Groźny składnik suplementów zakazany w Polsce. Nawet mała dawka kończy się w szpitalu
Popularne preparaty na odchudzanie oraz sprawność seksualną trafiają pod lupę służb sanitarnych. Jedna z najczęściej stosowanych substancji pobudzających została oficjalnie wpisana na listę zakazaną w Polsce. Decyzja ta ma związek z alarmującymi danymi dotyczącymi bezpieczeństwa – w wielu przypadkach wystarczyło zaledwie kilka kapsułek popularnego środka, by doprowadzić organizm do stanu wymagającego natychmiastowej hospitalizacji.
- Koniec z niebezpieczną substancją – co się zmieniło?
- Czym jest zakazany składnik i gdzie go znajdziemy?
- Porażające statystyki: Szpital po kilku kapsułkach
- Najczęstsze objawy zatrucia i skutki uboczne
Koniec z niebezpieczną substancją – co się zmieniło?
Zgodnie z nowymi regulacjami, johimbina oraz jej pochodne nie mogą być już stosowane w produkcji żywności ani suplementów diety na terenie Polski. Decyzja ta wynika z realnego i bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia konsumentów. Do tej pory substancja ta była powszechnie dostępna, głównie w sklepach dla sportowców oraz na aukcjach internetowych jako skuteczny sposób na redukcję wagi.
Służby podkreślają, że stosowanie preparatów zawierających te związki wiąże się z ryzykiem wystąpienia nieprzewidywalnych reakcji organizmu. Zakaz obejmuje nie tylko czysty chlorowodorek johimbiny, ale całą grupę związków i ekstraktów roślinnych o podobnym działaniu.
Czym jest zakazany składnik i gdzie go znajdziemy?
Johimbina to alkaloid pochodzenia roślinnego, pozyskiwany głównie z kory afrykańskiego drzewa Pausinystalia yohimbe. Ze względu na swoje silnie pobudzające właściwości, była masowo wykorzystywana w trzech kategoriach produktów:
- spalaczach tłuszczu (reklamowanych jako środek na "uporczywą tkankę tłuszczową"),
- przedtreningówkach (mających dodawać energii do ćwiczeń),
- środkach na potencję (poprawiających sprawność seksualną).
Szczególnie niebezpieczny jest chlorowodorek johimbiny – chemicznie oczyszczona forma substancji, która działa znacznie szybciej i silniej niż naturalne ekstrakty, gwałtownie podnosząc tętno oraz ciśnienie krwi.
Porażające statystyki: Szpital po kilku kapsułkach
Badania opublikowane w „Annals of Pharmacotherapy” rzucają nowe światło na skalę problemu. Analiza przypadków zgłoszonych do ośrodka zatruć wykazała, że produkty z tą substancją wywołują działania niepożądane znacznie częściej niż inne suplementy diety. Co najbardziej niepokojące, aż 98,7% incydentów dotyczyło właśnie suplementów, a nie leków produkowanych pod ścisłą kontrolą farmaceutyczną.
Dane wskazują na ogromną nieprzewidywalność tego składnika. Udokumentowano przypadki, w których ciężkie objawy występowały już po przyjęciu od 1 do 4 kapsułek. Ponad połowa osób zgłaszających zatrucie (56%) wymagała natychmiastowej konsultacji lekarskiej, a u co trzeciego pacjenta objawy oceniono jako zagrażające zdrowiu.
Najczęstsze objawy zatrucia i skutki uboczne
Substancja ta uderza przede wszystkim w układ krążenia oraz układ nerwowy. Osoby, które zażyły produkty z zakazanej listy, najczęściej skarżyły się na:
- problemy z sercem – przyspieszone bicie (tachycardia) u 43% badanych,
- dolegliwości żołądkowo-jelitowe – nudności i bóle u 46% osób,
- stany lękowe – silny niepokój i pobudzenie u 33% pacjentów,
- skoki ciśnienia – u co czwartej osoby.
W najbardziej drastycznych przypadkach dochodziło do zdarzeń bezpośrednio zagrażających życiu, takich jak napady drgawek, poważne zaburzenia rytmu serca, a nawet ostra niewydolność nerek. Eksperci ostrzegają: jeśli posiadasz w domu stare zapasy suplementów z napisem "Yohimbine" na etykiecie, dla własnego bezpieczeństwa powinieneś przestać je stosować.