Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Strefa lekarzy > RSV może zwiększać ryzyko zawału, nawet wiele lat po infekcji
Ewa Basińska
Ewa Basińska 07.10.2026 15:30

RSV może zwiększać ryzyko zawału, nawet wiele lat po infekcji

RSV może zwiększać ryzyko zawału, nawet wiele lat po infekcji
Fot. Canva/@pexels

Gdy szczyt zachorowań na COVID-19 i grypę mija, czyli na przełomie lutego i marca, to wtedy uderza wirus RS, który najczęściej atakuje seniorów i pacjentów z chorobami przewlekłymi. Patogen ten niszczy nabłonek dróg oddechowych, co ułatwia rozwój groźnych bakterii, a u wielu chorych prowadzi do poważnych powikłań kardiologicznych. 

  • Wirus RS poważnie uszkadza drogi oddechowe. Ułatwia to bakteriom, takim jak pneumokoki, wywołanie zapalenia płuc
  • Nawet 20 proc. chorych w szpitalach z powodu RSV ma groźne powikłania kardiologiczne w ciągu roku od zakażenia
  • Szczepienie przeciw RSV daje ochronę na trzy lata. Seniorzy powyżej 65. roku życia w Polsce otrzymują je bezpłatnie

Jak działa wirus RS na drogi oddechowe?

Wirus RS, czyli syncytialny wirus oddechowy kojarzy się powszechnie z chorobami dzieci. Jednak dla dorosłych w niektórych wypadkach też stanowi ogromne zagrożenie. To, co ciekawe, infekcja wywołana tym wirusem nadchodzi zazwyczaj na końcu sezonu infekcyjnego, czyli wtedy gdy mamy już za sobą szczyt zachorowań na grypę i Covid. RSV uderza w momencie, gdy układ odpornościowy pacjentów jest najbardziej wyczerpany. Zakażenie zaczyna się w drogach oddechowych, gdzie wirus niszczy naturalne bariery ochronne organizmu. Dr hab. Piotr Rzymski, wirusolog z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, zwraca uwagę, że wirus nie jest niczym nowym, jednak teraz wiemy o nim już dość dużo i wiemy, jak się przed nim obronić. Znamy go już od 70 lat, bo – jak mówi ekspert – „w 1956 roku tego wirusa zaczęliśmy poznawać od momentu, kiedy określono go jako — uwaga — czynnik nieżytu szympansa”. 

RSV działa podstępnie. Patogen celuje w komórki nabłonka wyposażone w rzęski, które odpowiadają za usuwanie zanieczyszczeń i bakterii. 

- RSV bardzo lubi zakażać właśnie takie komórki. A kiedy je zakaża, używając określonych mechanizmów białkowych, sprawia, że zaczynają się one łączyć w wielkie konglomeraty. Komórki nabłonka łączą się tak naprawdę w jedną wielką komórkę, która posiada wspólną błonę komórkową – mówi prof. Rzymski. Wyjaśnia, że wirus wykorzystuje tę masę komórek do mnożenia się i zakażania kolejnych części dróg oddechowych.

Najbardziej narażeni są seniorzy i osoby z chorobami przewlekłymi

RSV nie jest specjalnie groźnym wirusem dla przeciętnego zdrowego dorosłego. Wywołuje niewielkie objawy podobne tych, pojawiających się w czasie grypy lub przeziębienia. Jednak dla seniorów oraz osób chorujących przewlekle np. na cukrzycę lub choroby nerek, wirus ten staje się niezwykle niebezpieczny. Najczęściej nosicielami wirusa są dzieci, które przenoszą go najczęściej na swoich dziadków. U nich zakażenie RSV może mieć dość trudny przebieg z uwagi na obniżoną odporność, w niektórych przypadkach może nawet doprowadzić do hospitalizacji. Wiele zależy od tego, czy senior choruje przewlekle.

- Ponad połowa takich pacjentów cierpiała na niewydolność krążenia i nadciśnienie tętnicze. Prawie co trzeci pacjent był z aktywną chorobą nowotworową, przewlekłą chorobą nerek czy w stanie immunosupresji – wymienia prof. Rzymski.

Groźny sojusz wirusa z bakteriami

Jak wskazują przytaczane przez prof. Rzymskiego badania, zakażenie wirusem RS u osób z grup ryzyka rzadko kończy się tylko na objawach przeziębienia. Uszkodzony nabłonek dróg oddechowych staje się u nich łatwym celem dla bakterii, zwłaszcza dla pneumokoków. Lekarze obserwują, że pacjenci zakażeni tym wirusem bardzo często wymagają natychmiastowego leczenia antybiotykami. 

- Większość z nich, prawie 80% wymagała stosowania antybiotyku z powodu potwierdzenia lub podejrzenia istotnej klinicznie wtórnej infekcji bakteryjnej. To częściej niż w przypadku COVID-19 czy grypy – mówi prof. Rzymski. - Gdy pod wpływem RSV powstają syncytia, rzęski odrywają się i tracą swoją funkcję. Bakterie kolonizujące układ oddechowy wykorzystują ten moment. Konglomeraty komórek nabłonkowych obumierają i złuszczają się, odsłaniając głębsze struktury, do których bakterie łatwo się przyczepiają – dodaje ekspert.

Zakażenie RSV może mieć nie tylko te natychmiastowe skutki, ale też takie, które są odłożone w czasie. Aż 20 proc. osób hospitalizowanych z powodu RSV doświadcza w ciągu kolejnych miesięcy incydentów sercowo-naczyniowych, takich jak zawał czy udar. 

- Dla nas, kardiologów, to nie jest zaskakujące. Związki między chorobami zakaźnymi (zwłaszcza infekcjami układu oddechowego) a powikłaniami kardiologicznymi są bardzo ścisłe – podkreśla prof. dr hab. Paweł Balsam, kardiolog z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Wielu pacjentów nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że zdarzenia sercowo-naczyniowe, które występują dopiero po roku, dwóch czy pięciu mogą być właśnie konsekwencją infekcji wywołanej przed laty przez RSV. 

Czy można zwiększyć szanse seniorów w starciu z RSV?

Co zatem robić, by zmniejszyć ryzyko zakażenia RSV? Eksperci wskazują, że można prowadzić taki tryb życia, by nie narażać się na kontakt z dziećmi, które najczęściej przenoszą wirusa. Jest jednak pewniejszy sposób, by zapobiegać powikłaniom zakażenia. Dostępne są bowiem szczepienia, które chronią pacjentów nie tyle przed samą infekcją, bo taka może się zdarzyć mimo szczepienia. Szczepienie chroni przed poważnymi następstwami bakteryjnymi i kardiologicznymi. Ważną cechą preparatu białkowego przeciw RSV jest czas jego działania. 

- W przypadku szczepionek białkowych dostępnych w Polsce ochrona utrzymuje się przez co najmniej 3 sezony po podaniu jednej dawki. Odróżnia to te szczepienia od szczepień przeciw grypie, gdzie skład szczepionki trzeba aktualizować i podawać co roku – wyjaśnia prof. Rzymski. 

Szczepienie można połączyć z innymi szczepionkami na infekcje sezonowe, m.in. przeciwko grypie i Covid-19. Ochrona przed RSV dla osób po 65. roku życia oraz dla kobiet w ciąży jest w Polsce bezpłatna. 

Ewa Basińska
O autorze
Ewa Basińska
Redaktor Pacjenci

Doświadczona dziennikarka, od 20 lat specjalizująca się w tematyce zdrowotnej. Była redaktor naczelna portalu Polityka Zdrowotna. Na swoim koncie ma tysiące artykułów oraz materiałów wideo dotyczących nowoczesnych terapii i możliwości leczenia, profilaktyki oraz systemu ochrony zdrowia. Skupia się na edukacji zdrowotnej, promując znaczenie profilaktyki, zdrowego stylu życia oraz dbałości o zdrowie psychiczne. Jej zaangażowanie w popularyzację wiedzy medycznej zostało docenione wyróżnieniem w konkursie "Perspektywy Medycyny 2024" za promowanie profilaktyki i zdrowego stylu życia oraz w konkursach dziennikarskich m.in. Dziennikarz Roku organizowanych przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
None
Nawet 247 dni czekania na refundowany lek. Jak wyglądają nierówności w polskim systemie zdrowia
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
Szczepienia na HPV
NFZ sfinansuje ochronę przed groźnym rakiem. Haczyk? Kto pierwszy, ten lepszy
None
Spirometria za darmo. Zrobisz ją 30 września
None
Czy wiesz, jak pielęgnować skórę latem? Sprawdź się w naszym QUIZ-ie
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: