Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdrowie > Dramat pod Lublinem. W reklamówce znaleziono martwego noworodka. Matce grozi dożywocie
Joanna Kamińska
Joanna Kamińska 12.10.2023 11:05

Dramat pod Lublinem. W reklamówce znaleziono martwego noworodka. Matce grozi dożywocie

Dramat pod Lublinem. W reklamówce znaleziono martwego noworodka.  Matce grozi dożywocie
Shutterstock

Magdalena była w zaawansowanej ciąży, gdy zażyła środki poronne i psychotropowe. Tak wywołała poród. Młodej, niespełna trzydziestoletniej kobiecie grozi dożywocie. 

Kobieta urodziła dziecko dziesięć dni temu. To był poród domowy. Zwłoki noworodka policjanci znaleźli w siatce na zakupy. Wcześniej Magda P., która mieszka w gminie Izbica, niedaleko Lublina, trafiła do szpitala na SOR. Przywieziono ją w stanie ciężkim, bo poród zagroził jej życiu. Przeżyła traumę i nie wiemy, czy nie zmagała się z depresją, ani czy w ciąży miała pomoc od bliskich. Grozi jej dożywocie i ma dozór policyjny i zakaz wyjazdu z Polski. Przypominamy: Jeśli urodzisz niechciane dziecko, nawet poród był w szpitalu, możesz je zostawić nie tłumacząc się z tego, jakie masz ku temu powody. Jeśli urodziłaś w domu, możesz zanieść dziecko do tzw. okienka życia. Listę miast, które mają już “okienka” znajdziesz na końcu tekstu. Tu też zostawisz dziecko anonimowo. 

Magdalena urodziła w domu, trafiła do szpitala na SOR

Młoda kobieta w 33 tygodniu ciąży zażyła substancje, dzięki którym przedwcześnie zaczęła się akcja porodowa. Nie wiemy, co było przyczyną tego, że kobieta tak późno zdecydowała się na aborcję. Nie wiemy, czy zmagała się z depresją w ciąży, czy nie znalazła wsparcia w bliskich, ani czy próbowała dokonać aborcji w pierwszych tygodniach, ale nie znalazła takiej możliwości. 

Ciężarna kobieta urodziła w domu. Mieszkała w gminie Izbica w województwie lubelskim. Po tym, jak ciało martwego noworodka znaleziono w mieszkaniu, ukryte w torbie na zakupy, sprawę zaczęli badać śledczy.

Prokurator zarzuca matce zabójstwo dziecka

- Bezpośrednio po urodzeniu dziecka z objawami niedotlenienia, wbrew prawnemu obowiązkowi podjęcia opieki nad noworodkiem, po odcięciu pępowiny nie wezwała fachowej pomocy medycznej - której noworodek wymagał wskutek wcześniactwa - doprowadzając go do śmierci" – mówi w rozmowie z PAP Anna Rębacz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zamościu pod Lublinem.Za zarzucany 29-letniej Magdalenie P. czyn grozi dożywocie. Prokuratura Okręgowa w Zamościu skierowała do sądu akt oskarżenia.

Nie wiemy, jakie były powody, dla których kobieta zdecydowała się na taki krok. Kilkanaście lat temu Paweł P. Reszka opisał w reportażu w “Gazecie Wyborczej” historię kobiety, która też mieszkała w okolicach Lublina. Rodziła dzieci, zabijała je, a ciała trzymała w beczkach. To historia rodziny z Czerniejowa. Jolanta K. wychowała czwórkę dzieci. Po latach okazało się, że Jolanta urodziła jeszcze pięcioro dzieci, wszystkie tuż po porodzie utopiła w wannie. Mieszkała w bloku, ciała trzymała w zamrażarce. Gdy przeprowadziła się z mężem do domu w Czerniejowie, ukryła je w piwnicy, w plastikowej beczce. Kiedyś dzieci wyciągnęły ją, chciały umyć, przewróciły, wtedy wyspało się z niej pięć ciał. - To nie jest historia o kobiecie, która zabiła piątkę dzieci. A o kobiecie, która przez lata żyła w grozie. O kobiecie funkcjonującej w rodzinie, w której mąż bił i pił. O samotności, o bezradności. I o braku edukacji seksualnej. Mąż Jolanty nie lubił prezerwatyw i uważał najwyraźniej, że to żona powinna zadbać o to, “żeby nie było dzieci”. Gdy pytała: “A co, jak zajdę w ciążę?”, mąż odpowiadał: “Wyrzucisz na śmietnik” - wspominał Paweł P. Reszka swój pierwszy reportaż o przemocy domowej. Ta kobieta nie była w stanie pójść do lekarza i poprosić o tabletki antykoncepcyjne. Odsiaduje 25 lat za zabójstwo pięciorga dzieci. Mąż dostał ostatecznie osiem lat za podżeganie do zabójstwa jednego z noworodków.

Biegli psychiatrzy badali kobietę. Kobiecie grozi dożywocie

Rzeczniczka prokuratury Anna Rębacz informuje, że zgodnie z ustaleniami, kobieta - zażywając uprzednio produkty o właściwościach poronnych oraz substancję psychotropową - wywołała przedwczesną akcję porodową w 33. tygodniu ciąży, poza szpitalem, w warunkach domowych.

Matkę nieżyjącego noworodka zbadali biegli psychiatrzy. Twierdzą, że w chwili, gdy przyjmowała środki poronne była poczytalna. 

Kobieta nie przyznała się do stawianych jej zarzutów. Złożyła wyjaśnienia, ale z uwagi na dobro postępowania śledczy nie ujawniają ich treści. Martwego noworodka znaleziono w mieszkaniu młodej kobiety po tym, jak trafiła w ciężkim stanie do szpitala. Kobieta ma teraz dozór policji i zakaz opuszczania kraju do momentu skończenia śledztwa. 

Tu znajdziesz adresy miejsc, gdzie możesz anonimowo zostawić noworodka po porodzie. Niektóre kobiety zostawiają przy dziecku kartkę z informacją, np. jak chciałby, żeby miało na imię: https://caritas.pl/projekty/okna-zycia/

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
Porodówki
Znieczulenie zewnątrzoponowe standardem? Wyjaśniamy, jak zmienią się polskie szpitale
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Badania krwi
Jak prawidłowo przygotować się do morfologii? Wyjaśnia ekspertka
Popularny suplement zanieczyszczony pestycydami
Ryzyko uszkodzenia nerwów po suplemencie. GIS zablokował 15 serii popularnego produktu
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: