod nadzorem sanitarnym, fot.EastNews

Obywatel Polski został objęty nadzorem epidemiologicznym w związku z ryzykiem zakażenia hantawirusem. Sprawa dotyczy weryfikacji powiązań między zakażonymi a współpasażerami z rejsu turystycznego.

  • Osoba pod nadzorem przebywa aktualnie za granicą, nie wykazuje objawów choroby i nie podlega ścisłej kwarantannie
  • Trwa identyfikacja osób narażonych na styczność z ewakuowanymi ze statku, z którymi dróg krzyżowanie mogło nastąpić m.in. na Wyspie Świętej Heleny oraz w portach lotniczych
  • Zidentyfikowany na statku patogen to rzadki hantawirus podtypu Andes, zdolny do transmisji z człowieka na człowieka

Ognisko zakażeń na statku pasażerskim

Źródłem obecnego zagrożenia epidemiologicznego jest statek MV Hondius, realizujący rejs z Argentyny do Republiki Zielonego Przylądka. Drugiego maja Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przekazała oficjalne zgłoszenie o wystąpieniu na jego pokładzie wysoce zjadliwego patogenu. Próbki laboratoryjne badanych pacjentów, poddane później procedurze sekwencjonowania, udowodniły, że za ognisko zakażeń odpowiada południowoamerykański hantawirus podtypu Andes.

Z ustaleń opublikowanych przez Główny Inspektorat Sanitarny wynika, że przypadek pierwotny miał miejsce najprawdopodobniej jeszcze przed zaokrętowaniem, podczas pobytu w Ameryce Południowej. Region ten jest naturalnym środowiskiem endemicznym tej odmiany patogenu. Do szybkiego rozsiewu wirusa na statku doszło w wyniku przebywania ludzi w zamkniętych przestrzeniach pokładowych i korzystania ze wspólnych systemów wentylacyjnych.

Do dziesiątego maja europejskie instytucje zdrowotne odnotowały łącznie osiem zachorowań powiązanych bezpośrednio z rejsami tej jednostki. Sytuacja okazała się krytyczna – bilans ogniska zamknął się na trzech zgonach, a część pozostałych zakażonych poddano pilnej ewakuacji medycznej do specjalistycznych oddziałów zakaźnych w Europie i Republice Południowej Afryki.

Obywatel Polski pod nadzorem sanitarnym. Możliwy kontakt z zakażonym hantawirusem
Wirus, fot.Canva

Procedury sanitarno-epidemiologiczne w Polsce

Wspomniany polski obywatel został wytypowany przez międzynarodowy system monitorowania zagrożeń ze względu na potencjalną styczność z pasażerką statku. Do skrzyżowania się dróg ewakuowanych podróżnych z innymi osobami mogło dojść podczas wysiadania na Wyspie Świętej Heleny oraz podczas późniejszych etapów tranzytu, w tym na lotnisku w Johannesburgu. Z tego powodu polskie służby sanitarne kontynuują weryfikację wszystkich potencjalnie narażonych.

— Ta osoba nie jest osobą chorą. Nie ma objawów. Nie mamy także pewności, czy kontaktowała się z chorą — precyzuje w wydawanych komunikatach Paweł Grzesiowski

Mężczyzna przebywa aktualnie za granicą i funkcjonuje normalnie, ponieważ wobec bezobjawowych i niepotwierdzonych kontaktów z hantawirusem nie stosuje się reżimu bezwzględnej izolacji.

Wdrożona przez Państwową Inspekcję Sanitarną procedura wyklucza zamkniętą kwarantannę, ale nakłada na pacjenta bezwzględne obowiązki w ramach nadzoru. Należą do nich:

  • prowadzenie dokładnej samoobserwacji organizmu przez maksymalny czas inkubacji wirusa, ustalony medycznie na sześć tygodni,
  • zgłaszanie każdego odchylenia od normy w trakcie cyklicznych wywiadów telefonicznych z przedstawicielami inspekcji,
  • natychmiastowe zgłoszenie się do najbliższej placówki zakaźnej, jeśli pojawią się ostre objawy grypopodobne lub problemy na tle żołądkowo-jelitowym.

Zastosowanie tych instrumentów nadzoru całkowicie minimalizuje ryzyko niekontrolowanego zawleczenia patogenu na terytorium Polski. Światowa Organizacja Zdrowia zaznacza w swoich wytycznych, że przy sprawnym śledzeniu siatki kontaktów, prawdopodobieństwo wybuchu wtórnych ognisk w populacji ogólnej pozostaje marginalne.

Zarządzanie ryzykiem i deokrętacja jednostki

Szczep Andes pod względem charakterystyki zakaźnej jest unikalny w skali całego globu. Z dokumentacji opublikowanej przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Zakażeń (ECDC) wynika, że jako jedyny w obrębie hantawirusów posiada on udokumentowaną zdolność do transmisji drogą kropelkową z człowieka na człowieka. Rozprzestrzenienie to zachodzi zazwyczaj wyłącznie w warunkach długotrwałego, bezpośredniego przebywania z pacjentem w fazie objawowej.

— Oceniamy ryzyko rozprzestrzenienia się tego wirusa na równe praktycznie zeru. Po pierwsze, wiemy, co to za wirus. Po drugie, wszystkie osoby chore są obecnie pod nadzorem — konstatuje Paweł Grzesiowski, ucinając doniesienia o rzekomym pandemicznym potencjale szczepu. Odizolowanie chorych skutecznie niszczy łańcuchy przekazywania choroby.

Sam wycieczkowiec w miniony weekend przybił do portu na Teneryfie, gdzie hiszpańskie służby porządkowe, operujące z ramienia Światowej Organizacji Zdrowia, rozpoczęły proces ewakuacji pozostałych na pokładzie pasażerów do ich krajów pochodzenia. Pełną władzę nad jednostką sprawuje polski kapitan Jan Dobrogowski. Najnowsze informacje przekazane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdzają, że oficer pozostaje klinicznie zdrowy i w pełni kontroluje operację deokrętacji statku.

Źródło: Pacjenci.pl

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
Rak płuc
22 tys. zgonów rocznie w Polsce. NFZ alarmuje: Ten ignorowany objaw zwiastuje raka płuc
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Nadciśnienie płucne
Twój ciśnieniomierz tego nie wykryje. Lekarka tłumaczy, jak rozpoznać nadciśnienie płucne
None
Zagrożenie ze strony gryzoni. Czy hantawirus jest groźny?
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: