Spirometria za darmo. Zrobisz ją 30 września
Wczesne wykrycie problemów z oddychaniem to szansa na dłuższe życie i uniknięcie ciężkich powikłań. Już 30 września w 10 miastach Polski będzie można bezpłatnie zbadać płuca podczas spirometrii. Nie trzeba się wcześniej zapisywać ani specjalnie przygotowywać do testu. Eksperci alarmują, że setki tysięcy osób żyje z nierozpoznaną chorobą płuc, która niszczy ich układ oddechowy i jest przyczyną duszności. Najbardziej zagrożeni są palacze tytoniu, ale też osoby oddychające zanieczyszczonym powietrzem.
- W Polsce około 700 tys. osób choruje na POChP bez diagnozy, co znacznie opóźnia podjęcie skutecznego leczenia
- Spirometria to bezbolesne badanie pozwalające wykryć zwężenie oskrzeli u osób narażonych na dym tytoniowy i smog
- Darmowe badania spirometryczne odbędą się 30 września w 10 miastach Polski, bez wcześniejszej konieczności zapisów
Miliony Polaków bez diagnozy. Czas sprawdzić swoje płuca
Choroby układu oddechowego to w Polsce narastający problem. Szacunki pokazują, że w kraju z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP) żyje nawet 2,5 mln osób, z czego ogromna część w ogóle o tym nie wie. Poważnym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia jest odnalezienie tych pacjentów, zanim schorzenie całkowicie zniszczy ich organizm.
- System ochrony zdrowia „nie widzi” około 700 tys. osób chorujących na POChP, które nie mają postawionej diagnozy. Pacjenci ze zdiagnozowanym POChP funkcjonują już w systemie, choć jakość tej opieki bywa różna – mówi dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, krajowa konsultant w dziedzinie chorób płuc i dodaje: - POChP generuje ogromne koszty społeczno-ekonomiczne. Bezpośrednie wydatki wynoszą 16,5 mld złotych.
Nie tylko POChP jest niewykrywana na wczesnym etapie. Sytuacja pacjentów z astmą również wymaga zdecydowanych działań. Wczesne uchwycenie zmian w oskrzelach daje ogromne szanse na normalne funkcjonowanie i powstrzymanie objawów.
- W przypadku astmy wczesne rozpoznanie całkowicie zmienia jakość życia pacjenta, a w przypadku POChP po prostu ratuje życie. W latach 2010–2019 w ramach Polskich i Światowych Dni Spirometrii przebadano w Polsce ponad 65 tys. osób, z czego 12,5 tys. otrzymało skierowanie do lekarza POZ z powodu wykrytej obturacji – mówi dr hab. n. med. Piotr Dąbrowiecki z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.
Na czym polega spirometria?
Samo badanie opiera się na pomiarze pojemności płuc oraz swobodnego przepływu powietrza przez drogi oddechowe. Procedura jest bezpieczna, całkowicie bezbolesna i wymaga jedynie zaangażowania pacjenta, który oddycha zgodnie z poleceniami osoby wykonującej test.
- Spirometria jest badaniem nieinwazyjnym i bezbolesnym. Bywa niekomfortowa, bo nie należy do badań najprostszych, ale nie niesie ze sobą ryzyka naruszenia ciągłości tkanek i nie powinna wywoływać bólu ani dolegliwości skłaniających do wycofania się z badania. Robi się je w pozycji siedzącej, a pacjent wykonuje określone manewry zgodnie z poleceniami operatora - pielęgniarki, technika lub lekarza – wyjaśnia dr n. med. Monika Franczuk, Zakład Fizjopatologii Oddychania Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, członek zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc
Spirometria jest badaniem, które powinny wykonać osoby, palące tytoń oraz te, które mieszkają w miejscach o dużym zanieczyszczeniu powietrza. Te czynniki sprzyjają bowiem obturacji, czyli zwężeniu światła dróg oddechowych. A mówiąc prościej - chorobom płuc, powodującym duszność.
- Zapraszamy na badania przede wszystkim osoby po 40. roku życia, palące tytoń lub żyjące w zanieczyszczonym środowisku, które odczuwają duszność bądź mają przewlekły kaszel, trwający powyżej 8 tygodni. Osoby z wykrytą obturacją otrzymają list do swojego lekarza rodzinnego z prośbą o dalszą diagnostykę w kierunku POChP lub astmy – mówi prof. Dąbrowiecki.
Co czeka pacjenta po badaniu?
Wynik wskazujący na obturację to dopiero początek terapeutycznej drogi. Potwierdzenie zwężenia dróg oddechowych wymaga pogłębionej diagnostyki, ponieważ pojedynczy pomiar nie przesądza od razu o rodzaju schorzenia.
- Luką systemową jest stawianie diagnozy na podstawie tylko jednego badania spirometrycznego. Obturacja wykryta w pierwszym badaniu może mieć charakter odwracalny, np. po leczeniu niewydolności serca. Dlatego do rozpoznania choroby przewlekłej konieczna jest weryfikacja w czasie – podobnie jak w przypadku nadciśnienia tętniczego – wyjaśnia dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska.
Specjaliści proszą o poważne podejście do objawów ze strony układu oddechowego i skonsultowanie swojego stanu ze specjalistą. Bagatelizowanie tzw. kaszlu palacza, może bowiem mieć daleko idące konsekwencje.
- Nie mogę się pogodzić z reklamą syropu na kaszel palacza. Osoba z takimi objawami powinna się zgłosić do lekarza i na niskodawkową tomografię płuc, która za chwilę będzie dostępna – zachęca dr Czajkowska-Malinowska.
W POChP najważniejsze jest zapobieganie tzw. zaostrzeniom. To nagły wzrost nasilenia duszności i kaszlu. Może prowadzić do ostrej niewydolności oddechowej, a rokowanie bywa równie poważne jak po przebyciu zawału serca lub udaru mózgu. Każdy taki epizod przyspiesza spadek funkcji płuc i pogłębia nieodwracalną obturację.
- Zaostrzenie otwiera okres wysokiego ryzyka. Nie zawsze wymaga hospitalizacji, ale jeśli wymaga to powinno otwierać automatycznie dalszą ścieżkę opieki nad pacjentem – mówi dr Czajkowska-Malinowska.
Zbadaj płuca bezpłatnie. 30 września w całej Polsce
Wrzesień 2026 r. upływa pod znakiem intensywnej profilaktyki zdrowotnej. Trwające akcje mają uświadomić Polakom, jakie znaczenie dla całego organizmu ma sprawnie funkcjonujący układ oddechowy.
- Proszę sobie wyobrazić, że choć każdy pojedynczy oddech to niewielka objętość powietrza wciągana do płuc, to po pomnożeniu tego przez minuty i godziny okazuje się, że przez nasze płuca przepływa aż 100 tys. litrów powietrza na dobę. Gdy zestawimy tę ogromną objętość z naszym skromnym organizmem, staje się jasne, że płuca to fenomenalne urządzenie upakowane w naszej klatce piersiowej – opowiada dr Franczuk.
Prof. Dąbrowiecki zachęca w związku z tym do wykonania badań. Wygodnie i bez wcześniejszych zapisów. Warto, by z badania skorzystały zwłaszcza te osoby, które mają za sobą co najmniej 20 tzw. paczkolat, czyli przez 20 lat paliły paczkę papierosów dziennie. Jednak nie tylko palacze powinni poddać się temu testowi. Również osoby mieszkające na terenach objętych częstymi alarmami smogowymi mogą się zbadać. Szczegółowy wykaz placówek znajduje się na stronach oddziałów NFZ, na stronie www.astmaalergia-pochp.pl oraz na witrynach Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc i Koalicji Zdrowe Płuca. W Warszawie badania odbędą się w dwóch punktach: w Centrali NFZ przy ul. Rakowieckiej oraz w Mazowieckim Oddziale Wojewódzkim NFZ przy ul. Chałubińskiego.