Emerytura 5000 zł: ile musisz zarabiać, by tyle dostać? Różnice są kolosalne
Wizja spokojnej jesieni życia często zderza się z brutalną rzeczywistością wyliczeń emerytalnych. Kwota 5000 złotych miesięcznie wydaje się solidnym zabezpieczeniem, jednak droga do jej osiągnięcia wygląda zupełnie inaczej dla kobiet i dla mężczyzn. Analizując twarde dane o stopie zastąpienia i wymaganych zarobkach, wyłania się obraz systemu, w którym płeć i długość pracy mają decydujące znaczenie dla stanu naszego przyszłego portfela.
Męski portfel: 10 tysięcy brutto na start
Obecna sytuacja w systemie emerytalnym wskazuje, że przeciętna stopa zastąpienia w Polsce wynosi 54 procent. Mężczyźni, którzy celują w świadczenie na poziomie 5 tysięcy złotych, muszą więc wykazać się zarobkami rzędu 10 tysięcy złotych brutto. Warto zauważyć, że taka kwota to obecnie aż 114 procent przeciętnego wynagrodzenia w naszym kraju.
Kobieca perspektywa: poprzeczka zawieszona znacznie wyżej
Prognozy dla przyszłych emerytek są niestety mniej optymistyczne, a Zakład Ubezpieczeń Społecznych szacuje, że do 2050 roku stopa zastąpienia spadnie drastycznie do poziomu około 28,7–29 procent średniej pensji. Przekłada się to na konkretne liczby: aby kobieta mogła liczyć na emeryturę w wysokości 5 tysięcy złotych, jej obecne zarobki musiałyby wynosić aż 17 tysięcy złotych brutto. Oznacza to konieczność osiągania dochodów na poziomie 175 procent średniej krajowej, co stanowi ogromne wyzwanie, dlatego eksperci coraz częściej zalecają dodatkowe oszczędzanie w ramach PPK, IKE czy IKZE.
Skąd ta przepaść? Mechanizm wyliczeń
Różnica w wymaganych dochodach jest uderzająca: mężczyźni potrzebują 10 tysięcy złotych brutto, podczas gdy kobiety aż 17 tysięcy, by osiągnąć ten sam cel finansowy. Główną przyczyną tej dysproporcji jest fakt, że kobiety przechodzą na emeryturę o pięć lat wcześniej niż mężczyźni, co bezpośrednio skraca ich okres składkowy. Choć w debacie publicznej pojawiały się głosy o zrównaniu wieku emerytalnego, na ten moment nie ogłoszono żadnych konkretnych planów wdrożenia takich zmian.
Czas to pieniądz – dosłownie
Spadająca stopa zastąpienia sprawia, że przyszłe świadczenia będą coraz niższe, co wymusza na pracujących już teraz poszukiwanie skuteczniejszych metod zabezpieczenia finansowego. Kluczowym czynnikiem pozostaje długość kariery zawodowej, ponieważ krótszy okres składkowy przy wcześniejszym zakończeniu pracy drastycznie podnosi próg zarobków niezbędnych do uzyskania godnej emerytury. Z tego powodu Piotr Juszczyk z InFakt.pl sugeruje kobietom rozważenie późniejszego przejścia na emeryturę, gdyż każdy dodatkowy rok pracy może zwiększyć świadczenie nawet o 10–15 procent.