Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Zdaniem ekspertów > SOR-y będą przepełnione. Lekarz ostrzega przed nowym szczepem H3N2
Anna Badurska
Anna Badurska 16.04.2026 09:57

SOR-y będą przepełnione. Lekarz ostrzega przed nowym szczepem H3N2

SOR-y będą przepełnione. Lekarz ostrzega przed nowym szczepem H3N2
Mutacja wirusa dopada Polaków Fot. Canva

Polska służba zdrowia przygotowuje się na potężne uderzenie sezonowych infekcji, które mogą doprowadzić do paraliżu oddziałów ratunkowych. Ekspert medycyny, nefrolog Piotr Grzyb, wskazuje na konkretne zagrożenia wynikające z mutacji wirusa grypy H3N2 oraz współwystępowania COVID-19 i RSV. Zignorowanie wczesnych sygnałów ostrzegawczych może skończyć się tragicznie dla serca i układu nerwowego.

  • Te 4 objawy wymagają natychmiastowego wezwania karetki
  • Krytyczny błąd podczas robienia testów domowych, który fałszuje wynik
  • Czy seniorzy muszą prosić o inny rodzaj szczepionki niż dorośli?

Nowy szczep H3N2 u bram. Lekarz wyjaśnia, czy szczepionka nas obroni

Sytuacja epidemiologiczna staje się napięta, a doniesienia o mutacji wirusa grypy budzą niepokój wśród pacjentów. Wiele osób zastanawia się, czy preparaty przyjęte jesienią nadal stanowią skuteczną barierę przed chorobą, która potrafi unieruchomić na długie tygodnie. Eksperci podkreślają, że ewolucja wirusa jest procesem naturalnym, ale nie oznacza bezbronności medycyny.

Piotr Grzyb, nefrolog i specjalista chorób wewnętrznych enel-med, uspokaja w kwestii profilaktyki i zaleca Polakom szczepienia:

- Pomimo częściowej zmiany wirusa grypy szczepionka nadal jest skuteczna. W mniejszym stopniu zabezpiecza przed samym zachorowaniem, ale chroni przed wystąpieniem ciężkiego przebiegu choroby, koniecznością hospitalizacji oraz zmniejsza liczbę powikłań i zgonów - wyjaśnia ekspert.

Warto zauważyć, że ochrona nie jest identyczna dla każdego pacjenta. Kluczowe jest dopasowanie rodzaju preparatu do wieku i stanu zdrowia, o czym wielu Polaków zapomina, narażając się na niepotrzebne ryzyko.

SOR-y będą przepełnione. Lekarz ostrzega przed nowym szczepem H3N2
Mutacja grypy a skuteczność szczepień fot. Canva

Seniorzy i dzieci pod szczególnym nadzorem. Trzeba pamiętać o nowym dawkowaniu

System opieki zdrowotnej najsilniej odczuje napływ dwóch grup: najmłodszych oraz osób starszych. To oni są najbardziej narażeni na to, że ich organizm nie poradzi sobie z agresywnym szczepem H3N2. Wytyczne medyczne jasno określają, kto powinien otrzymać mocniejszą dawkę ochrony.

Doktor Piotr Grzyb wskazuje na konkretne różnice w podejściu do pacjentów:

- Osoby po 65. r. ż. powinny być szczepione szczepionką wysokodawkową. U dorosłych pomiędzy 18. a 65. r. ż. po przeszczepach oraz w trakcie leczenia immunosupresyjnego rekomenduje się również podanie szczepionki wysokodawkowej - tłumaczy lekarz. 

W przypadku dzieci sytuacja jest jeszcze bardziej precyzyjna. Rodzice muszą pamiętać, że dzieci powyżej 6. miesiąca życia do ukończenia 2 lat wymagają dwóch dawek w odstępie 4 tygodni. Podobny schemat dotyczy dzieci do 9. roku życia, które wcześniej nie były w pełni zaszczepione. Taka dyscyplina w kalendarzu szczepień może być jedynym sposobem, by uniknąć dramatycznych scen na oddziałach pediatrycznych.

Grypa, COVID-19 czy RSV? Pułapka podobnych objawów

Największym zagrożeniem jest obecnie „domowa diagnoza”. Pacjenci często mylą grypę z RSV lub COVID-19, stosując niewłaściwe metody leczenia, co daje wirusowi czas na wyniszczenie organizmu. Choć objawy wydają się podobne, istnieją subtelne różnice, które decydują o życiu i śmierci.

- Grypa zwykle zaczyna się nagłym wystąpieniem gorączki, często powyżej 38°C, złego samopoczucia, suchego kaszlu, bólów mięśniowych, bólu gardła i bólu głowy. Katar najczęściej nie występuje lub jest niewielki - wskazuje w rozmowie z Redakcją lekarz Piotr Grzyb.

W przeciwieństwie do grypy, RSV rozwija się stopniowo, a w COVID-19 objawy mogą być początkowo łagodniejsze, przypominające zwykłe rozbicie. Jednak to właśnie gwałtowny skok temperatury przy braku typowego kataru powinien być dla nas pierwszym ostrzeżeniem, że mamy do czynienia z groźnym przeciwnikiem.

Kiedy SOR staje się koniecznością? Sygnały alarmowe

Nie każda gorączka wymaga interwencji szpitalnej, ale istnieją parametry, których przekroczenie oznacza stan krytyczny. Wiedza o tym, kiedy domowe leczenie przestaje być bezpieczne, jest kluczowa dla odciążenia systemu ratownictwa i ratowania ludzkiego życia. Już teraz, SOR-y w niektórych województwach (m.in. śląskim) są przepełnione z powodu grypy, a lekarze biorą dodatkowe dyżury, by zapewnić pacjentom wsparcie. 

Sygnały, których nie wolno zignorować, są bardzo konkretne:

- Sygnałami alarmowymi, niezależnie od przyczyny zakażenia, wskazującymi na konieczność zgłoszenia się do szpitala, są: duszność spoczynkowa, przyspieszony oddech u dorosłych powyżej 30/min, wystąpienie zaburzeń świadomości, gorączka powyżej 40°C nie reagująca na leki przeciwgorączkowe oraz spadek saturacji poniżej 92% - wymienia ekspert. 

Jeśli posiadasz w domu pulsoksymetr, regularne mierzenie saturacji może być ważniejsze niż mierzenie temperatury. Spadek nasycenia krwi tlenem to często cichy sygnał, że płuca przestają wydolnie pracować, nawet jeśli pacjent nie czuje jeszcze silnej duszności.

Domowe testy COMBO. Jak nie popełnić błędu?

Wiele osób posiada w apteczkach testy wykrywające jednocześnie grypę, COVID-19 i RSV. To doskonałe narzędzie, ale tylko pod warunkiem poprawnego użycia. Błędne wykonanie wymazu daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa, co może skończyć się tragicznie.

Doktor Piotr Grzyb zwraca uwagę na błędy, które niweczą wiarygodność wyniku:

- Test najlepiej wykonać rano. Przed jego wykonaniem nie należy jeść, pić, płukać gardła, żuć gumy, palić papierosów ani stosować płynów do płukania jamy ustnej - podkreśla lekarz. 

Czas ma znaczenie – test wykonany zbyt wcześnie (zaraz po kontakcie z chorym) lub zbyt późno (po 5. dniu objawów) może nie wykryć wirusa ze względu na zbyt małą ilość antygenu. Optymalny moment to pierwsze dni po wystąpieniu gorączki.

Powikłania, które niszczą serce i układ nerwowy

Grypa to nie tylko kilka dni w łóżku. To potężny stan zapalny, który uderza w najsłabsze punkty naszego organizmu. Nawet po ustąpieniu infekcji, pacjenci mogą borykać się z konsekwencjami, które zmienią ich życie na zawsze.

Jak mówi nasz rozmówca:

- Może dochodzić do zaostrzenia przewlekłych chorób układu oddechowego (astmy, POChP) oraz chorób serca (m.in. niewydolności serca, zawału mięśnia sercowego), a także do zapalenia mięśnia sercowego - ostrzega nefrolog.

Niebezpieczeństwo grozi także układowi nerwowemu. Możliwe jest:

  • wystąpienie zespołu Guillaina-Barrégo,
  • zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. 

Właśnie dlatego lekarze tak mocno naciskają na szczepienia – ich głównym celem nie jest uniknięcie kataru, ale ochrona przed wózkiem inwalidzkim lub zgonem z powodu nagłego zawału po infekcji.

Źródło: Pacjenci

Wybór Redakcji
SOR
Lekarze ostrzegają, chorych wciąż przybywa. Statystyki są alarmujące
Zachorowania wśród dzieci na RSV
10-krotnie więcej zakażeń w Polsce. Rodzice muszą uważać na jeden objaw u dzieci
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
apteka
Pilny apel GIF. Popularny silny lek przeciwbólowy wycofany z aptek w całej Polsce
Niepokojące objawy
Twoje ciało wysyła sygnał, zanim serce odmówi posłuszeństwa. Zwróć uwagę na jeden szczegół na nogach
Kobieta z półpaścem
Co wiesz o półpaścu?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: