Prawnik Tomasza Komendy Paweł Matyja chce sprawdzić, czy nieżyjący już klient zachorował na raka płuca w więzieniu, czy już po wyjściu z jednostki. - Żeby odpowiedzieć na to pytanie w sposób klarowny i wyczerpujący należałoby powołać biegłych, którzy dokonaliby oceny dokumentacji medycznej, bo samego pacjenta zbadać się już nie da, określić, jak dana choroba się rozwijała i czy da się ustalić się, kiedy ona mogła się zacząć - mówi w rozmowie z Pacjentami mecenas Paweł Matyja. Dopiero wtedy można analizować ewentualne zagadnienia, na ile ta jakość opieki medycznej była adekwatna i prawidłowa. Postawienie komukolwiek zarzutu, że leczył Tomasza Komendę niewłaściwie jest oczywiście zbyt daleko idące i nie można tego dziś zrobić - dodaje. Podobnego zdania jest dr Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby lekarskiej. “To jak wróżenie z fusów. W tej sprawie jest bardzo dużo zmiennych” - wyjaśnia.Tomasz Komenda w lutym tego roku zmarł na raka. Mężczyzna miał bardzo trudną historię, która zakończyła się tragicznie. Niesłusznie skazany na 25 lat więzienia po 18 latach odsiadki wyszedł na wolność, lecz jego szczęście nie trwało długo.
Nie żyje 46-letni Tomasz Komenda. Skazany za zbrodnię, której nie popełnił, w więzieniu spędził 18 lat, a po wyjściu na wolność okazało się, że ma raka płuca. - Leczenie tej choroby zależy od stopnia zaawansowania i typu. Nie bez znaczenia jest stan ogólny człowieka – mówi prof. Dariusz Kowalski, pulmonolog, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii w rozmowie z portalem Pacjenci.pl.Tomasza Komendę aresztowano w 2000 r. za brutalny gwałt i zamordowanie 15-letniej Małgosi. Do przestępstwa doszło w dolnośląskiej wsi Miłoszyce niedaleko Wrocławia.Choć nie przyznawał się do winy, skazano go na 25 lat więzienia. Przez 18 lat pobytu w zakładzie karnym nie dostał ani jednej przepustki i po dopiero po wznowieniu śledztwa oraz ponownej analizie dowodów, w marcu 2018 r. Tomasz Komenda opuścił więzienie i ostatecznie został przez Sąd Najwyższy uniewinniony.