Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Profilaktyka > Ból żuchwy i karku. Ekspertka o tym, jak wygląda zawał u kobiet
Redakcja Pacjenci.pl
Redakcja Pacjenci.pl 21.04.2026 11:45

Ból żuchwy i karku. Ekspertka o tym, jak wygląda zawał u kobiet

Ból żuchwy i karku. Ekspertka o tym, jak wygląda zawał u kobiet
Ból karku u kobiet może być objawem zawału Fot. Canva

Brak paraliżującego bólu w klatce piersiowej wcale nie oznacza, że jesteś bezpieczna. Niespecyficzne objawy, latami gromadzony stres, syndrom bycia niezastąpioną oraz zablokowane emocje to śmiertelna pułapka, w którą każdego dnia wpadają dziesiątki kobiet. Z powodu medycznych stereotypów i społecznych oczekiwań, kardiologiczna diagnoza u pacjentek bywa stawiana zbyt późno.

O tym, jak rozpoznać cichy atak serca i dlaczego musimy przestać ignorować własne potrzeby, na łamach portalu Pacjenci.pl z Agatą Ziemnicką, uznaną psycholożką i dietetyczką, rozmawiała Marta Sadkowska.

Objawy zawału u kobiet. To nie wygląda jak na filmach

Popkultura trwale zakrzywiła nasze postrzeganie ostrych incydentów kardiologicznych. Standardowy, kinowy obraz zawału, kojarzony z mężczyzną gwałtownie chwytającym się za pierś z powodu promieniującego bólu w lewym ramieniu, rzadko ma przełożenie na kobiecą fizjologię. Ten powielany latami stereotyp drastycznie usypia czujność pacjentek, których organizm w krytycznym momencie wysyła subtelniejsze, choć równie dramatyczne sygnały.

Zamiast książkowego ucisku, kobiety podczas zawału często odczuwają:

  • uciążliwe kłucie w szyi,
  • promieniujący ból żuchwy i karku,
  • dolegliwości żołądkowe (przypominające niestrawność),
  • silne osłabienie i nagłą senność.

– Objaw zawału, który pokazywany jest w filmach, czyli ból lewej ręki i ucisk w klatce piersiowej, to obraz standardowego, męskiego przypadku. U kobiet wygląda to zupełnie inaczej – tłumaczy psycholożka Agata Ziemnicka.

Nietypowe sygnały niezwykle łatwo zrzucić na karb przepracowania, długich godzin spędzonych przed ekranem komputera czy zwykłej niestrawności. Zbyt często pierwszym odruchem jest zażycie tabletki przeciwbólowej zamiast wybrania numeru alarmowego.

– Kiedy kobietę boli brzuch, słabo się czuje i jest bardzo senna, to znaczy, że być może jest to właśnie problem z sercem – podkreśla stanowczo ekspertka.

Problemy z diagnozowaniem kobiecego zawału

Myląca symptomatologia to wyzwanie nie tylko dla chorych, ale przede wszystkim dla systemu ratownictwa medycznego. Wciąż dochodzi do sytuacji, w których personel medyczny błędnie interpretuje dolegliwości pacjentek. Podejrzenie ataku woreczka żółciowego lub nerwobólu opóźnia zlecenie badań enzymów sercowych, co bezpośrednio zagraża życiu i blokuje wdrożenie procedur ratunkowych, takich jak leczenie trombolityczne.

Różnice w diagnostyce uwarunkowane płcią wciąż obnażają luki w systemie opieki zdrowotnej i w ewoluującej edukacji lekarzy.

– Z takimi samymi objawami mężczyzna jest często zatrzymywany w szpitalu, bo to już może być stan przedzawałowy, a kobietę nierzadko wypuszcza się do domu – dodaje ze smutkiem Ziemnicka.

Stres a ryzyko zawału u kobiet

Medyczne pomyłki to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa przyczyna słabnących serc leży znacznie głębiej – w sposobie, w jaki współczesne kobiety funkcjonują na co dzień. Narzucane kulturowo rygory zmuszają je do bycia naczelnymi menedżerkami życia całej rodziny. Łącząc pracę zawodową z obowiązkami domowymi, kobiety stają się ofiarami tak zwanego syndromu kanapki – rozdarcia między opiekowaniem się dorastającymi dziećmi a pomocą starzejącym się rodzicom.

– Jesteśmy w naszej kulturze, szczególnie w Polsce, wychowywane do ciągłego poświęcenia – zauważa rozmówczyni portalu Pacjenci.pl.

Taki tryb życia wymusza na organizmie stan permanentnego, wycieńczającego czuwania. Z perspektywy ewolucyjnej reakcja stresowa miała ratować życie przed nagłym, fizycznym zagrożeniem, uruchamiając potężne wyrzuty kortyzolu. Dziś ta sama kaskada hormonalna towarzyszy codziennej porannej logistyce.

– Ciało zakłada, że będziemy długo biec i walczyć z dzikimi zwierzętami, a my musimy po prostu zrobić dziecku kanapkę na rano – obrazuje mechanizm ekspertka.

Niewykorzystane przez fizyczny wysiłek zasoby energetyczne uderzają w gospodarkę lipidową, co bezpośrednio prowadzi do:

  • Insulinooporności
  • Stanów zapalnych niszczących naczynia krwionośne

Toksyczny ciężar zablokowanych emocji

Na kondycję układu sercowo-naczyniowego destrukcyjnie wpływa również izolacja – często odczuwana jako dotkliwa samotność w tłumie, nawet w obrębie bliskich relacji. Zamiast prosić o wsparcie, które według badań potrafi realnie obniżyć ciśnienie tętnicze, kobiety biorą cały ciężar odpowiedzialności na siebie.

Ten stan ma bardzo wymierne, biologiczne konsekwencje. Zablokowany w ciele gniew, tłumiony przez lata dla dobra rodziny, zaczyna działać na układ krwionośny niczym trucizna.

– Tłumienie tych wszystkich uczuć, frustracji i niewypowiedzianego żalu generuje ogromne napięcie, ponieważ poziom aktywacji złości w ciele jest bardzo duży – podsumowuje Agata Ziemnicka.

Kobieca fizjologia i psychika to system naczyń połączonych. Serce, zanim dojdzie do tragicznego finału, bardzo długo wysyła subtelne sygnały ostrzegawcze. Najwyższy czas, by zarówno same pacjentki, jak i system opieki zdrowotnej, nauczyli się je wreszcie prawidłowo odczytywać.

Wybór Redakcji
Rezonans magnetyczny
Pilna decyzja GIF. Lek wycofany z aptek, natychmiast powinien trafić do utylizacji
Objawy nieswoistego zapalenia jelit
7 objawów nieswoistych chorób zapalnych jelit. Lekarz apeluje: "Nigdy ich nie ignoruj"
Pieniądze
Emerytura wyższa o 2 tys. zł i 30 tys. wyrównania. Seniorzy miażdżą ZUS w sądach
Osłabienie
10 objawów, że zaczyna się zawał. Na ratunek masz kilka minut
Ból w dole pleców to nie zawsze kręgosłup
To nie rwa kulszowa. Charakterystyczny ból w dole pleców może oznaczać tętniaka
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: