prof. Romuald Olszański
fot. Złoty Otis
Autor - 14 Sierpnia 2020

Prof. Romuald Olszański: Hiperbaria – kiedy tkanki i narządy wołają o tlen

W wielu schorzeniach dochodzi do takiego uszkodzenia tkanek i narządów, że, aby się zregenerować, wymagają one zwiększonej ilości tlenu. Jedną z metod może być wówczas terapia hiperbaryczna. Na czym ona polega i dla kogo jest szczególnie wskazana? Mówi o tym prof. dr hab. n. med. Romuald Olszański, dermatolog, alergolog, specjalista medycyny tropikalnej i hiperbarycznej. To właśnie prof. Romuald Olszański w roku 1986 zapoczątkował hiperbarię tlenową w Polsce.

- To metoda wykorzystująca lecznicze właściwości 100 - procentowego tlenu, dostarczanego do organizmu w atmosferze podwyższonego ciśnienia atmosferycznego – 2 ATA lub 2,5 ATA. Dla porównania – wielkość 1 ATA to ciśnienie atmosferyczne, jakie występuje na powierzchni Ziemi. Oddychanie czystym tlenem przy ciśnieniu atmosferycznym równym 2 ATA powoduje 3-krotny wzrost rozpuszczalności tlenu w osoczu, w porównaniu z oddychaniem powietrzem atmosferycznym. Tlen jest dostarczany pacjentowi do komory hiperbarycznej przez specjalne maski twarzowe. Cała sesja, podzielona na trzy odcinki, trwa ok. 90 min. Pomiędzy nimi występują przerwy, podczas których pacjent oddycha powietrzem.

- Terapia w komorze hiperbarycznej, poprzez zwiększanie ilości tlenu do niedotlenionych tkanek i narządów, poprawia krążenie krwi, działa bakteriobójczo i bakteriostatycznie, zmniejsza objętość zatorów gazowych, przyspiesza eliminację tlenku węgla.

- Z powodzeniem można ją stosować w przypadku choroby dekompresyjnej, w zatorach gazowych, zatruciach tlenkiem węgla, martwiczych zakażeniach tkanek miękkich, urazach mięśniowo-szkieletowych, urazach wielonarządowych, oparzeniach termicznych, w idiopatycznej głuchocie po urazie akustycznym.

- Terapia hiperbaryczna sprawdza się również w popromiennym uszkodzeniu tkanek miękkich, owrzodzeniach odleżynowych, przewlekłych stanach zapalnych kości, zespołach stopy cukrzycowej.

- Istnieją jednak przeciwskazania do hiperbarii. To m. in. przewlekłe zapalenie zatok i ucha środkowego, rozrosty nowotworowe, występowanie drgawek, np. przy padaczce, infekcje górnych dróg oddechowych, ciąża. W tym ostatnim przypadku nie dotyczy to zatrucia tlenkiem węgla. Także stosowanie niektórych leków, np. bleomycyny, doxorubicyny, cis-platyny, wyklucza tę metodę.

Dziś w każdym mieście wojewódzkim znajduje się Ośrodek Medycyny Hiperbarycznej i wykaz schorzeń, w jakich, w ramach NFZ, pacjenci mogą z tej metody korzystać.

Następny artykuł