Małe wiejskie szkoły nie znikną, ale będą w nich tylko przedszkola, zerówki i klasy I – III. Starsi uczniowie będą musieli jeździć do większych miejscowości, aby kontynuować naukę. Zmiany miałyby wejść w życie po wyborach samorządowych.Zapowiedź MEiN o zmianach w wiejskich szkołach wywołuje skrajne reakcje. Jedni się cieszą, inni wręcz przeciwnie. Trudno też stwierdzić, co dokładnie stoi za tymi zapowiedziami. A gdy nie wiadomo, o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze.
Minister cyfryzacji, wicepremier Krzysztof Gawkowski powiedział: "Zawieszamy program ‘Laptop dla ucznia’". Okazuje się, że dzieciaki już nie będą dostawały komputerów. W dodatku rozdając wcześniej laptopy "naruszano przepisy karne”.Barbara Nowacka, szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej ujęła to bardziej dosadnie: podczas swoich rządów PiS "rozdawał laptopy jak zabawki”.
Jest jeden psycholog szkolny na 785 dzieci. Mało? Dobrze, że w ogóle jest, ale to dotyczy tylko większych miast. W wielu polskich gminach w szkołach w ogóle nie ma psychologów. A dzieci z problemami – przybywa. O ich dramatycznej sytuacji wciąż przypomina Dominik Kuc z fundacji GrowSpace.Dzieciństwo i młodość nie zawsze usłane są różami. Wielu młodych ludzi ma problemy i to poważne. Dzieci cierpią, ale mało jest osób, które mogłyby im pomóc. Wychowawcy szkolni często nie są do tego przygotowani, a prywatna konsultacja u psychologa jest kosztowna.
Organizacja studniówki to ogromne wyzwanie. I ogromne koszty. Z roku na rok cena za talerzyk jest coraz wyższa. W końcu trzeba zapłacić za wynajem sali, DJ-a, dekoratorkę. Do kosztu, który musi ponieść każdy uczeń, wlicza się też cena talerzyków dla nauczycieli i ich osób towarzyszących.W wielu szkołach panuje zwyczaj, że uczniowie ostatnich klas zapraszają na studniówkę dyrektora, nauczycieli i ich partnerów. Niektórym rodzicom to nie w smak. Nie chcą sponsorować zabawy nauczycielom, ale zastanawiają się, czy tak wypada.
Nauczyciele nareszcie zaczną zarabiać na swojej pracy. Tak wskazują plany rządu, który jeszcze w czasie wyborów obiecał pedagogom 30-procentowe podwyżki pensji. Szymon Hołownia obiecuje nawet więcej. Wpadł na projekt uprzedniej władzy, które zapisy zapowiadają podwyższenie wynagrodzenia dla nauczycieli nawet do 11 tys. złotych.
Choć do ferii zostało jeszcze trochę czasu, trzeba już o nich myśleć, jeśli chcemy wysłać dziecko na zimowisko. Zimowy wypoczynek oczywiście wiąże się z kosztami, a te bywają czasem bardzo wysokie. Teraz wiele dzieci będzie mogło dostać dofinansowanie ferii zimowych.To wspaniała wiadomość szczególnie dla tych rodzin, których nie zawsze było stać na zorganizowanie dziecku wyjazdu. Mogą mieć przyznane 900 zł. Jednak, żeby otrzymać pieniądze, trzeba spełnić kilka warunków.
Edukacja w Polsce jest bezpłatna? Nie dla rodziców, którzy na korepetycje swoich dzieci wydają tysiące złotych miesięcznie. Ceny dodatkowych lekcji różni się w zależności od wielu czynników, m.in. w zależności od lokalizacji. Dawniej na korepetycje chadzali najsłabsi uczniowie, żeby "jakoś zdać". Teraz na "korki" chodzą najlepsi, bo żeby wygrać w wyścigu szczurów, trzeba być wybitnym. Kiedyś dobry uczeń pisał przyzwoicie egzamin w szkole docelowej i jeśli tylko chętnych nie było zbyt wielu - dostawał się. Maturę zdawali ci, którzy w miarę systematycznie pracowali przez 4 czy 5 lat szkoły średniej, a studia, cóż, jak koś się miał dostać, to się dostał. Dziś to nie jest takie proste.
Większość dzieci w Polsce uczy się w szkołach publicznych. Zgodnie z art. 70 Konstytucji RP każdy ma prawo do nauki, nauka do 18. roku życia jest obowiązkowa, nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Ale czy faktycznie da się uczyć podstawy programowej, nie ponosząc kosztów?W większości szkół jest już po pierwszych zebraniach, a co za tym idzie, rodzice zostali zapoznani z kalendarzem roku szkolnego, zasadami oceniania, a także ponieśli już koszty edukacji pociech. Zwykle wcale nie małe.
Rok szkolny 2023/2024 już za pasem. Rodzice rzucili się do kupowania wyprawek dla szkolniaków i przedszkolaków. Na listach wymagań dla najmłodszych dzieci często można zobaczyć kapcie, szczoteczki do zębów, ale także śpiworki i kołderki.Czy przedszkole ma prawa żądać, aby rodzice wyposażyli w nie swoje dzieci? Jasne wytyczne w tej sprawie przedstawia Ministerstwo Edukacji i Nauki. Wielu rodziców może być nimi zaskoczonych.