Od ospy do półpaśca. Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka
Półpasiec to choroba, z której powikłaniami pacjenci mogą borykać się przez wiele miesięcy, a nawet lat. Choć świadomość na temat tej choroby rośnie (od 2022 roku obchodzimy Tydzień Świadomości Półpaśca ), wciąż wiele osób, w tym seniorów, nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia i z faktu, że półpaścowi można zapobiegać.
· Półpaścem nie można się zarazić, jest efektem reaktywacji uśpionego w nas wirusa ospy wietrznej
· Najgroźniejszym powikłaniem półpaśca jest neuralgia popółpaścowa – trudny do leczenia, neuropatyczny ból, który może trwać latami
· Przed zachorowaniem i powikłaniami w ponad 90% chroni nowoczesna szczepionka, dostępna w aptekach, która dla wielu osób jest w 100% refundowana
Czym jest półpasiec i jak się objawia?
Wiele osób błędnie uważa, że półpasiec to choroba, którą można się zarazić od innych.
- Nie zakażamy się jakimś patogenem z zewnątrz. Tutaj dochodzi do reaktywacji wirusa, który jest uśpiony w naszym organizmie - wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji, Uniwersytet Medyczny w Białystoku. - Wirus ten, po przechorowaniu ospy wietrznej (zazwyczaj w dzieciństwie), po okresie latencji usypia, gdzieś tam się chowa w naszym układzie nerwowym po to, żeby się reaktywować w momencie, kiedy nasza odporność spada.
Choroba najczęściej objawia się silnym bólem, a następnie pojawieniem się pęcherzyków na skórze, najczęściej na tułowiu (po jednej stronie) lub na głowie. Może dojść również do nadkażenia bakteryjnego zmian. Z wiekiem objawy stają się bardziej nasilone.
- Półpasiec u starszych osób jest bardziej masywny, bardziej zmieniony. Im jesteśmy starsi, tym słabsza jest nasza odporność, tym bardziej ilość tych zmian jest większa i masywna - tłumaczy prof. dr hab. n. med. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. - To nie jest choroba nabyta, tylko to jest choroba obudzona.
Kto może zachorować na półpaśca?
Zachorować może każda osoba, która w przeszłości przeszła ospę wietrzną. Zgodnie z badaniami uważa się, że 99% populacji mogło mieć kontakt z wirusem. Ryzyko zachorowania na półpasiec jest szacowane na poziomie 1 na 3 osoby. Zachorowania zdarzają się przez cały rok, brak tutaj typowej dla innych wirusów (jak np. RSV czy wirus grypy) sezonowości. W Polsce rocznie odnotowuje się około kilkudziesięciu tysięcy przypadków tej choroby (tygodniowo 2,5 tys. zgłoszeń). Oznacza to, że na półpasiec jesteśmy narażeni cały rok. Jest on związany z obniżeniem odporności, które może być spowodowane np. przez choroby współistniejące albo przez inne czynniki, np. niską jakość snu lub przewlekły stres.
Seniorzy i osoby z chorobami przewlekłymi w grupie najwyższego ryzyka
Ryzyko reaktywacji wirusa rośnie wraz z wiekiem, co jest związane z naturalnym starzeniem się układu immunologicznego. Dane wskazują na to, że zachorowania na półpasiec rosną u osób po 50. i po 55. roku życia. Współczynnik zapadalności rośnie dwukrotnie u osób w wieku powyżej 75 i 80 lat. Dodatkowym czynnikiem ryzyka, oprócz wieku, są choroby towarzyszące, takie jak chociażby cukrzyca.
Prof. Leszek Czupryniak ostrzega, że osoby chore na cukrzycę częściej zapadają na półpasiec. Co gorsza, półpasiec powoduje ból, a tym samym silny stres. Stres wyzwala z kolei adrenalinę, która podnosi poziom cukru we krwi i powoduje u tych pacjentów tzw. dekompensację cukrzycy, czyli gorszą kontrolę samej cukrzycy. Z kolei prof. dr hab. n. med. Tomasz Targowski z Narodowego Instytutu Geriatrii przypomina, że „każda choroba przewlekła jest szczególnie niebezpieczna z uwagi na naturalne pogorszenie odporności wraz z wiekiem.
Najczęstsze i najgroźniejsze powikłanie: neuralgia popółpaścowa
Najbardziej uciążliwym i groźnym dla jakości życia pacjentów powikłaniem półpaśca jest nerwoból, nazywany neuralgią popółpaścową, który następuje po wyleczeniu zmian skórnych. Może on trwać wiele miesięcy, a czasami lat. Zmaga się z nim, wedle szacunków, około 30% osób chorych na półpasiec. Prof. Zajkowska wyjaśnia, że wirus potrafi zaatakować niemal całe ciało. Jak mówi, „boli cała skóra dzień i noc”. Takie opowieści wśród pacjentów, którzy chorowali na półpasiec nie są wyjątkiem. To właśnie ten ból jest najtrudniejszy w chorobie.
Z bólem pacjenci radzą sobie niezwykle trudno, a czasem, jak opowiada prof. Targowski o swojej 70-letniej pacjentce z neuralgią trwającą od siedmiu lat, wymaga to „silnych leków przeciwbólowych, leków narkotycznych, leków antydepresyjnych”.
- Stosowanie takich silnych leków u osób w wieku senioralnym rodzi kolejne ryzyko, w tym upadków, a te mogą prowadzić do złamań. Te z kolei do powikłań zakrzepowych czy zapaleń płuc. Poza tym tego typu leczenie pogarsza pamięć i myślenie u pacjentów. To tzw. działanie antycholinergiczne – wyjaśnia prof. Targowski.
Jak dodaje prof. Zajkowska, z powodu tego bólu, wielu pacjentów ma myśli samobójcze, a ból popółpaścowy jest wskazywany jako jedna z najczęstszych przyczyn samobójstw wśród seniorów. Zdarzają się też przypadki, np. w przypadku, gdy półpasiec występ uje w oku, tzw. półpasiec oczny, w których choroba obejmuje jedną czwartą głowy i zajmuje rogówkę. Półpasiec uszny z kolei może objąć nerw twarzowy.
Szczepienia: bezpłatna ochrona dla seniorów
Jedynym skutecznym sposobem na uniknięcie zachorowania i ciężkich powikłań jest szczepienie ochronne. Od 2024 roku dostępna jest nowoczesna szczepionka. Aktualnie, w 2024 roku 50% refundacji dla dorosłych między 18. a 65. rokiem życia oraz 100% refundacji dla osób od 65. roku życia (wraz z obecnością wybranych chorób współistniejących). Ponadto w Warszawie dostępny jest samorządowy program szczepień. Co bardzo ważne, jak podał dr n. med. Marek Tomków, Prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej, szczepienia na półpasiec u dorosłych odbywają się dzisiaj przede wszystkim w aptekach.
Szczepionka, jak zaznacza prof. Czupryniak, jest skuteczna. Jej skuteczność ocenia się na ponad 90% na przestrzeni 10-11 lat. Oznacza to, że po takim szczepieniu przed dekadę nie zachoruje się na półpasiec. Warto się szczepić także po przebyciu choroby po to, aby „wirus dalej był nieczynny”.
- Nie jest szczepionka, która ratuje życie. Nie jest tak, że ja będę dłużej żył, ale będę żył lepiej i uniknę poważnych powikłań po ewentualnym półpaścu – mówi prof. Czupryniak.
Niestety świadomość dotycząca tych szczepień nadal jest niska, i jak stwierdza dr Tomków, nadal funkcjonują mity i wciąż trzeba przekonywać pacjentów do jej skuteczności.
Szczepienie przeciwko półpaścowi można łączyć z innymi szczepionkami, np. na grypę lub Covid-19 i RSV. W ubiegłym roku na półpaśca zaszczepiono blisko 177 tys. osób.