Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Choroby i leczenie > Pojawia się i znika w 5 minut. Mało kto wie, że to ostatnie ostrzeżenie przed udarem
Anna Badurska
Anna Badurska 14.04.2026 09:29

Pojawia się i znika w 5 minut. Mało kto wie, że to ostatnie ostrzeżenie przed udarem

Pojawia się i znika w 5 minut. Mało kto wie, że to ostatnie ostrzeżenie przed udarem
Zamglone widzenie Fot. Canva

Nagle, zupełnie bez bólu, przed jednym okiem zapada czarna kurtyna lub pojawia się mgła – jakby ktoś na chwilę zasłonił widok. Większość z nas w takiej chwili przeciera oko, zwala winę na skok ciśnienia lub niewyspanie i wraca do swoich zajęć, gdy wzrok wraca po kilku minutach. To najgorszy błąd, jaki można popełnić, ponieważ właśnie otrzymało się od organizmu ostrzeżenie, po którym gwałtownie rośnie ryzyko udaru.

  • Chwilowa „ślepota” to w rzeczywistości problem z sercem, nie z okiem
  • Jak odróżnić „zwykłe mroczki” od śmiertelnie niebezpiecznego zatoru?
  • Lista badań, które musisz wykonać natychmiast, by uniknąć trwałego kalectwa

To niekoniecznie jest problem okulisty

Kiedy doświadczasz zjawiska, które w medycynie określa się jako amaurosis fugax (przejściowa ślepota jednooczna), Twoje oko najprawdopodobniej jest całkowicie zdrowe. Mechanizm tego problemu leży znacznie głębiej, w układzie krwionośnym. W pewnym momencie gałka oczna po prostu przestaje otrzymywać krew, a wraz z nią tlen niezbędny do przetwarzania obrazu.

Proces ten przypomina działanie mechanicznego zatoru. Wyobraźmy sobie mały fragment blaszki miażdżycowej lub skrzep, który odrywa się z wnętrza tętnicy szyjnej i wędruje z prądem krwi prosto do góry. Ten zator utyka w tętnicy środkowej siatkówki, która jest bardzo wąskim naczyniem. Właśnie w tym momencie w Twoim polu widzenia zapada ciemność. To nie jest efekt zmęczenia organizmu, lecz fizyczna blokada. Jeśli ten sam skrzep przemieściłby się o centymetr w inną stronę, zamiast utraty widzenia, mogłoby dojść do natychmiastowego bezwładu ręki, nogi lub utraty mowy.

Pojawia się i znika w 5 minut. Mało kto wie, że to ostatnie ostrzeżenie przed udarem
udar/Fot. Canva

Dlaczego masz tylko kilka godzin? Pułapka „powrotu do normy”

Większość takich epizodów trwa od 2 do 15 minut. Po tym czasie zator często samoistnie się rozpuszcza lub przepływa do mniejszych naczyń, a wzrok wraca do całkowitej sprawności. To właśnie tutaj kryje się największa pułapka, w którą wpadają tysiące Polaków po 50. i 60. roku życia. Logika podpowiada: skoro znowu widzę normalnie, to znaczy, że niebezpieczeństwo minęło.

Statystyki medyczne (m.in. American Academy of Ophthalmology) są jednak bezlitosne. Taki incydent to nic innego jak ostatnie ostrzeżenie. U znacznej części pacjentów, którzy zignorowali przejściową ślepotę jednooczną, w ciągu najbliższych kilku dni lub tygodni dochodzi do pełnoobjawowego, niedokrwiennego udaru mózgu. Mały skrzep, który na chwilę oślepił oko, jest zwiastunem znacznie większego problemu.

Jak rozpoznać, że to krytyczne zagrożenie?

Nie każde „mroczki” przed oczami to zapowiedź paraliżu. Jednak amaurosis fugax ma specyficzny przebieg, którego nie wolno pomylić z niczym innym:

  1. Zjawisko dotyczy tylko jednego oka. Nigdy obu naraz. Jeśli „ciemność” pojawia się w obu oczach, przyczyny mogą być inne, ale jedno oko to niemal zawsze sygnał zatorowy.
     
  2. Brak bólu. To najbardziej mylące. Oko nie piecze, nie kłuje, nie jest czerwone. Po prostu przestaje odbierać obraz.
     
  3. Efekt „zasłony”. Pacjenci opisują to wizualizując: jakby ktoś powoli zasuwał czarną roletę od góry do dołu.
     
  4. Szybki powrót. Tak szybko, jak obraz zniknął, tak samo szybko wraca, nie pozostawiając (pozornie) żadnych śladów.

W przypadku wystąpienia takich objawów celem wizyty nie powinien być w pierwszej kolejności okulista, lecz kardiolog, neurolog oraz pracownia wykonująca badania przepływów w tętnicach.

Co należy zrobić w tej chwili?

Jeśli ktokolwiek z bliskich – mąż, żona czy rodzice – zgłosił kiedykolwiek podobny epizod, nie ma czasu na domowe sposoby czy czekanie na planową wizytę za kilka miesięcy. Kluczem do uniknięcia trwałego inwalidztwa jest znalezienie źródła zatoru, zanim poleci on głębiej do mózgu.

Najczęściej winne są tętnice szyjne, które z wiekiem zarastają blaszką miażdżycową. W ten sposób naczynia krwionośne powoli się zatykają, a zatory te przesuwają się w stronę głowy. Wykonanie prostego, bezbolesnego badania USG Doppler tętnic szyjnych pozwala ocenić ryzyko i wdrożyć leczenie, które ratuje życie. Medycyna zna to zjawisko jako „udar gałkowy”. Należy je traktować równie poważnie, jak silny ból w klatce piersiowej. Oko właśnie wysłało sygnał alarmowy – to, co wydarzy się w ciągu następnych 72 godzin, zależy od szybkości reakcji.

Źródło: Journal of Vascular Surgery, American Academy of Ophthalmology, Wytyczne Polskiego Towarzystwa Neurologicznego

Wybór Redakcji
SOR
Lekarze ostrzegają, chorych wciąż przybywa. Statystyki są alarmujące
kobieta siedzi przy biurku, ogląda swoje palce
Zanim poczujesz ból stawów, choroba wysyła sygnał na palcach. Zwróć uwagę na ten szczegół
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
worki pod oczami
Budzisz się z opuchniętymi oczami? To może być cichy alarm od Twoich nerek
mycie zębów
Myjesz zęby i widzisz krew? To nie tylko sprawa dla dentysty. Tak serce wysyła SOS
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: