Obserwuj nas na:
Pacjenci.pl > Prawo i zdrowie > UE blokuje import żywności z Brazylii. 80 proc. partii skażonych salmonellą
Anna Badurska
Anna Badurska 18.05.2026 12:34

UE blokuje import żywności z Brazylii. 80 proc. partii skażonych salmonellą

UE blokuje import żywności z Brazylii. 80 proc. partii skażonych salmonellą
UE blokuje import z Brazylii Fot. Canva

Od 3 września 2026 roku na terenie całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać zakaz importu określonych produktów pochodzenia zwierzęcego z Brazylii. Decyzja ta jest wynikiem systematycznych uchybień w standardach weterynaryjnych oraz wykrycia poważnych patogenów w żywności sprowadzanej z Ameryki Południowej. Dla polskich konsumentów oznacza to zmiany w asortymencie dostępnym w dyskontach oraz potencjalne wahania cen żywności.

  • Które dokładnie produkty zostaną objęte unijnym zakazem w 2026 roku?
  • Jakie zagrożenia zdrowotne (w tym odsetek zakażeń) stały za radykalną decyzją instytucji europejskich?
  • W jaki sposób samodzielnie sprawdzić kraj pochodzenia mięsa i miodu podczas codziennych zakupów?

Decyzja komitetu PAFF: Lista produktów wycofanych z rynku

W dniu 12 maja 2026 roku Stały Komitet ds. Roślin, Zwierząt, Żywności i Pasz (SCOPAFF) przegłosował wdrożenie zdecydowanych środków zapobiegawczych. Unijne instytucje uznały, że dotychczasowe procedury weryfikacyjne są niewystarczające, aby zapewnić pełne bezpieczeństwo konsumentom na Starym Kontynencie.

Zgodnie z przyjętymi przepisami, całkowity zakaz importu od 3 września 2026 roku obejmie kluczowe grupy asortymentowe:

  • świeże mięso wołowe,
     
  • świeże mięso końskie,
     
  • mięso drobiowe (w tym popularne w przetwórstwie elementy z kurczaka),
     
  • produkty pochodzące z akwakultury (hodowle ryb i owoców morza),
     
  • miód naturalny oraz osłonki wykorzystywane w przemyśle wędliniarskim.

Wprowadzenie krótkiego, niespełna czteromiesięcznego okresu dostosowawczego (pomiędzy majową decyzją a wrześniowym wdrożeniem) zmusza europejskie sieci handlowe oraz zakłady przetwórcze do błyskawicznego poszukiwania alternatywnych dostawców. Zmiany te uderzą przede wszystkim w wielkie koncerny spożywcze, które opierały swoją opłacalność na tańszym surowcu zza oceanu.

UE blokuje import żywności z Brazylii. 80 proc. partii skażonych salmonellą
Fot. John Robertson/Pexels/CanvaPro

80 proc. partii zakażonych. Ryzyko salmonelli i antybiotyków

Podstawą do wprowadzenia tak restrykcyjnych sankcji handlowych były alarmujące raporty spływające od państw członkowskich. Prawdziwym wstrząsem dla unijnych decydentów okazały się wyniki zmasowanych kontroli sanitarnych przeprowadzonych na terytorium Grecji. Badania laboratoryjne transportów przybywających z Brazylii wykazały obecność bakterii z rodzaju Salmonella w aż 80 procentach kontrolowanych partii mięsa.

Zakażenie salmonellą u ludzi prowadzi do ostrej infekcji żołądkowo-jelitowej. Choroba ta jest szczególnie niebezpieczna dla małych dzieci, osób starszych oraz pacjentów z osłabionym układem immunologicznym. W skrajnych przypadkach silne odwodnienie organizmu wymaga natychmiastowej hospitalizacji.

Kolejnym, długoterminowym zagrożeniem zidentyfikowanym przez inspektorów był brak wiarygodnych gwarancji dotyczących niestosowania antybiotyków. W państwach Unii Europejskiej profilaktyczne podawanie antybiotyków zwierzętom rzeźnym jest surowo zakazane. Ma to na celu walkę ze zjawiskiem lekooporności – narastającym problemem globalnym, w którym bakterie przestają reagować na leczenie medykamentami ratującymi ludzkie życie. Brazylijscy eksporterzy nie byli w stanie udowodnić, że ich procedury weterynaryjne spełniają ten europejski wymóg.

Zobacz także:

Ceny żywności a ochrona polskich rolników

Zablokowanie importu południowoamerykańskiej żywności ma również potężny wymiar gospodarczy i polityczny. Decyzja ta wpisuje się w trwającą od lat debatę na temat kontrowersyjnej umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a państwami grupy Mercosur. Minister rolnictwa Stefan Krajewski oraz przedstawiciele polskich zrzeszeń rolniczych wielokrotnie podnosili problem nierównych szans na wspólnym rynku.

Europejscy, w tym polscy, rolnicy są zobligowani do przestrzegania najsurowszych norm dobrostanu zwierząt, ochrony środowiska oraz rygoru sanitarnego. Koszty utrzymania takich standardów są ogromne, co znajduje odzwierciedlenie w cenie końcowej produktu. Napływ taniego, nie zawsze właściwie kontrolowanego mięsa z Brazylii uderzał bezpośrednio w rentowność polskiego rolnictwa.

Odcięcie dopływu tańszego surowca z całą pewnością ustabilizuje sytuację krajowych hodowców, jednak konsumenci muszą przygotować się na zauważalne zmiany przy sklepowych półkach. Producenci pasztetów, parówek, gotowych dań czy wyrobów garmażeryjnych, zmuszeni do zakupu droższego mięsa na rynku unijnym, prawdopodobnie przeniosą te koszty na klientów docelowych. Może to oznaczać stopniowy, ale trwały wzrost cen wysoce przetworzonych produktów mięsnych.

Jak czytać etykiety?

Zanim nowe przepisy zaczną w pełni obowiązywać 3 września 2026 r., na europejskim rynku wciąż mogą znajdować się produkty pochodzące z wcześniejszych, legalnych transportów. W tym czasie kluczowa staje się świadomość konsumencka i uważne czytanie etykiet, do czego zachęcają organy nadzorcze, takie jak Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) oraz Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS).

Aby zminimalizować ryzyko zakupu żywności niespełniającej rygorystycznych norm, należy stosować się do następujących zasad:

  • Weryfikacja kraju pochodzenia mięsa: 

Prawo unijne nakłada obowiązek jednoznacznego oznaczania pochodzenia świeżego i mrożonego mięsa (w tym drobiu, wieprzowiny i wołowiny). Na etykiecie zawsze musi widnieć informacja o państwie chowu i państwie uboju zwierzęcia. Najbezpieczniejszym wyborem są produkty oznaczone jako "Pochodzenie: Polska" lub posiadające znak „Produkt Polski”.

  • Analiza składu miodu: 

W przypadku miodów dostępnych w dyskontach, bardzo często można spotkać się z zapisem: „Mieszanka miodów pochodzących z państw członkowskich UE i spoza UE”. To sformułowanie oznacza brak precyzyjnego źródła i dopuszcza obecność surowca m.in. z Ameryki Południowej czy Azji. Zawsze warto wybierać miód z czytelną informacją o jednym, europejskim kraju pochodzenia.

  • Prawo do informacji w gastronomii: 

Klienci restauracji, barów mlecznych czy punktów z jedzeniem na wynos mają pełne prawo zażądać informacji o składzie potraw i pochodzeniu użytych w nich surowców. Lokal gastronomiczny ma obowiązek udzielić takich informacji (często w formie tzw. wykazu składników i alergenów).

Brak precyzyjnych informacji na opakowaniu powinien zawsze budzić czujność konsumenta. Świadome wybory zakupowe to obecnie najskuteczniejsza metoda ochrony własnego zdrowia oraz wsparcia lokalnych, rzetelnych producentów żywności.

Artykuł ma charakter poglądowy i informacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani nie zastępuje konsultacji z lekarzem lub farmaceutą. W przypadku podejrzenia zatrucia pokarmowego należy niezwłocznie skontaktować się ze specjalistą.

Źródło: Decyzja SCOPAFF, Komunikat UE

Wybór Redakcji
praca L4
Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu
Tani i naturalny sposób na cukier i nadwagę
Pij 3 razy dziennie przed posiłkiem. Obniżysz poziom cukru i zrzucisz wagę
ZUS
155 tys. Polaków mniej w rok. GUS podał dane, składki ZUS pójdą w górę
GIS wycofanie
GIS ostrzega przed chochlą do zupy Florina. Migracja szkodliwych substancji do jedzenia
Sejmowa Komisja Zdrowia
208 lekarzy spoza UE straciło PWZ. Sejm przedłużył termin na certyfikat do maja 2027
Szczepienie
Wielki Quiz o Szczepieniach: sprawdź, czy na pewno wiesz wszystko o szczepieniach?
Wybór Redakcji
Pacjenci.pl
Obserwuj nas na: